fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Czwarta podwyżka stóp procentowych

Sławomir Skrzypek, prezes NBP
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Walka z rosnącą inflacją będzie w najbliższym czasie priorytetem Rady Polityki Pieniężnej. Stopy procentowe poszły w górę o 25 pkt bazowych z obawy przed efektem drugiej rundy. Złoty zyskiwał dziś, osiągając historyczne maksima względem euro
Zapewne nie jest to ostatni ruch RPP w tym roku. Może dojść do jeszcze jednej podwyżki.
Jastrzębi komunikat RPP, idący w parze z gołębimi wypowiedziami niektórych jej członków, zdezorientowały uczestników rynku. Złoty umacnia się, a dilerzy tłumaczą to oczekiwaniem dalszego zaostrzenia polityki pieniężnej.
RPP obawia się utrwalenia oczekiwań inflacyjnych na wysokim poziomie i zatrzymania inflacji powyżej poziomu 3,5 proc.
- Ryzyko rosnącej inflacji, presja płacowa i rosnące ceny ropy na świecie mogą wymusić chęć dalszego zacieśniania polityki pieniężnej - uważa Maciej Słomka, szef dealerów długu w Banku Pekao SA.
Presja inflacyjna może być jednak ograniczana przez dobrą sytuację finansową przedsiębiorstw, wysoką dynamikę inwestycji, spowolnienie wzrostu w gospodarce światowej i aprecjację złotego.
Najnowsza projekcja inflacyjna pokazuje, że w ciągu dwóch lat ceny będą spadały.
- Nie spodziewam się, aby w najbliższym czasie wystąpiły czynniki, które uzasadniałyby podwyżki, ale nie można wykluczyć czynników, jak załamanie w gospodarce czy sytuacja na rynkach światowych - powiedział Jan Czekaj, członek RPP.
- Mamy inflację importowaną i mocno reaguje na to co dzieje się w gospodarce światowej - dodał.
W reakcji na tę wypowiedź zyskały obligacje.
- Zgodnie z opracowaniem, które przedkłada departament analiz i prognoz Ministerstwa Gospodarki, jeżeli oddzielimy ceny żywności i ropy, to wskaźnik wzrostu cen znajduje się poniżej celu inflacyjnego - uważa wicepremier Waldemar Pawlak.
- W Polsce energia elektryczna jest produkowana z węgla, a tu nie było takich podwyżek cen jak na rynku ropy naftowej. Należy więc skupić się nad wykorzystaniem zasobów krajowych - dodał
Wicepremier ocenił, że ostatnie dyskusje publiczne na temat polityki pieniężnej i pretensje do RPP są nieco przesadzone.
W piątek Jacek Rostowski zarzucił bankowi centralnemu prowadzenie błędnej polityki. Był to już drugi konflikt ministra finansów z prezesem NBP w ostatnich tygodniach.
Według Rostowskiego opóźnienia w podwyżkach stóp są przyczyną stosunkowo wysokiej inflacji.
- Wzrost inflacji bazowej HICP nie jest skutkiem zaniedbania RPP, a efektem wzrostu cen żywności na rynkach światowych oraz wyższej akcyzy na wyroby tytoniowe. Minister finansów oceniając działania RPP bazuje na niewłaściwych danych – odpowiadał Rostowskiemu Skrzypek.
referencyjna: 6 proc.
redyskontowa: 6,25 proc.
lombardowa: 7,5 proc.
depozytowa: 4,5 proc.
Decyzja RPP wchodzi w życie od 26 czerwca. RPP podnosiła już stopy w styczniu, lutym i marcu. W 2007 r. - w kwietniu, czerwcu, sierpniu i listopadzie. Począwszy od 2007 r. daje to łącznie 175 pkt bazowych.
- Podwyżka była w pełni wyceniana przez rynek i nie powinna wywołać większej reakcji. Dalsze ruchy Rady będą w znacznej mierze zależeć od najbliższych decyzji EBC.
Nie spodziewamy się jednak, aby rynek nawet w przypadku braku podwyżki w lipcu przez EBC skorygował swoje oczekiwania co do wzrostu stóp w Polsce (obecnie oczekuje wzrostu głównej stopy do 6,50 proc.), bo inflacja w najbliższych miesiącach będzie nadal rosła, z oczekiwanym szczytem w sierpniu na poziomie ponad 5 proc.
Jarosław Janecki, Societe Generale w Polsce:
Część członków RPP wypowiedziała się w zeszłym tygodniu na temat możliwej ścieżki inflacji i z tych wypowiedzi wynikało, że może zaistnieć konieczność kolejnych podwyżek stóp procentowych.
Kolejne podwyżki będą uzależnione od publikacji projekcji. Oczekujemy komentarzy, które by wskazywały na determinację banku centralnego w walce z inflacją. Jeśli nowa projekcja wskaże na duże ryzyko wzrostu inflacji, w kolejnych miesiącach reakcja banku centralnego może być bardzo stanowcza i następna podwyżka może być już w lipcu, a kolejna po sierpniowym szczycie inflacji.
Piotr Kalisz, Bank Handlowy:
Można przypuszczać, że Rada pozostawi sobie furtkę do kolejnych podwyżek. Oczekujemy, że następna z nich będzie w okresie letnim - najbardziej prawdopodobny wydaje się sierpień. Przypuszczamy, że od września inflacja będzie się obniżać, co w dalszej perspektywie pozwoli na pozostawienie stóp na niezmienionym poziomie.
Marek Wołos z TMS Brokers:
Spadek kursu euro-złotego wskazuje na to, że złoty nadal będzie się umacniał. To jest spowodowane czynnikami technicznymi. Co do decyzji RPP - była ona oczekiwana
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA