fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Mastalerek: Sikorski mógł zostać "wpuszczony" przez kolegów z PO

Marcin Mastalerek
Fotorzepa/Radek Pasterski
Rzecznik PiS Marcin Mastalerek nie wyklucza, że Radosław Sikorski został "wpuszczony" przez polityków Platformy Obywatelskiej. Marszałek Sejmu mówił o siedmiu zabitych Polakach w zamachu w Tunisie. Obecnie mówi się o dwóch ofiarach

W dniu zamachu Radosław Sikorski powidział w studiu TVN24, że według nieoficjalnych informacji polskiego MSZ, w zamachu w Tunisie zginęło siedmiu turystów z Polski.

Marszałek Sejmu zapowiedział również, że prawdopodobnie ogłoszona zostanie żałoba narodowa. Żadna z tych informacji nie została potwierdzona.

Wypowiedź Marszałka Sejmu została skrytykowana przez polityków Platformy Obywatelskiej. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz oceniła, że Sikorski wciąż ma syndrom bycia ministrem spraw zagranicznych. Zszokowany informacjami podanymi przez Sikorskiego był również szef MSZ Grzegorz Schetyna.

Rzecznik PiS Marcin Mastalerek uważa, że Radosław Sikorski wykazał się całkowitą nieodpowiedzialnością. Jego zdaniem nie powinien wypowiadać się na temat liczby ofiar ataku i powinien czekać na oficjalne informacje polskiego MSZ.

- Takie słowa nigdy nie powinny paść. Nie po raz pierwszy marszałek Sikorski zachował się w sposób nieodpowiedzialny. Nie chcę nawet mówić, co musiały czuć rodziny, które miały bliskich w Tunezji - mówił w TVN24 Mastalerek.

Polityk PiS nie wyklucza, że Sikorski stał się ofiarą gry wewnątrz Platformy Obywatelskiej. Nie wykluczone, że został "wpuszczony" przez swoich kolegów z partii.

- Jeśli to by się potwierdziło, pokazałoby, jak głębokie są podziały w Platformie - uważa rzecznik PiS.

- Jeśli marszałek Sikorski po prostu wyszedł i powiedział niesprawdzoną informację, bez tych "wewnętrznych rozgrywek", to jest to całkowita nieodpowiedzialność - dodał Mastalerek.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA