Film

Helmut Newton - Mistrz aktu

Planete
Silne kobiety w wyzywających pozach – pewne siebie, dominujące i tajemnicze. Fotografie niemieckiego artysty wciąż fascynują prowokującym, a jednocześnie wysmakowanym erotyzmem
Newton urodził się w 1920 roku w Berlinie. Jego kariera nabrała rozpędu po II wojnie światowej, gdy podjął współpracę z magazynami mody, m.in. z kultowym „Vogue”. Zarówno jego fotografie ze świata mody, jak i portrety czy akty, niosły prawdę o konsumpcyjnej kulturze zachodnich społeczeństw.
Szybko wypracował rozpoznawalny styl, którego znakami firmowymi były dramatycznie upozowane kobiece akty, pełne fetyszystycznych podtekstów. Modelki ubierał w futra i ortopedyczne gorsety, dawał im do ręki pejcze, baty i noże, fotografował nagie w metrze, kuchni czy stojące w oknie wieżowca. W tych starannie zaaranżowanych zdjęciach ukazywał głębię relacji opartych na władzy, seksualności i płci. Prace Helmuta Newtona, równie piękne, co i kontrowersyjne, zamazywały też granice między sztuką i pornografią. Mimo zawału, który przeżył w wieku pięćdziesięciu lat, nie zwolnił tempa pracy, stając się w latach 80. XX wieku światową ikoną fotografii.
Niemiecki film dokumentalny Adriana Mabena „Helmut Newton. Mistrz aktu”, nakręcony w 1989 roku, pokazuje wybitnego artystę przy pracy w Los Angeles, Berlinie, Paryżu i w Monte Carlo. Widzimy, w jaki sposób zaznacza on swoją osobowość w różnorodnych pracach: przeznaczonych na wystawy, sesjach z modelkami, reklamach, portretach znanych osób. Fotograf mówi o roli naturalnego światła w swoich dziełach, o trudnych relacjach z drukarzami w laboratoriach, o tym, jak wybiera dziewczyny do aktów. Jest złośliwy i prowokacyjny zarówno, gdy mówi o życiu, jak i sztuce. Jego wypowiedzi dopełniają słowa niektórych z jego słynnych modelek: Catherine Deneuve, Charlotte Rampling czy Sigourney Weaver. Helmut Newton zmarł w 2004 roku. Zginął w wypadku samochodowym w Hollywood, uderzając w ścianę hotelu Chateau Marmont, w którym gościł podczas każdego pobytu w Kalifornii. [i]20.45 | Planete | sobota[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL