fbTrack

Pod wulkanem

Obóz uchodźców w okolicach Gomy
Rzeczpospolita, Dariusz Rosiak DR Dariusz Rosiak
Obok tysięcy białych i czarnych ludzi dobrej woli bezskutecznie próbujących wydobyć Kongo z nędzy, żyją w nim tysiące Kurtzów, którzy niezależnie od koloru skóry skutecznie spychają kraj w przepaść
Goma albo czeka na wybuch Nyiragongo, albo właśnie stygnie po jego wybuchu. A wulkan pluje dymem w miasto, nawet gdy nie ma zamiaru wybuchnąć. Nie daje o sobie zapomnieć, bo widać go z każdego miejsca. Gdy wjeżdżam do Gomy, duża chmura dymu unosi się nad Nyiragongo. „Temperatura wokół góry (3470 m nad poziomem morza) podnosi się – czytam w serwisie BBC. – Krater wypluwa więcej pyłu wulkanicznego niż zwykle. Przedstawiciele ONZ, którzy z bliska śledzą ruchy miejscowej ludności, twierdzą jednak, że w regionie nie ma paniki”.[srodtytul]Artykuł 15[/srodtytul]Aby przeprawić się z Rwandy na drugą stronę, muszę poprosić o wizę. W roli przewoźnika występuje szef miejscowej służby granicznej, do którego zostałem skierowany, ponieważ nie wszystko w moich papierach się zgadza. Miły człowiek koło czterdziestki, na jego biurku zdjęcie uśmiechniętej żony i dzieci. Opowiada mi o trudnościach, jakie mają Kongijczycy z otrzymaniem wizy do Polski – a ty chciał...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL