Reklama

Stadiony kontra szpitale. Szybko zapomniany bunt generacji Z w Maroku

Represje i obietnice zwiększenia wydatków na służbę zdrowia wygasiły protesty w Maroku. - Pod wieloma względami to państwo autorytarne - mówi „Rzeczpospolitej” analityk Tarek Megerisi.
Publiczny szpital Hasana II w Agadirze

Publiczny szpital Hasana II w Agadirze

Foto: Jerzy Haszczyński

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego w Maroku doszło do protestów i kim była grupa Gen Z 212?
  • Jakie wydarzenia w Agadirze stały się iskrą zapalną społecznego buntu?
  • Jakie były główne reakcje władz i społeczeństwa na demonstracje w Maroku?
  • W jaki sposób różnią się obecne protesty od tych z 2011 roku?
  • Jakie są opinie ekspertów na temat przyczyn i skutków protestów?
  • Co wpływa na postrzeganie nierówności społecznych i gospodarczych w Maroku?
Pozostało jeszcze 95% artykułu

Agadir to półmilionowe miasto w południowym Maroku nad Oceanem Atlantyckim, popularne wśród europejskich turystów, zwłaszcza wtedy, gdy w Europie brakuje słońca. Kilka kilometrów od plaż, na przedmieściu, jest publiczny szpital noszący imię Hasana II, ojca obecnego króla Maroka Mohameda VI. Teraz wygląda całkiem dobrze, sprawia wrażenie wyremontowanego, ale kilka miesięcy temu stał się symbolem nierówności społecznych w kraju. W krótkim czasie zmarło tam osiem kobiet, które poddano cesarskiemu cięciu. W prywatnych drogich szpitalach i ośrodkach zdrowia, których i w Agadirze nie brakuje, to się nie zdarza, w szpitalu dla zwykłych Marokańczyków się zdarzyło. 

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama