Do zdarzenia doszło w poniedziałek 26 stycznia, kiedy minister sprawiedliwości Waldemar Żurek udzielał wówczas wywiadu na kanale YouTube „Duży w Maluchu”. Format rozmów polega na kierowaniu Fiatem 126p (popularnym tzw. maluchem) przez gościa, odpowiadającego jednocześnie na pytania prowadzącego.
Podczas rozmowy, przy pokonywaniu skrzyżowania, Żurek wjechał na pasy, na które wchodziła już – z drugiej strony niż jadący samochód – piesza. „Proszę uważać. Przejechał pan prawie po tej pani” – powiedział wówczas prowadzący rozmowę Filip Nowobilski, co usłyszeć możemy na nagraniu.
Minister odpowiedział wówczas, że „pani była jeszcze daleko”, po czym, jak słychać na nagraniu, dodał: „Proszę mi wierzyć, że ja naprawdę jeżdżę bezpiecznie. Wie pan, tu musimy uważać rzeczywiście, bo jak ktoś wchodzi na pasy, to musimy pilnować się bardzo”.
Czytaj więcej
Minister Waldemar Żurek zgodził się zrzec immunitetu i przyjąć mandat karny - poinformowała w poniedziałek Komenda Miejska Policji w Krakowie. Do z...
Waldemar Żurek: Zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym obowiązują wszystkich
Nagranie w szybkim tempie obiegło internet, wielokrotnie zestawiane z faktem, że tego samego dnia miała miejsce konferencja prasowa ministra, poświęcona właśnie bezpieczeństwu drogowemu, o której pisaliśmy na łamach rp.pl.
Jeszcze tego samego dnia Żurek odniósł się do nagrań i do przewijających się w mediach stwierdzeń, iż został przyłapany na wykroczeniu. „Zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym obowiązują wszystkich. Ostateczna ocena należy jednak do policji. Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Jeżeli miało miejsce wykroczenie, nie uchylam się od odpowiedzialności” – napisał minister na swoim koncie w serwisie X (Twitter), udostępniając jednocześnie fragment wywiadu.
W poniedziałek 2 lutego Komenda Miejska Policji w Krakowie poinformowała, że policjanci „po przeanalizowaniu zebranych materiałów w postępowaniu o wykroczenie ustalili, że doszło do popełnienia wykroczenia”. Jednocześnie podano, że minister Waldemar Żurek zgodził się zrzec immunitetu i przyjąć mandat karny.
Sprawa zakończyła się w sobotę. Rzeczniczka ministerstwa sprawiedliwości Dominika Ziętara potwierdziła informacje portalu tvn24.pl, że Waldemar Żurek przyjął i opłacił mandat w wysokości 1500 zł, a dodatkowo został ukarany 15 punktami karnymi.