Kary umowne: uważaj, jak zastrzegasz

Kiedy prowadzimy negocjacje, ustalamy wysokość kary umownej za odstąpienie od umowy lub wystąpienie innego zdarzenia, które jest dla nas niekorzystne. Podczas realizacji umowy dochodzi do takiego zdarzenia i przesłanki zapłaty kary spełniają się. Wezwany do zapłaty znacznej sumy kontrahent odpowiada, że kary nie zapłaci, bo uznaje ją za „rażąco wygórowaną”. Wtedy pojawiają się pytania: ile możemy uzyskać, jeżeli pójdziemy do sądu? Czy dążyć do ugody, czy pozywać o pełną kwotę? Jakie są nasze szanse? Odpowiedź może zależeć od tego, ile uwagi poświęciliśmy przygotowaniu klauzuli umownej zastrzegającej karę.

Publikacja: 19.12.2023 10:47

Kary umowne: uważaj, jak zastrzegasz

Foto: Adobe Stock

Zgodnie z Kodeksem cywilnym można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna), ale jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej; to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana.

Ryzyko miarkowania kary umownej

W orzecznictwie i literaturze tematu wiele uwagi poświęcono temu, jak bronić się przed zapłatą kary umownej, podnosząc zarzut jej rażącego wygórowania. Stosunkowo mało jednak mówi się o tym, jak z góry się przed takim zarzutem zabezpieczać. Warto pochylić się nad sposobem formułowania klauzul zastrzegających kary umowne na wypadek odstąpienia od umowy lub innych zdarzeń, uniemożliwiających osiągnięcie głównych celów kontraktu. W praktyce takie klauzule zazwyczaj redagowane są bardzo oszczędnie: często w sposób analogiczny, jak te dotyczące prostej kary umownej za opóźnienie, określają tylko zdarzenie i wysokość należnej kwoty. Przez to dają jedynie złudną ochronę i zdradziecki spokój.

Czytaj więcej

Jak skutecznie zabezpieczyć wykonanie umowy?

Tymczasem uzgodnienie kary – za którym idzie przekonanie, że w przypadku sporu zostanie zasądzona w pełnej wysokości – często stanowi dla zastrzegającego warunek konieczny transakcji. Taka kara nierzadko wyliczana jest na podstawie złożonych kalkulacji, określających, ile stracimy, gdy do danego zdarzenia dojdzie. Taki zapis może zabezpieczać różne uszczerbki: majątkowe, ale również niemajątkowe, trudne do uchwycenia. Ma pełnić funkcje: odszkodowawczą, stymulującą i represyjną, a akcenty na nie położone mogą różnie się rozkładać. To wszystko określa rzeczywisty, łączny interes wierzyciela, którego klauzula ma chronić. Ten interes jest następnie wyceniany, czego wynikową jest suma kary.

Norma art. 484 § 2 KC ma charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że nie możemy jej wyłączyć. Gdy kontrahent podniesie zarzut rażącego wygórowania kary, nasza sytuacja może być trudna – jeżeli nasz istotny interes nie zostanie odpowiednio wyrażony w umowie.

Spór sądowy i ciężar dowodu

Ciężar dowodu rażącego wygórowania kary umownej spoczywać będzie na zobowiązanym do jej zapłaty. W realiach sporu sądowego może on jednak tę sytuację łatwo odwrócić – podnosząc odpowiednie twierdzenia i sprawiając, że to broniący wysokości zastrzeżonej kary będzie musiał wykazać, że nie jest ona rażąco wygórowana. Niemal pewne jest, że w razie sporu nasz kontrahent będzie przeczyć funkcjom i zakresowi kary, choćby były one bezsporne na etapie zawierania umowy. Ocena wysokości kary pozostawiona będzie sądowi, orzekającemu w oparciu o konkretne okoliczności sprawy. Jakże niepotrzebnie utrudniony będzie proces dowodzenia, jaki interes kara umowna miała chronić, jeżeli w umowie ograniczymy się jedynie do prostego jej zastrzeżenia!

O czym należy pamiętać?

Zadbajmy więc o to, by już w samej umowie znalazły się punkty zaczepienia, pozwalające w razie potrzeby możliwie szeroko udowodnić, jaki interes kara miała chronić. Nie pozostawiajmy inicjatywy w rękach przeciwnika i ograniczmy mu pole manewru. Należy przy tym pamiętać, że już możliwość samego wykazania, że nie zachodzi „wygórowanie o charakterze rażącym”, powinno pozwolić na skuteczną obronę zastrzeżonej kary. Nie jest więc konieczne, by powyższe opisy pozwalały na matematyczne wyliczenie pełnej wysokości kary. Może to być wskazanie wprost na cele i ryzyka, jakie zastrzegający chce karą umowną zabezpieczyć. Wskażmy, jakie funkcje dana kara ma pełnić i jaki akcent strony kładą na każdą z nich. Ustalmy, jakie ryzyka ma zabezpieczać. Zawrzyjmy odniesienie do obiektywnych wskaźników, wyliczeń, które legły u podstaw ustalenia składowych kary. Jeżeli wyliczenie wymaga wiedzy fachowej – wskażmy, jak było dokonywane, by ograniczyć ryzyko związane z powołaniem biegłego w sporze sądowym. Dbajmy, by wyliczenia nie miały charakteru zamkniętego – aby w razie potrzeby kara pokryła też uszczerbki niezidentyfikowane przy zawieraniu umowy. Tak utrwalone w umowie motywy umożliwią łatwiejszą rekonstrukcję woli kontraktujących – wykazanie, na co się godzili i co brali pod uwagę, uzgadniając wysokość kary. Postanowienia umowne będą stanowiły co najmniej dobre przedpole naszej obrony przed jej kwestionowaniem.

Ewentualna próba należytego uzasadnienia wysokości kary umownej może być też bodźcem do – odpowiednio wczesnej, bo odbywającej się na etapie kontraktowania, a nie dopiero na etapie sporu – refleksji nad tym, czy uzyskanie zastrzeganej sumy jest realne. Może to chronić przed nieprzemyślanym zastrzeganiem wysokich, nierealnych kar i przyczynić się do lepszej oceny ryzyka.

Autor: r. pr. Maciej Tylec Kancelaria Rubicon

Sądy i trybunały
Sędzia Piebiak może stracić immunitet. Oskarża go były lider KOD
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Konsumenci
Frankowicze mają nowy sposób na banki. Donoszą do prokuratury
Podatki
Ryczałtowcy chcą dzielić biznes, by obniżyć składkę zdrowotną
Praca, Emerytury i renty
Będzie dodatkowa waloryzacja emerytur i rent. Rząd odsłania karty
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Nieruchomości
Mieszkania społeczne. Koniec wyodrębniania na własność