Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego w Maroku doszło do protestów i kim była grupa Gen Z 212?
- Jakie wydarzenia w Agadirze stały się iskrą zapalną społecznego buntu?
- Jakie były główne reakcje władz i społeczeństwa na demonstracje w Maroku?
- W jaki sposób różnią się obecne protesty od tych z 2011 roku?
- Jakie są opinie ekspertów na temat przyczyn i skutków protestów?
- Co wpływa na postrzeganie nierówności społecznych i gospodarczych w Maroku?
Agadir to półmilionowe miasto w południowym Maroku nad Oceanem Atlantyckim, popularne wśród europejskich turystów, zwłaszcza wtedy, gdy w Europie brakuje słońca. Kilka kilometrów od plaż, na przedmieściu, jest publiczny szpital noszący imię Hasana II, ojca obecnego króla Maroka Mohameda VI. Teraz wygląda całkiem dobrze, sprawia wrażenie wyremontowanego, ale kilka miesięcy temu stał się symbolem nierówności społecznych w kraju. W krótkim czasie zmarło tam osiem kobiet, które poddano cesarskiemu cięciu. W prywatnych drogich szpitalach i ośrodkach zdrowia, których i w Agadirze nie brakuje, to się nie zdarza, w szpitalu dla zwykłych Marokańczyków się zdarzyło.
Śmierć ośmiu kobiet była zapalnikiem buntu, który tlił się już wcześniej. Podsycany wysokim bezrobociem wśród młodzieży, poczuciem niesprawiedliwości i braku perspektyw w kraju, który w związku z prestiżowymi imprezami piłkarskimi, Pucharem Narodów Afryki na przełomie 2025 i 2026 r. oraz Mundialem w 2030 r. (organizowanym razem z Hiszpanią i Portugalią) realizuje wielkie projekty infrastrukturalne.
Czytaj więcej
Na żywo widziałem ledwie kilka meczów piłkarskich. Za Gierka pojedynek dwóch Gwardii, teraz Gabon...
Pod koniec września zaczęły się protesty, głównie młodzieży, przeradzały się w walki z policją i służbami. Pierwszy był Agadir, a potem wiele innych miast, nie tylko te największe jak Casablanca czy Rabat. Najkrwawsze wydarzenia rozegrały się 1 października w Lkilaa, miasteczku pod Agadirem, gdzie w starciach pod siedzibą żandarmerii zginęły trzy osoby. Wydarzenia w Maroku przypominały protesty generacji Z w wielu innych krajach, od Nepalu i Bangladeszu po Madagaskar. Gen Z 212 – tak nazywa się grupa zwołana na słabo spenetrowanej przez marokańskie służby platformie społecznościowej Discord, która wymieniała się informacjami, opiniami, hasłami do walki. Na początku było w niej kilka osób, niedługo później dziesiątki tysięcy. 212 to numer kierunkowy Maroka.