Siatkówka

Podpisali umowy

Jerzy Matlak (z lewej) i Daniel Castellani (z prawej) po podpisaniu umowy ze związkiem, który reprezentowali prezes Mirosław Przedpełski i sekretarz generalny Bogusław Adamski
Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Jerzy Matlak i Daniel Castellani, nowi trenerzy żeńskiej i męskiej reprezentacji zaczynają pracę. Siatkarki we wrześniu zagrają w Polsce w Mistrzostwach Europy
Mirosław Przedpełski, prezes PZPS, skomentował ten fakt krótko: nazwiska obu szkoleniowców dają nadzieję, że odniesiemy sukcesy.
W tym samym duchu wypowiada się przedstawiciel sponsora (Polkomtel) Dariusz Matuszak: – Wierzę, że czas wielkich zwycięstw dzięki pomocy bożej i naszej dopiero nadchodzi. Jerzy Matlak zastąpił Włocha Marca Bonittę, a Castellani Raula Lozano. Były już trener Skry Bełchatów mówi, że długo rozmawiał z Lozano i jest mu bardzo wdzięczny za wiedzę, którą rodak z Argentyny się z nim podzielił. Dziennikarzy zebranych w Centrum Olimpijskim Castellani powitał po polsku, ale później mówił już tylko po włosku. W kadrze, którą powołał na Ligę Światową, nie ma Mariusza Wlazłego, Michała Winiarskiego, Sebastiana Świderskiego, Piotra Gacka i Daniela Plińskiego. Jedni będą odpoczywać, inni się leczyć.
Obecny na konferencji Świderski ju tro będzie miał robiony rezonans magnetyczny kolana i wtedy okaże się, czy obejdzie się bez operacji. – Wierzę, że tak, i przydam się jeszcze tej reprezentacji, która w sierpniu ma eliminacje do mistrzostw świata, a we wrześniu mistrzostwa Europy – powiedział przyjmujący Lube Banca Maceraty. – W Lidze Światowej szansę dostaną siatkarze młodszego pokolenia i mam nadzieję, że ją wykorzystają. W pierwszej rundzie, 13 i 14 czerwca, zagramy w Sao Paulo z Brazylią i to na pewno będzie dla nich ogromne przeżycie. 18 tysięcy widzów, wielkie gwiazdy po drugiej strony siatki, coś o tym wiem, bo sam tam grałem – mówi Castellani. A na pytanie, czy zgadza się, że naszym siatkarzom brakuje mentalności zwycięzców, odpowiada: nikt się nie rodzi z taką cechą, nad nią też trzeba pracować. Jerzy Matlak wie, że będzie rozliczany z wyników na bieżąco. A jeśli nasze siatkarki nie zdobędą medalu na mistrzostwach Europy (rozpoczynają się pod koniec września w Polsce), to nikt mu tego nie wybaczy. – Mam świadomość, do czego się biorę, i raz jeszcze przypominam, kogo w tej drużynie już nie ma. Małgorzata Glinka-Mogentale była siatkarką wyjątkową i długo będziemy czekać na kogoś, kto ją zastąpi. Do drużyny wraca wprawdzie Dorota Świeniewicz, ale jej forma na razie jest niewiadomą – powiedział „Rz" Matlak. Przygotowania do sezonu kadra rozpocznie zgrupowaniem w Dźwirzynie, a w czerwcu zagra w turniejach w Montreux i Turynie. W lipcu w Rzeszowie czekają Polki eliminacje do przyszłorocznych mistrzostw świata, w sierpniu turnieje World Grand Prix, a pod koniec września mistrzostwa Europy w Polsce.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL