Sylwetki

Poza systemem

Igor Wasilewski był związany z PGNiG do 2004 r. Pod koniec pracy w tej firmie przygotowywał m.in. wydzielenie z niej działalności związanej z przesyłaniem gazu ziemnego oraz umową przesyłową
Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Igor Wasilewski - odwołany prezes Gaz Systemu. Mimo piętnastoletniego doświadczenia w branży Wasilewskiemu może być teraz trudno znaleźć w niej dla siebie miejsce
Gaz System to jedna z najbardziej strategicznych firm w kraju, która odpowiada za sprawne działanie całego systemu gazowniczego. Jest porównywana z PERN i PSE-Operator.
Obsada władz każdej z tych firm zależy więc od aktualnego rządu. Potwierdził to proces wyboru Igora Wasilewskiego na prezesa Gaz Systemu, chociaż formalnie trzy lata temu wygrał on drugi z zorganizowanych przez radę nadzorczą konkursów na szefa spółki. Pierwszy zakończył się bez rozstrzygnięcia, a potem minister skarbu Wojciech Jasiński zmienił szefa rady. Już w trakcie trwania konkursu Igor Wasilewski był uznawany za jego faworyta. Obejmował funkcję w czasie gdy Ministerstwem Gospodarki kierowali Piotr Woźniak i Piotr Naimski. Obaj dobrze znali Wasilewskiego z Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Gdy Woźniak był tam wiceprezesem, a Naimski zasiadał w radzie nadzorczej, to Igor Wasilewski odpowiadał m.in. za marketing, PR i kontakty z mediami. Był związany z PGNiG przez 11 lat – do 2004 r. Pod koniec pracy w tej firmie przygotowywał m.in. wydzielenie z niej działalności związanej z przesyłaniem gazu ziemnego oraz umową przesyłową. To dało początek spółce Gaz System, do której Wasilewski przeszedł z PGNiG. Gaz System nabrał szczególnego znaczenia, gdy się okazało, że ma przygotować i wdrożyć plany budowy nowych gazociągów na potrzeby gazoportu i rurociągu z Danii, czyli dwóch inwestycji umożliwiających import surowca spoza Rosji. Od listopada 2008 r. firma odpowiada również za budowę terminalu LNG w Świnoujściu. To projekt o wartości ok. 600 mln euro. Gaz System musi oddać go do użytku na początku 2014 r. – tak by w połowie roku do portu mógł przypłynąć pierwszy statek z LNG. Jeśli gazoport nie powstanie na czas, PGNiG jako kontrahent i zamawiający gaz będzie w trudnej sytuacji.
Choć niektórzy przedstawiciele branży twierdzą złośliwie, że Gaz System do tej pory nie ma żadnych sukcesów w budowie gazociągów, tylko doskonale potrafi przedstawiać swoje plany, to jednak spółka zebrała dobre oceny za sprawność „w czasie kryzysu”. Chodzi o zaopatrzenie kraju zimą, gdy z powodu sporu Moskwy z Kijowem do Polski przestał płynąć ukraińskimi rurociągami gaz rosyjski. Nie brakuje opinii, że Gaz System kierowany przez Wasilewskiego bardzo sprawnie zarządzał strumieniami przepływu gazu w tym trudnym okresie. Igor Wasilewski jest absolwentem Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Warszawskiej oraz Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. Ukończył studia podyplomowe z zakresu gazownictwa, zarządzania i marketingu. Ma 43 lata, jest żonaty, ma dwoje dzieci. W wolnych chwilach najchętniej gra w tenisa lub jeździ na nartach. Interesuje go też film i stolarstwo.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL