fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Aresztowany zje spokojnie obiad i przejrzy akta

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Osiem godzin w specjalnym pomieszczeniu będzie mógł spędzić dojeżdżający do sądu aresztant czy skazany
Sejm uchwalił 20 grudnia 2008 r. zmiany w kodeksie karnym wykonawczym.
Dzięki noweli skazani i tymczasowo aresztowani będą mogli przebywać w wydzielonych pomieszczeniach, np. sądowych, do czasu, aż będą potrzebni sądowi czy prokuraturze albo minie ulewa lub powódź.
Taka możliwość istniała do 2 września 2008 r., potem ją uchylono. Ale szybko okazało się, że jej brakuje.
Chodzi o nieprzewidziane losowo sytuacje, gdy konwojowanie oskarżonego lub skazanego z innej miejscowości wiązałoby się z nadmiernymi kosztami (dotyczy to sądów znacznie oddalonych od aresztów).
Często koszty paliwa i konwoju są zbyt wysokie, by wozić aresztanta tam i z powrotem w ciągu kilku godzin. Osoby te byłyby umieszczane w specjalnych pomieszczeniach, gdy dalsze konwojowanie byłoby niemożliwe, np. ze względu na powódź, mgłę, awarię samochodu czy inne zdarzenia losowe.
[b]Maksymalny czas osadzenia w takim pomieszczeniu ustalono na osiem godzin.[/b] Skazany czy aresztowany miałby szansę na odpoczynek, spożycie posiłku czy przygotowanie się do rozprawy.
Decyzja o umieszczeniu w takim miejscu będzie pod kontrolą. Będzie to możliwe jedynie w wypadku zarządzenia prezesa sądu i za zgodą sądu, natomiast w wypadku aresztowanego taką zgodę musi wydać sędzia penitencjarny.
Do wprowadzenia przepisów dotyczących specjalnych pomieszczeń dla konwojowanych więźniów zobowiązuje nas statut Międzynarodowego Trybunały Karnego.
Nowela trafi teraz do Senatu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA