Mieszkaniowe

Rynek domów w Hiszpanii

Bloomberg
W Barcelonie po raz pierwszy od lat odmrażane są projekty deweloperskie z najwyższej półki.

- Kogo cieszy umacniający się frank, dolar i funt? Według analityków firmy Lucas Fox International Properties ostatnie zawirowania na rynku finansowym mogą być dobrą wiadomością dla właścicieli hiszpańskich nieruchomości - mówi Bartosz Turek, analityk z Lion's Banku. - Już dziś osłabiona wspólna waluta powoduje, że na hiszpańskie nieruchomości stać więcej nabywców z Wielkiej Brytanii, USA czy Szwajcarii. Inaczej jest w przypadku Rosjan, którzy przez osłabienie kursu rubla rzadziej rozglądają się za pied-a-terre nad Morzem Śródziemnym - podkreśla analityk.

Luksusowe nieruchomości

Bartosz Turek zwraca uwagę, że zmiany na rynku walutowym nie są jednak jedynym czynnikiem, który ma przynieść wyczekiwane od lat ożywienie na hiszpański rynek nieruchomości.

- W jego otoczeniu postępuje także poprawa gospodarcza - wzrost gospodarczy, spadek bezrobocia - co może przełożyć się na wzrost popytu na nieruchomości zarówno ze strony Hiszpanów, jak i zagranicznych inwestorów. Do zakupów może też skłaniać 40-proc. przecena, do której doszło w latach 2007 – 2012 - tłumaczy Bartosz Turek.

Analityk zwraca uwagę, że dane firmy Lucas Fox potwierdzają rosnący popyt zagraniczny. - Przedstawiciele tej firmy spodziewają się, że rok 2015 będzie najlepszym od ośmiu lat dla hiszpańskiego rynku - mówi Bartosz Turek. - Najwięcej dobrych wiadomości powinno płynąć w pierwszej kolejności z rynku premium. Popyt na tym rynku nie zniknął nawet w czasie kryzysu. Potwierdzeniem tego trendu ma być fakt, że na przykład w Barcelonie po raz pierwszy od lat odmrażane są projekty deweloperskie z najwyższej półki - tłumaczy analityk.

Dodaje, że w tym segmencie rynku, w odróżnieniu od segmentu mieszkań popularnych i nieruchomości wakacyjnych, mamy do czynienia z brakiem podaży.

Nadpodaż domów

- Do tych prognoz należy oczywiście podchodzić z rezerwą. Nie należy się spodziewać diametralnej zmiany sytuacji w całej Hiszpanii. Wynikać to może chociażby z faktu, że na całym hiszpańskim rynku wciąż mamy do czynienia z potężną nadpodażą nieruchomości - zastrzega Bartosz Turek. - Na rynku pierwotnym niesprzedanych nieruchomości są setki tysięcy, a jeszcze niedawno mówiono nawet o milionach nieruchomości, które choć mają właścicieli, to są przeznaczone na sprzedaż lub wynajem. W efekcie na nabywców czeka tak wiele nieruchomości, że przy ich obecnym tempie sprzedaży upłynnienie istniejących zasobów mogłoby trwać nawet kilkanaście lat - szacuje analityk z Lion's Banku.

Do kupienia jest na przykład willa położona na wzgórzu w Barcelonie. - Dzięki temu z ogrodu, tarasu i okien budynku można podziwiać imponującą panoramę miasta - opowiada Bartosz Turek. - Ciekawostką jest też fakt, że odrestaurowana rezydencja położona jest na działce o powierzchni 4 ha, co czyni ją jedną z największych prywatnych nieruchomości willowych w mieście - podkreśla.

Rezydencja składa się ośmiu sypialni, spa, siłowni, sali kinowej, a w ogrodzie znajduje się basen. Cena nieruchomości wynosi 14,3 mln dol. (Źródło: Fox International Properties, WSJ)

Źródło: ekonomia.rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL