fbTrack

Pomorze

Stolica przejmuje kosmos

Polski satelita powinien powstać w ciągu najbliższej dekady.
Fotolia
Zmiany wokół Polskiej Agencji Kosmicznej. Siedziba w Warszawie zamiast w Gdańsku, nowy zakres zadań i nowy nadzór.

Proponowane zmiany zostały już zapisane w nowelizacji ustawy, jaką przygotowało Ministerstwo Rozwoju.

Polska Agencja Kosmiczna to instytucja, która powstała w 2014 roku. Jej zadaniem jest realizacja polityki państwa w zakresie eksploracji kosmosu, nauki, badań i związanego z nim przemysłu. Nadzór nad agencją powierzono bezpośrednio premierowi, a na siedzibę wyznaczono Gdańsk. Oddziały powstały w Warszawie i Rzeszowie. Nowa ustawa ma to zmienić. Przede wszystkim siedzibę.

– Realizacja zadań agencji wymaga, ze względów logistycznych, lokalizację jej centrali w Warszawie. Wynika to z konieczności stałej współpracy z ministerstwami i urzędami centralnymi, jak również utrzymywania kontaktów międzynarodowych przez agencję – wyjaśnia Aleksandra Serkowska z Ministerstwa Rozwoju. – Należy również zauważyć, że większość podmiotów polskiego sektora kosmicznego jest skupiona w województwie mazowieckim.

Nie wiadomo jeszcze, gdzie dokładnie w Warszawie ma mieścić się agencja. Ministerstwo nie wie też, co z obecną siedzibą. Jeden z wariantów to przekształcenie jej w oddział. Obecnie zgodnie z danymi samej agencji w centrali w Gdańsku pracuje 11 osób, w tym wiceprezes ds. nauki oraz dyrektorzy trzech departamentów. Z kolei w oddziale terenowym w Warszawie – aż 28 osób, w tym wiceprezes ds. obronnych oraz jeden dyrektor. W Rzeszowie są trzy osoby.

Poza zmianą siedziby zmieni się też nadzór nad PAK, który obecnie należy do premiera. Po zmianach agencja przejdzie pod Ministerstwo Rozwoju.

W oczekiwaniu na prezesa

Zmianie mogą ulec także kadry. Nowelizacja gwarantuje obecnym pracownikom tylko trzy miesiące zatrudnienia po wejściu jej w życie, o ile nie zostaną im przedstawione nowe propozycje. Zresztą do kadr agencja nie ma szczęścia. Od jesieni nie udało się wybrać nowego prezesa. Poprzedni – prof. Marek Banaszkiewicz, został odwołany w październiku 2016 roku. Powód – nieprzyjęcie sprawozdań z działalności agencji za 2015 rok. P.o. prezesa na trzy miesiące został wówczas pułkownik Piotr Suszyński, wiceprezes ds. obronnych. W styczniu tego roku jego misję przedłużono o kolejne trzy miesiące, a od kwietnia płk Suszyński kieruje agencją jako wiceprezes. W międzyczasie ogłoszono aż trzy konkursy, które nie wyłoniły jednak nowego prezesa.

Tymczasem to kluczowe stanowisko nie tylko w kontekście bieżącego kierowania działalnością agencji, ale i nowych zadań – jakie zostaną jej powierzone w związku z przygotowywaną ustawą o działalności kosmicznej. Najważniejsze z nich to wydawanie zgody na lot w kosmos i prowadzenie Krajowego Rejestru Obiektów Kosmicznych.

Wystarczą dwa satelity

W ciągu dwóch lat działalności agencji udało się m.in. zlecić badania dotyczące polskich lotów w kosmos. Pod koniec 2015 roku PAK podpisała z PZL Warszawa Okęcie umowę na wykonanie wstępnego studium wykonalności „Satelitarnego systemu zobrazowań radarowych", które miało odpowiedzieć na pytanie o opłacalność i możliwości budowy przez Polskę satelitów. Wnioski? Krajowe potrzeby mogą być zaspokojone dzięki budowie dwóch satelitów umieszczonych na niskiej orbicie heliosynchronicznej, rozmieszczonych względem siebie z przesunięciem o 180 stopni, obrazujących w paśmie X. Horyzont czasowy realizacji projektu przewidziano na dziesięć lat.

– Wstępne studium wykonalności satelitarnego systemu zobrazowań radarowych potwierdza opinię PAK, że budowa satelity operacyjno-technologicznego małych rozmiarów pozwoliłaby Polsce na znaczące zwiększenie możliwości rozpoznania satelitarnego i umożliwiłaby zweryfikowanie możliwości całkowicie suwerennego pozyskania informacji rozpoznawczej w skali globalnej – komentuje pułkownik Suszyński. – Realizacja tego projektu umożliwiłaby polskim placówkom naukowo-badawczym i przedsiębiorstwom podnoszenie poziomu gotowości technologicznej (TRL) poprzez zapewnienie możliwości testowania na orbicie rozwijanych przez nie technologii (komponenty satelity lub oprogramowanie) oraz prowadzenie eksperymentów w środowisku kosmicznym.

Inne studium zamówione przez PAK dotyczyło kierunków i możliwości rozwoju technologii kosmicznych we wszystkich dziedzinach życia, a także kierunków, w jakich rozwinie się eksploracja kosmosu w ciągu najbliższych 15 lat. To zadanie zlecono konsorcjum, na którego lidera wybrano firmę Blue Dot Solutions. Wnioski? W robotyce kosmicznej nastąpi postęp w interakcji z astronautami – powstaną pojazdy, egzoszkielety czy też roboty humanoidalne. W kierunku Słońca, Marsa, Merkurego, Jowisza polecą pojazdy bezzałogowe, do służby wejdą nowe pojazdy załogowe, m.in. Orion, Dragon2. Powstaną też cztery kolejne stacje kosmiczne, rozwinie się biotechnologia i mikrobiologia kosmiczna oraz platformy stratosferyczne.

– Z naszego punktu widzenia, w kontekście potrzeby zbudowania w Polsce infrastruktury zapewniającej krajowi niezależność w dostępie do danych satelitarnych oraz aktualnego potencjału, możliwości i aspiracji podmiotów polskiego sektora kosmicznego najistotniejsze były wnioski dotyczące trendów rozwoju technologii w obszarze obserwacji Ziemi, eksploracji kosmosu, robotyki, technik wynoszenia oraz napędu i paliw kosmicznych. Na przykład eksploracja kosmosu oraz automatyka i robotyka – to dziedziny z dużym potencjałem rozwojowym na rynku europejskim, a polskie podmioty właśnie w nich przygotowały najwięcej rozwiązań o najwyższym wymaganym poziomie gotowości technologicznej, przetestowanych pod kątem ich wykorzystania w misjach kosmicznych – mówi pułkownik Suszyński.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL