Doradcy podatkowi

Komu zależy na mniejszej ochronie firm

Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Ministerstwo Sprawiedliwości, a dokładnie prokuratura, jest przeciwne pomysłowi, by to sąd zwalniał doradcę z obowiązku dochowania tajemnicy
W czwartek 30 lipca 2009 r. przygotowany przez Ministerstwo Finansów i oczekiwany przez środowisko projekt nowelizacji ustawy o doradztwie podatkowym ma trafić pod obrady Komitetu Stałego Rady Ministrów.
[srodtytul]Powody zwłoki[/srodtytul] Przeciągają się prace nad projektem ustawy o działalności usługowej, która ma wdrożyć do naszego prawa unijną dyrektywę o wewnętrznym rynku usług (dotyczy także wykonywania zawodu doradcy podatkowego), ale to tylko jeden z powodów, dla których gotowy już projekt MF dotąd nie trafił na posiedzenie rządu i do Sejmu.
Drugim, poważniejszym, jest [b]spór o dwa zaproponowane w nim rozwiązania. A mianowicie o taką zmianę kodeksu postępowania karnego, aby to sąd, a nie – jak obecnie – prokurator zwalniał doradcę z tajemnicy zawodowej, oraz o wprowadzenie możliwości zakładania spółek multidyscyplinarnych przez adwokatów, radców prawnych i doradców podatkowych[/b]. [srodtytul]Zdania podzielone [/srodtytul] W protokole rozbieżności, do którego dotarła „Rz”, napisano, że [b]zdaniem Ministerstwa Sprawiedliwości „nieuzasadnione jest wprowadzenie zasady zwalniania doradcy podatkowego przez sąd z obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej, a tym samym zrównanie w tym zakresie doradców podatkowych w prawach z adwokatami i radcami prawnymi”[/b]. Ministerstwo Finansów nie uwzględniło jednak tej uwagi w pracach nad projektem, bo uznało, że takie zrównanie jest konieczne ze względu na możliwość prowadzenia spółek multidyscyplinarnych. Co więcej, zmianę tę pozytywnie zaopiniowała Rada Legislacyjna, według której obecne przepisy nie odpowiadają podstawowym celom tajemnicy zawodowej ustawowo chronionej. Różne argumenty pojawiały się też w pismach Ministerstwa Sprawiedliwości kierowanych do MF i Komitetu Stałego RM. W pierwszym, z 26 marca 2009 r. (nr DL-P-V-4201-33/09), podnoszono np., że wzmocnienie procesowej ochrony tajemnicy doradcy idzie zbyt daleko. Bo informacje uzyskiwane przez doradców w związku z wykonywaniem czynności doradczych, dotyczące danych o charakterze majątkowym, uzyskiwane są (w różnym zakresie) również przez osoby wykonujące inne zawody lub pełniące określone funkcje, np. maklerów, doradców inwestycyjnych, głównych księgowych czy... pracowników urzędów skarbowych. W drugim wystąpieniu wskazywano natomiast, że np. zrównanie doradców z profesjonalnymi prawnikami nie znajduje uzasadnienia natury systemowej. – Doradcy są profesjonalnymi pełnomocnikami, bo jako tacy wymienieni zostali w art. 175 § 3 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Nie można też zapominać, że mają ustawowy przymus świadczenia pomocy prawnej – ripostuje Marek Kwietko-Bębnowski, wiceprzewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych. [srodtytul]Drugie dno sporu [/srodtytul] W jednym z ministerstw usłyszeliśmy nawet, że spółkom multidyscyplinarnym sprzeciwiają się adwokaci. Nikt oficjalnie nie chciał tego jednak potwierdzić. Pytanie, dlaczego propozycja spotkała się z tak dużym sprzeciwem Ministerstwa Sprawiedliwości. Odpowiedzi na nie trzeba jednak szukać gdzie indziej. Gdyby bowiem możliwość prowadzenia spółek przez doradców, adwokatów i radców prawnych została wprowadzona, ale bez wzmocnienia ochrony tajemnicy zawodowej tych pierwszych, to nie można wykluczyć, że prokuratorzy, mając do wyboru adwokata, radcę prawnego czy doradcę z jednej spółki, w pierwszej kolejności zwracaliby się właśnie do doradcy, by uzyskać informacje istotne z punktu widzenia prowadzonego postępowania karnego. Ich wyciągnięcie nie wymagałoby przecież zgody sądu, na postanowienie którego doradcy przysługiwałoby zażalenie. Bo prokurator sam mógłby go zwolnić z tajemnicy zawodowej. To mogłoby definitywnie przekreślić szanse na tworzenie takich spółek i zniechęcić przedstawicieli korporacji do prowadzenia wspólnej działalności. Nie można także wykluczyć, że [b]większa ochrona doradcy podatkowego (a w konsekwencji – jego klienta) skutecznie ograniczyłaby prokuraturze możliwość gromadzenia dowodów w postaci np. przesłuchania świadków czy donosów, które później mogłyby być wykorzystane w postępowaniach podatkowych.[/b] Wciąż bowiem obowiązuje art. 181 ordynacji podatkowej, który na to pozwala. W efekcie do dzisiaj wielu podatników i ich pełnomocników walczy przed sądami administracyjnymi z dowodami z postępowań karnych prowadzonych przez prokuraturę, które mimo ich umorzenia zostały wykorzystane w postępowaniach podatkowych. [ramka][srodtytul]Opinia[/srodtytul] [b]Joanna Agacka-Indecka, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej[/b] Pozostawienie decyzji o uchyleniu tajemnicy zawodowej w gestii sądu wzmacnia ochronę zarówno osób wykonujących zawód i którym ta tajemnica służy bezpośrednio, jak i – a może przede wszystkim – ich klientów. Pełna tajemnica przysługuje na ogół zawodom, które reprezentują indywidualnych interesantów rozumianych jako firmy i osoby fizyczne oderwane od państwa i jego instytucji czy urzędów. Dlatego wzmocnienie pozycji doradców podatkowych w takich sprawach zwiększy bezpieczeństwo ich klientów. Samorząd adwokacki nie negował potrzeby dyskusji o roli i zakresie tajemnicy zawodowej obowiązującej doradców podatkowych, co zresztą zostało wskazane w piśmie do samorządu doradców podatkowych. Uznał ją za potrzebną, zwiększającą gwarancję ich usług.[/ramka] [b][link=http://blog.rp.pl/goracytemat/2009/07/16/komu-zalezy-na-mniejszej-ochronie-firm/]Skomentuj artykuł[/link][/b]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL