fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Aplikacje/egzaminy

Szykuje się rewolucja w naborze na aplikacje

Egzamin na aplikację radcowską
Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Każdy, kto zda egzamin, zostanie przyjęty na aplikację prawniczą. Możliwe jednak, że nie każdy dostanie się na tę, którą wybrał, i tam, gdzie chciałby się szkolić
Taka może być konsekwencja wprowadzenia ujednoliconego systemu rekrutacji na aplikacje, zaprojektowanego w Ministerstwie Sprawiedliwości. Dziś prawnik po studiach wybiera aplikację, na którą zdaje egzamin. Jeśli zda, jest przyjęty. To proste rozwiązanie ma, zdaniem autorów reformy, zasadniczą wadę. Powoduje duże różnice w liczbie aplikantów w poszczególnych izbach adwokackich, radcowskich i notarialnych, a w rezultacie – nieefektywność systemu szkolenia. W Warszawie jest aż 2 tys. aplikantów radcowskich, trudno więc przygotowywać ich praktycznie do zawodu. A w Szczecinie na II roku aplikacji notarialnej jest tylko jedna osoba, a można i trzeba kształcić więcej.
Zapewnić proporcjonalne, a więc racjonalne rozłożenie liczby aplikantów ma ustawa o państwowych egzaminach prawniczych. Jej projekt, zainicjowany przez ministra Zbigniewa Ćwiąkalskiego, po z górą roku prac skierowany został przez jego następcę Andrzeja Czumę pod obrady rządu. Przewiduje, że dwustopniowe sprawdziany państwowe zastąpią dzisiejsze egzaminy: na aplikację i uprawniający do wykonywania danego zawodu.
Projekt jest tak obszerny, jak skomplikowany jest system, który wprowadzi ustawa. Absolwent prawa będzie mógł zdawać państwowy egzamin I stopnia, wybierając, czy chce się ubiegać o przyjęcie na którąś z aplikacji, czy zamierza świadczyć usługi jako doradca prawny.
[srodtytul]Pierwszeństwo dla najlepszych[/srodtytul]
Zdający będą się rejestrowali w systemie elektronicznym. Po ogłoszeniu wyników egzaminu kandydaci na aplikacje, którzy zdali, wskażą maksimum trzy kolejno preferowane ze względu na rodzaj i miejsce (np. adwokacka w Szczecinie, radcowska w Szczecinie, adwokacka w Gdańsku). Minister zaś określi – konieczną dla tych, co zdali – łączną liczbę miejsc na aplikacjach. Ale rozdzieli je na poszczególne aplikacje i ośrodki szkolenia nie według zapotrzebowania wynikającego z wyników egzaminu w izbie, lecz w jednakowej proporcji do liczby adwokatów, radców i notariuszy w każdej z nich.
Kandydaci będą kwalifikowani wedle swoich preferencji, ale przede wszystkim w kolejności wyników. Pierwszeństwo będą mieć ci, którym poszło najlepiej. Osoby z najmniejszą z wymaganych liczbą punktów mogą zatem mieć ograniczony wybór rodzaju lub miejsca odbywania aplikacji. Jeśli np. komuś startującemu w Warszawie na radcowską zabraknie miejsca wśród tysiąca konkurentów, będzie się musiał szkolić w innym mieście, w którym akurat zostało wolne miejsce.
– Wszyscy, którzy zdadzą, będą mieli zapewnione miejsce na aplikacji, ale niekoniecznie tam, gdzie by chcieli i gdzie zdawali – podsumowuje Iwona Kujawa, dyrektor Departamentu Nadzoru nad Aplikacjami w MS.
[srodtytul]Będą kazusy[/srodtytul]
Ważną nowością ma być to, że egzamin I stopnia będzie sprawdzał nie tylko wiedzę, ale i umiejętność stosowania prawa.
Test ma się składać z 220 pytań, w tym 70 kazusów. Aby go zaliczyć, trzeba będzie zdobyć 150 pkt, w tym 48 z pytań kazusowych.
Według autorów projektu nowe zasady obowiązywałyby już w 2010 r. – W sprawach naboru na aplikacje ta ustawa zastąpiłaby uregulowania obowiązujące od marca 2009 r. – mówi dyrektor Kujawa.
[ramka][b]Kto zostanie doradcą[/b]
Aby zostać kwalifikowanym doradcą prawnym, trzeba będzie zdać egzamin I stopnia.
- Doradca będzie udzielał porad, sporządzał opinie, pisma procesowe oraz umowy, występował przed organami administracji i sądami rejonowymi z wyjątkiem spraw rodzinnych, opiekuńczych i karnych. Warunkiem będzie uzyskanie wpisu na listę doradców prawnych prowadzoną przez prezesa sądu apelacyjnego.
- Doradca będzie musiał zachować w tajemnicy informacje otrzymane od klienta podczas świadczenia usług.
- Będzie miał obowiązek ubezpieczyć się od odpowiedzialności cywilnej.
Tytułu doradcy prawnego nie będą mogły używać osoby świadczące usługi prawne bez zdania egzaminu I stopnia, a tylko na podstawie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.
– Zdecydowanie protestujemy przeciwko temu, aby magistrowie prawa wykonywali bez aplikacji takie czynności jak radcy prawni i adwokaci – komentuje projekt Maciej Bobrowicz, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych.[/ramka]
[b][link=http://blog.rp.pl/goracytemat/2009/05/11/szykuje-sie-rewolucja-w-naborze-na-aplikacje/]Skomentuj artykuł[/link][/b]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA