fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Rynek gruntów pod osiedla

Drugi etap osiedla Bagry Park w Krakowie firmy Atal
Materiały Inwestora
Deweloperzy na rynku gruntów szukają przede wszystkim okazji. W cenie są działki, na których można od razu budować.

Jarosław Jędrzyński, analityk portalu RynekPierwotny.pl zauważa, że deweloperzy poszukują gruntów inwestycyjnych praktycznie nieustannie.

– Intensywność poszukiwań zależy od rynkowej koniunktury i portfela już zgromadzonych działek. Od około półtora roku aktywność deweloperów znacznie rośnie. Powiększył się też wolumen transakcji – mówi Jędrzyński. – Jest to spowodowane ożywieniem na rynku pierwotnym. Firmy notują rekordową sprzedaż mieszkań – tłumaczy analityk.

Także Maciej Górka, analityk portalu Domiporta.pl, mówi o sporym ożywieniu na rynku gruntów pod zabudowę mieszkaniową. – Rok 2014 był rekordowy pod względem sprzedaży nowych mieszkań. Przyczyniły się do tego m.in. niskie stopy procentowe i aktywność nabywców kredytowych starających się zdążyć z transakcją przed obniżką LTV – tłumaczy Maciej Górka.

W ocenie Jarosława Jędrzyńskiego trudno jednak mówić o budowaniu banków ziemi. – Teraz mamy czas korzystania ze zgromadzonych gruntów. Ich zasoby są po prostu uzupełniane. Jest kilku dużych graczy, którzy dysponują dużym zapasem działek pod inwestycje na tysiące mieszkań. To Robyg, J.W. Construction, Polnord, LC Corp. Mimo to te firmy szukają okazji do kolejnych zakupów – zauważa analityk portalu RynekPierwotny.pl. – Deweloperzy niedysponujący takimi zapasami penetrują rynek gruntów jeszcze intensywniej. Popyt więc rośnie i w tym roku będzie rósł nadal.

O budowaniu banków ziemi mówi z kolei Marcin Uryga, analityk Emmerson Realty. – Dom Development zapowiada, że na zakup gruntów może przeznaczyć w tym roku 200–250 mln zł. Grupa Robyg na uzupełnianie banku ziemi w Warszawie w latach 2014–2016 zaplanowała wydać 150 mln zł. Do zainwestowania pozostało jej jeszcze ok. 100 mln zł. Bank gruntów jest uzupełniany także w Gdańsku – podaje Marcin Uryga. – Atal chce w tym roku wydać na działki 60–100 mln zł. Ronson zamierza przeznaczyć na zakup gruntów w Warszawie i Poznaniu 50 mln zł. Za nowymi działkami rozglądają się także Marvipol, Murapol, a także wiele innych spółek – podkreśla analityk.

I dodaje, iż dobra koniunktura sprawiła, że wzrosło zainteresowanie terenami pod wielkie osiedla. – Podaż odpowiednich działek jest jednak ograniczona – zauważa Uryga.

W ocenie Macieja Górki banki ziemi budują dziś głównie duzi inwestorzy. - Wzmożone zainteresowanie gruntami wynika nie tylko z chęci wykorzystania potencjału programu „Mieszkanie dla młodych", ale również z powodu rosnących cen gruntów, które zaczynają się odbijać po załamaniu finansowym sprzed kilku lat – tłumaczy analityk portalu Domiporta.pl.

A Jarosław Jędrzyński dopowiada, że szczególnie poszukiwane są grunty, na których można szybko rozpocząć budowę, czyli te objęte planem zagospodarowania albo mające decyzję o warunkach zabudowy czy pozwolenie na budowę. – Działki nie wchodzą więc do banków ziemi – wyjaśnia Jędrzyński. – Deweloperzy szukają gruntów pod inwestycje kameralne, ale też i pod te największe, wieloetapowe. Ważna jest dobra lokalizacja.

Maciej Górka zwraca uwagę, że na skutek przyjęcia programu „Mieszkanie dla młodych" na lata 2014–2018, deweloperzy powrócili też do analizy ofert gruntów pod projekty z niższego i średniego segmentu. – Zainteresowali się miejscami umożliwiającymi realizację odpowiednich osiedli – podkreśla analityk portalu Domiporta.pl. Z analiz tego serwisu wynika, że w ostatnich 12 miesiącach największym zainteresowaniem inwestorów z segmentu mieszkaniowego oraz biurowego cieszyły się głównie grunty w Warszawie. – Rośnie też potencjał województw małopolskiego, wielkopolskiego i pomorskiego, które są głównymi beneficjentami „MdM" – tłumaczy Maciej Górka.

Z analiz portalu Rynekpierwotny.pl wynika, że w pierwszych dwóch kwartałach 2013 roku na rynku gruntów pod budownictwo mieszkaniowe odnotowano dołek cenowy. – Ceny transakcyjne działek od szczytu boomu spadły średnio o połowę, a czasem i więcej – podaje Jarosław Jędrzyński. – Stopniowe odbicie, w tempie średnio 5–10 proc. rocznie, widać od drugiej połowy 2013 roku. Można założyć, że od tego czasu ceny wzrosły o kilkanaście procent. W niektórych lokalizacjach zwyżki były większe. W Trójmieście nawet o jedną czwartą – szacuje analityk.

Także Marcin Uryga mówi o wzroście cen działek. Zastrzega jednak, że nie wróciły do poziomów z czasu boomu z lat 2007–2008.

Według Jarosława Jędrzyńskiego kilkuprocentowego wzrostu można się spodziewać także w tym roku. – Na prawdziwy boom przyjdzie jednak jeszcze długo poczekać. Mimo bardzo dobrej sprzedaży ceny mieszkań nie rosną nadmiernie, a co za tym idzie, deweloperzy nie chcą płacić wygórowanych cen za działki. Poszukują raczej okazji – ocenia analityk.

Według niego dziś trudno o tak spektakularne transakcje ziemskie jak w czasach boomu. – Rzadko też deweloperzy ogłaszają szczegóły takich zakupów. O wiele chętniej chwalą się planami transakcji idącymi w setki mln zł. Część pojedynczych zakupów może opiewać na dziesiątki mln zł – zwraca uwagę Jarosław Jędrzyński.

I podaje przykłady. W połowie ubiegłego roku Robyg kupił dwie działki budowlane w Warszawie – jedną o powierzchni 5,5 tys. mkw. na Żoliborzu, na której powstanie ok. 200 mieszkań, a drugą – ok. 9 ha na Mokotowie, gdzie można wybudować mniej więcej tysiąc mieszkań i kilka tys. mkw. powierzchni komercyjnych. – Łączny koszt obu działek to ok. 80 mln zł. Coraz intensywniej poszukiwane są działki w Trójmieście. Tutejszy deweloper Invest Komfort za ponad 26 mln złotych kupił niedawno od PKP tereny dawnego dworca kolejowego Kłodno – podaje Jarosław Jędrzyński. – Kilka miesięcy temu Międzynarodowe Targi Gdańskie sprzedały byłe tereny targowe na gdańskim Przymorzu deweloperowi Euro Styl. Firma zamierza wybudować tam 500 mieszkań i lokale usługowe. Za 4,2 ha gruntów nowy właściciel zapłacił 45 mln zł.

A Marcin Uryga ocenia, że najbardziej spektakularne transakcje dopiero przed nami. – Firmy prowadzą wiele rozmów. Nie oznacza to, że w pierwszych miesiącach roku nic się nie działo – zastrzega analityk Emmersona. – Dom Development przejął spółkę Divina z gruntem na ok. 750 mieszkań. Z kolei Ronson podpisał przedwstępną umowę zakupu działki na Woli o wartości 21 mln zł. Robyg kupił dwie działki w Gdańsku umożliwiające wybudowanie około 300 lokali – podaje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA