Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie trudności napotkali staroobrzędowcy po przeniesieniu się do Rosji z Brazylii?
- Jak obietnice wsparcia dla staroobrzędowców różniły się od rzeczywistości?
- Co skłoniło staroobrzędowców do rozważania powrotu do Brazylii?
- Jak sytuacja staroobrzędowców ilustruje szersze problemy z migracją i osiedlaniem w Rosji?
Staroobrzędowcy, którzy w 2021 r. przenieśli się na rosyjski Daleki Wschód z Brazylii w ramach programu przesiedleń rodaków promowanego przez rosyjskiego dyktatora, stoją w obliczu bankructwa swoich gospodarstw. Awraam Kaługin, Denis Kuzniecow, Kalin Kuzniecow i Polikarp Anfiłofiew, którzy prowadzą działalność rolniczą w Kraju Nadmorskim, alarmują, że zostali bez obiecanego przez Kreml wsparcia i pomocy.
Staroobrzędowcy-rolnicy w Rosji mogą stracić wszystko
Jako przyczynę dramatycznej sytuacji ich gospodarstw wyliczają słabe zbiory spowodowane ulewnymi deszczami w 2024 r., spadające ceny światowe, cła eksportowe na soję. O wojnie rozpętanej przez Putina w pół roku po ich przyjeździe i jej konsekwencjach w postaci obcięcia dofinansowań i wsparcia boją się mówić głośno.
Czytaj więcej
Rosja sprzedała za granicę najmniej zboża od 17 lat. Terminale zbożowe w portach zieją pustkami....
„Świadomie przenieśliśmy się z Brazylii do Rosji w 2021 r., ponieważ nasze korzenie i nasza ojczyzna są tutaj. Mamy nadzieję, że nasza ojczyzna nas wesprze” – powiedział rosyjskim mediom Awraam Kaługin, cytowany przez „The Moscow Times”. Staroobrzędowcy zasłynęli w Brazylii ze swojej gospodarności, uczciwości i pracowitości. W Rosji brazylijscy przesiedleńcy zderzyli się z rzeczywistością nakręcaną propagandą, rozpętaną wojną, wszechobecną korupcją i niegospodarnością.