W sądzie i urzędzie

Wysokie koszty zamykają drogę do sądu

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Rzecznik praw obywatelskich zwrócił się do ministra sprawiedliwości o zbadanie, czy upadłość firmy jest wynikiem działań wymiaru sprawiedliwości
Chodzi o sprawę Palewski przeciwko Polsce, w której w styczniu tego roku orzekał Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Jest to kolejny wyrok dotyczący ograniczenia dostępu do sądu poprzez odmowę zwolnienia z kosztów sądowych.
Pan Palewski wniósł w 2002 r. do Sądu Okręgowego w Koszalinie powództwo o zapłatę przeciwko TUiR Warta SA w Koszalinie za nieruchomości, które spłonęły w czasie pożaru. Warta wypłaciła jednak tylko część żądanej kwoty tytułem odszkodowania. Skarżący chciał dochodzić dalszych pieniędzy, ale sąd uzależnił rozpoznanie powództwa od uiszczenia 10 tys. zł wpisu sądowego. Palewski nie wpłacił go z powodu trudnej sytuacji finansowej, sąd więc zwrócił pozew. W rezultacie doszło do ogłoszenia upadłości firmy. ETPC stwierdził, że nałożenie na skarżącego opłat sądowych stanowiło nieproporcjonalne ograniczenie dostępu do sądu, przez co doszło do naruszenia art. 6 ust. 1 europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności przez państwo polskie.
Sądy nie zachowały odpowiedniej równowagi pomiędzy obowiązkiem pobierania opłat sądowych a interesem jednostki, która chce walczyć o ochronę swych praw przed sądem. Trybunał przyznał skarżącemu 4 tys. euro tytułem zadośćuczynienia. [b]Zasądzona kwota nie rekompensuje jednak szkody, jaką poniósł on wskutek zamknięcia mu drogi do sądu[/b] – stwierdza rzecznik. Jego zdaniem należałoby podjąć konkretne działania zmierzające do zadośćuczynienia wyrokowi Trybunału. A więc [b]zastanowić się, w jaki sposób doprowadzić do stanu pozwalającego na naprawienie wyrządzonej szkody osobom, które uzyskały korzystne dla nich orzeczenie ETPC stwierdzające naruszenie prawa do sądu[/b]. Jest to szczególnie istotne, gdyż [b]od dnia wydania prawomocnego orzeczenia sądu krajowego, na mocy którego ograniczono dostęp do sądu, do dnia wydania orzeczenia strasburskiego stwierdzającego naruszenie europejskiej konwencji, upływa z reguły kilka lat, co w konsekwencji, zgodnie z przepisami polskiego prawa cywilnego, powoduje przedawnienie roszczeń majątkowych pokrzywdzonych[/b].
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL