fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Dorobek sądów administracyjnych może być wykorzystany w przyszłej konstytucji

Rzeczpospolita
W dyskusji o potrzebie i kształcie nowej konstytucji warto skorzystać z doświadczeń sądów administracyjnych.

W orzecznictwie sądów administracyjnych przepisy konstytucyjne są stosowane często bezpośrednio. Zaletą pozostają wskazówki, jak je w praktyce interpretować. Sądy mogą też kontrolować konstytucyjność rozporządzeń wykonawczych.

Podczas niedawnego Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego prezes tego sądu prof. Roman Hauser podał dwa przykłady orzeczeń NSA, opartych bezpośrednio na artykułach konstytucji. Uchwała NSA z 26 czerwca 2014 r. przesądziła o zasiłku rodzinnym z tytułu opieki nad każdym dzieckiem w okresie urlopu wychowawczego na podstawie art 71 i 72. Samorządowi notarialnemu zapewniono status strony w sprawach o powołanie i odwołanie notariusza. NSA zastosował art. 17 ust. 1 konstytucji, który mówi o tworzeniu samorządów zawodowych, sprawujących pieczę nad należytym wykonywaniem tych zawodów.

Do prokonstytucyjnej wykładni sądy sięgają także, dokonując interpretacji przepisów ordynacji podatkowej i w sprawach o podatek PIT. – W sferze prawa podatkowego obowiązuje podwyższony standard poprawności legislacyjnej – stwierdził NSA w uchwale z 3 lutego 2014 r.

Najczęściej jednak powołują się na art. 2 konstytucji, czyli zasadę demokratycznego państwa prawa. Jest to przepis o charakterze generalnym, ale to właśnie na jego podstawie NSA dokonał wykładni zakazu działania prawa wstecz. Zastosował ją też do przedawnienia zobowiązań podatkowych i do decyzji o charakterze uznaniowym, które powinny wyważać interes obywatela i interes publiczny.

Z informacji o działalności sądów administracyjnych w 2014 r. wynika, że często sięgają one do art. 45 konstytucji, który gwarantuje prawo do sądu i do rzetelnego procesu. Opierają się też na art. 58 konstytucji, który przewiduje wolność zrzeszania się, i na art. 61, zapewniającym prawo do informacji publicznej.

NSA stwierdził np., że mogą istnieć stowarzyszenia zwykłe, niepodlegające sądowej rejestracji i niemające osobowości prawnej, tak jak stowarzyszenia zwykłe. Ale w postępowaniach administracyjnosądowych stroną mogą być tylko wszyscy ich członkowie.

Najbardziej kontrowersyjny wydaje się wyrok NSA w sprawie wniosku do prezydenta RP o udostępnienie informacji publicznej. Sąd uznał, że tzw. dokumenty wewnętrzne (do których zaliczył dokumenty poprzedzające podpisanie ustawy) nie są informacją publiczną.

– Art. 61 konstytucji jest jasny, ale zastosowany niewłaściwie – uważa Szymon Osowski, prezes Stowarzyszenia Sieć Obywatelska Watchdog. – Są zresztą wyroki stwierdzające, że wspomniane dokumenty powinny być udostępnione jako informacje o działalności władz publicznych – zauważa.

Na pewno jest to jednak temat do dyskusji nad określeniem w przyszłej ustawie zasadniczej prerogatyw prezydenta RP. Podczas jej tworzenia powinny być również uwzględnione doświadczenia sądów administracyjnych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA