fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konflikt izraelsko-palestyński

Trump ogłosił plan pokojowy dla Bliskiego Wschodu

AFP
Prezydent USA Donald Trump przedstawił plan uregulowania konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Ostrzegł, że może to być ostatnia szansa dla Palestyny na uzyskanie państwa.

- Plan jest ważnym krokiem w stronę pokoju na Bliskim Wschodzie - powiedział Donald Trump. 

- Dzisiaj Izrael robi wielki krok w kierunku pokoju. Młodzi ludzie na Bliskim Wschodzie są gotowi na pełną nadziei przyszłość, a rządy w całym regionie zdają sobie sprawę, że terroryzm i ekstremizm islamski są wspólnym wrogiem - dodał. 

Trump przekazał, że jego wizja "stwarza szansę dla obu stron, to realistyczne rozwiązanie dwupaństwowe, które rozwiązuje zagrożenie dla bezpieczeństwa Izraela". Plan został ciepło przyjęty przez premiera Izraela Beniamina Netanjahu, który pojawił się na konferencji prasowej w Białym Domu.

- Jerozolima pozostanie niepodzielną stolicą Izraela - zapowiedział Trump. Jednocześnie zadeklarował, że Palestyna uzyska stolicę w okupowanej Wschodniej Jerozolimie. Wskazał także, że Zachodni Brzeg nie zostanie podzielony. Izrael zgodzi się na czteroletnie zamrożenie planu budowy nowych osiedli. 

- Palestyńczycy zasługują na lepsze życie - mówił prezydent USA. Przygotowany plan to 80-stronicowy dokument. Ekonomiczna  część proponowanego rozwiązania została zaprezentowana już w lipcu ubiegłego roku.

Trump zapowiedział utworzenie 1 mln nowych miejsc pracy w Palestynie. Oczekuje w zamian rozprawienie się z grupami takimi jak Hamas.

Prezydent USA mówił, że zrobił wiele dla Izraela. Wymienił m.in. wycofanie się z porozumienia nuklearnego z Iranem.

Z planem Trumpa nie zgadzała się Palestyna, której żaden przedstawiciel nie pojawił się w Białym Domu. – Ostrzegamy Izrael oraz amerykańską administrację przed przekroczeniem czerwonych linii – wyjaśnił rzecznik Autonomii Palestyńskiej Nabil Abu Rudeinah.

Palestyńczycy odrzucili już wcześniej wynegocjowany z udziałem szeregu państw arabskich amerykański plan pomocy gospodarczej dla ludności palestyńskiej, opiewający na 50 mld dol. 28 mld z tej sumy ma trafić na okupowany Zachodni Brzeg i do Strefy Gazy, 7,5 mld do Jordanii, 9 mld do Egiptu oraz 6 mld do Libanu.

Amerykanie są przygotowani na sceptyczne stanowisko Palestyny, ale liczą na to, że uda się rozpocząć negocjacje. 

Czytaj także: Palestyna wzywa do odrzucenia pokojowego planu Trumpa

Dzienniki w Palestynie ostrzegły, że próba wdrożenia planu będzie oznaczała wejście regionu w nową fazę konfliktu.

Netanjahu leci do Putina

Prosto z Waszyngtonu do Moskwy poleci premier Izraela Beniamin Netanjahu, który wczoraj spotkał się w Białym Domu z Donaldem Trupmem. W spotkaniu uczestniczył także przywódca izraelskiej opozycji Benny Gantz. Wczoraj Netanjahu stwierdził, że może to być "szansa stulecia". 

Głównymi pomysłodawcami planu są wysłannik USA na Bliski Wschód Jason Greenblatt i doradca amerykańskiego prezydenta, a prywatnie jego zięć Jared Kushner.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA