Historia

Mundury Marszałka

12 maja. Most Poniatowskiego. Po dramatycznej rozmowie dwóch starych przyjaciół: Stanisława Wojciechowskiego, prezydenta RP, i marszałka Józefa Piłsudskiego, stało się jasne, że konflikt nie zostanie rozwiązany bez walki zbrojnej
Rzeczpospolita, MS Marek Szyszko
Początki armii II Rzeczypospolitej cechowały się nie tylko wielką różnorodnością uzbrojenia, ale także umundurowania. W zasadzie jedyny powszechny i spójny element uniformów podczas walk o granice stanowiło godło – orzeł.
Już w grudniu 1918 roku rozpoczęła pracę Komisja Ubiorcza przy Ministerstwie Spraw Wojskowych, w której skład weszło wiele znanych osobistości, m.in. Wojciech Kossak, Marian Kukiel, Bronisław Gembarzewski, Eligiusz Niewiadomski – historyk sztuki i późniejszy zabójca prezydenta Gabriela Narutowicza.
Jej celem było opracowanie nowego polskiego munduru, który z jednej strony uwzględniałby doświadczenia nowoczesnej wojny, a z drugiej obficie czerpał z narodowej tradycji. Prace były żmudne i pełne sporów, w ich efekcie jednak narodził się tzw. mundur wzór 1919. Przepis ubiorczy zatwierdzony został przez naczelnego wodza Józefa Piłsudskiego 1 listopada 1919 roku, a opublikowano go w Dzienniku Rozkazów M. S. Wojsk. z 15 listopada. Przepisy te poddawano następnie ciągłym uzupełnieniom, np. w 1920 roku wprowadzono odznakę marszałka Polski. Zgodnie z przepisami polski mundur wojskowy powinien być koloru khaki (szarobrunatnozielony). Jedyną w zasadzie osobą, która nosiła mundur nieregulaminowy, był marszałek Polski Józef Piłsudski. Pozostał bowiem wierny szarej strzeleckiej barwie oraz czapce maciejówce (zamiast regulaminowej rogatywki). Do dnia dzisiejszego zachowały się trzy kurtki mundurowe Józefa Piłsudskiego oraz czapka. W zbiorach Muzeum Wojska Polskiego znajduje się jedna z kurtek i maciejówka. Ta ostatnia wykonana jest z szaroniebieskiej tkaniny czesankowej, ma skórzany brązowy daszek i podpinkę z dwiema przesuwkami. Zdobi ją, wykonany z metalu oksydowanego na stare srebro, orzeł strzelecki bez korony. Orzeł wspiera się na tarczy Amazonek, na której znajduje się trójkątna tarczka z wytłoczoną literą S (Strzelec). Wewnątrz czapki umieszczono znak producenta: „Stanisław Wojczkowski / Warszawa / ul. Marszałkowska 119”.
Natomiast jednorzędowa kurtka zrobiona jest z szaroniebieskiej gabardyny i zapinana na pięć guzików. Na piersiach znajdują się dwie kieszenie z kontrfałdami i klapkami zapinanymi na guziki. Poniżej stanu przyszyte są dwie duże kieszenie, także z klapkami zapinanymi na guziki, ale bez kontrfałd. Kołnierz jest stojąco-wykładany z naszytymi łapkami z granatowego aksamitu z karmazynową wypustką. Na nich haftowany srebrną nicią generalski wężyk oraz nicią złotą orzeł nad skrzyżowanymi marszałkowskimi buławami. Na naramiennikach powtórzony jest motyw generalskich wężyków oraz buław, lecz bez orła. Generalskie wężyki umieszczono ponadto na mankietach rękawów. Kurtka ma jedwabną podszewkę. O długim jej użytkowaniu przez Marszałka świadczą bardzo liczne cery i łaty. Skądinąd wiadomo, iż Piłsudski niezbyt dbał o stan noszonej garderoby. Kurtka nawiązuje w formie do mundurów wzór 1919, jednak w przeciwieństwie do przepisowego koloru khaki wykonana jest z szaroniebieskiego materiału. Zarówno kurtka, jak i czapka przechowywane były w muzeum w Belwederze i, co ciekawe, nie zostały wywiezione z kraju wraz z innymi pamiątkami po Piłsudskim. Kiedy Belweder stał się w 1940 roku rezydencją letnią generalnego gubernatora Hansa Franka, eksponaty trafiły do Muzeum Narodowego i szczęśliwie przetrwały wojnę. Po 1945 roku mundur Marszałka przekazany został do zbiorów Muzeum Wojska Polskiego i jest obecnie eksponowany na wystawie stałej. Podobna do opisanej kurtka mundurowa znajduje się także w Muzeum Narodowym w Krakowie. Tak jak warszawska nawiązuje formą do wzoru 19, zrobiona jest z sukna, a nie gabardyny. Wykonana została w firmie krawieckiej M. Spinka Varsovie. Trzecia wreszcie kurtka mundurowa, podobna krojem i kolorem do pozostałych, ale zapinana na siedem guzików, znajduje się w posiadaniu Fundacji Rodziny Józefa Piłsudskiego.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL