fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Moja Emerytura

Polacy boją się o bezpieczeństwo emerytur poz zmianach w OFE

Fotorzepa, Rafał Guz rg Rafał Guz
Niemal połowa Polaków martwi się o bezpieczeństwo przyszłych świadczeń po zmianach w OFE.
Jak wynika z sondażu przeprowadzonego dla „Rz" przez instytut Homo Homini, prawie 47 proc. ankietowanych uważa, że po wprowadzeniu rządowych zmian w otwartych funduszach emerytalnych emerytury będą mniej bezpieczne. Jedynie 15 proc. badanych sądzi, że zmiana przyniesie poprawę bezpieczeństwa emerytalnego, a tylko 3,7 proc. jest o tym mocno przekonana. Zdania nie ma jedna czwarta z nas, a ponad 13 proc. nie słyszało o procedowanej w parlamencie ustawie.

Drugi filar w odstawkę

Po trwającej kilka miesięcy burzliwej debacie publicznej ustawa zmieniająca system emerytalny trafiła w zeszłym tygodniu do Sejmu. Zgodnie z planem ekipy Donalda Tuska po błyskawicznym procedowaniu (trzy czytania w cztery dni) posłowie w piątek przyjęli nowe prawo. Za przyjęciem nowelizacji głosowało 232 posłów, przeciwko 216. Od głosu wstrzymał się jeden poseł. Dokument najprawdopodobniej jutro trafi do Senatu, a następnie na biurko prezydenta.
Nowe prawo sprawia, że w przyszłym roku rozpocznie się demontaż drugiego filaru systemu emerytalnego. Zmiany zakładają, że obligacje skarbowe znajdujące się w portfelach OFE zostaną przeniesione do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i umorzone. W ten sposób OFE stracą z marszu ponad połowę swoich aktywów, a stanowić je będą przede wszystkim akcje. Fundusze nie będą mogły inwestować w instrumenty dłużne gwarantowane przez Skarb Państwa.
Kolejny strumień pieniędzy z OFE do ZUS odpłynie wraz z wprowadzeniem dobrowolności. Przyszły emeryt będzie mógł zdecydować, czy odkładać w OFE, czy w ZUS, a brak decyzji będzie oznaczał automatyczne przeniesienie do tego drugiego. Według szacunków rynkowych tylko 10–15 proc. ubezpieczonych zdecyduje się pozostać w otwartych funduszach.
Ponadto spora część aktywów z OFE zostanie przeniesiona do ZUS w efekcie zastosowania mechanizmu tzw. suwaka, czyli przenoszenia stopniowo kapitału ubezpieczonego do ZUS na 10 lat przed przejściem na emeryturę.
W rezultacie otwarte fundusze emerytalne zostaną bardzo silnie okrojone, a rola drugiego filaru będzie zmarginalizowana.

Opozycja przeciwko ustawie

Po głosowaniu partie opozycyjne zapowiedziały zaskarżenie przyjętych przepisów do Trybunału Konstytucyjnego. Takie deklaracje złożyły Twój Ruch i Solidarna Polska.
Posłowie TR uważają, że zabieranie ludziom ich oszczędności jest niekonstytucyjne. Ich wątpliwości budzi także zbyt szybki tryb uchwalania ustawy.
– Zarówno Leszek Miller, Jarosław Kaczyński, jak i Donald Tusk zniszczyli system emerytalny przez te wszystkie lata. Teraz, by ratować się przed bankructwem, kradną pieniądze obywateli. Na to zgody naszej nie będzie – mówił szef TR Janusz Palikot.
Podobnego zdania są posłowie SP. Według Ludwika Dorna uchwalanie ustawy o losach dziesiątków milionów ludzi w ciągu czterech dni to klasyczna obstrukcja. Z kolei poseł Patryk Jaki jest przekonany, że ustawa „padnie" w Trybunale Konstytucyjnym.
– Pierwsza opinia centrum legislacji rządowej pokazała aż siedem punktów tej ustawy niezgodnych z konstytucją. Jestem przekonany, że TK to potwierdzi – zapewniał Jaki.

OFE pod lupą NIK?

Na wniosek SLD otwarte fundusze emerytalne mogą zostać zbadane przez Najwyższą Izbę Kontroli. Lewica chce sprawdzenia, co działo się z pieniędzmi kierowanymi do OFE w ostatnich 14 latach. Sojusz domaga się, by przeanalizowano wszystkie przepływy finansowe, wszystkie osoby publiczne, które zasiadały w zarządach i w radach nadzorczych, oraz w co były inwestowane pieniądze.
Ponadto SLD zapowiada, że jeszcze przed świętami złoży w Sejmie trzy projekty ustaw emerytalnych. Mają dotyczyć m.in. stażu pracy, który decydowałby o przejściu na emeryturę.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.pawlak@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA