fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rosja

Nawalny zostaje w Rosji. Jego stan nie pozwala na transport

AFP
Niemiecka karetka lotniczego pogotowia ratunkowego wyleciała dziś rano do Rosji po Aleksieja Nawalnego. Stan opozycjonisty nie pozwala jednak na transport - ocenili lekarze z Moskwy.

Zagorzały krytyk prezydenta Władimira Putina, Aleksiej Nawalny, stracił przytomność na pokładzie samolotu lecącego z Tomska do Moskwy. Przed odlotem na lotnisku pił wyłącznie herbatę.

Po awaryjnym lądowaniu maszyny w Omsku został przewieziony do miejscowego szpitala na oddział intensywnej terapii. Zapadł w śpiączkę.

Lekarze z Omska jak dotąd nie potwierdzili, że przyczyną ciężkiego stanu Nawalnego jest otrucie. Co prawda wczoraj sugerowali, że w jego organizmie wykryto "nieznany środek halucynogenny", ale po rozmowie z wezwanymi policjantami stwierdzili, że otrucie jest jedynie jedną z możliwych przyczyn.

Wczoraj przywódcy Francji i Niemiec zaoferowali Nawalnemu i jego bliskim azyl polityczny i wszelką pomoc, w tym medyczną.

Dziś rano z Berlina wyleciała lotnicza karetka pogotowia, z zespołem lekarzy i niezbędnymi urządzeniami na pokładzie. Miała przewieźć Nawalnego do berlinskiego szpitala Charite.

W szpitalu w Omsku z kolei zebrali się lekarze, których ściągnięto z Moskwy. Orzekli, że stan opozycjonisty jest tak niestabilny, że jego transport jest obecnie niemożliwy.

Z kolei rzeczniczka Nawalnego, Kira Jarmysz, stwierdziła, że „zakaz transportu Nawalnego jest bezpośrednim zagrożeniem dla jego życia. Pozostawanie w szpitalu w Omsku bez sprzętu i diagnozy jest dla niego śmiertelnie niebezpieczne".

Rzecznik Władimira Putina Dmitrij Pieskow zapewnił, że Kreml w razie potrzeby pomoże w przewiezieniu Nawalnego za granicę i życzy mu "szybkiego powrotu do zdrowia".

Źródło: BBC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA