Opolszczyzna

Obrazy Cybisa i fascynujące ważki

Wnętrze galerii Muzeum Śląska Opolskiego z pracami Jana Cybisa.
materiały prasowe
Muzeum Śląska Opolskiego w Opolu szczyci się największą w Polsce kolekcją prac Jana Cybisa.

To nie tylko ważny artysta, ale i niezwykły człowiek, którego życiowa postawa sprawiła powstanie prestiżowej nagrody jego imienia.

Urodzony w 1897 roku malarz wywodził się właśnie z tego regionu – jego rodzinne miejsce to Wróblin koło Głogówka na Śląsku Opolskim. Kolekcję prac Jana Cybisa zaczęto gromadzić w muzeum już po jego śmierci w 1972 roku.

Dary rodziny

Obecnie liczy ona 90 obrazów olejnych i 846 prac na papierze – większość to dary jego rodziny. W 1976 roku 500 szkiców malarza przekazała jego pierwsza żona – Hanna Rudzka-Cybisowa, a w 1977 roku 300 szkiców podarowała Helena Zaremba-Cybisowa, druga żona. Wiele cennych pamiątek związanych z czasem szkolnych lat Cybisa, a także jego późniejsze prace przekazał jeden z synów artysty – Jacek Cybis.

Wśród tych pamiątek są także elementy wyposażenia pracowni, przedmioty używane do układania martwych natur. Pozostałe prace w większości zostały zakupione. 2017 rok obchodzony był w województwie opolskim jako Rok Jana Cybisa – na ten właśnie czas przypadła 120. rocznica urodzin artysty. Odbyło się wiele imprez specjalnie przygotowanych na te obchody. Stała wystawa prezentująca 40 obrazów Jana Cybisa mieści się w Galerii Muzeum Śląska Opolskiego u zbiegu ulic Ozimskiej i Kołłątaja.

Najstarsze pokazywane prace Cybisa powstały we Francji w latach 20., najpóźniejsze – tuż przed śmiercią malarza w 1972 roku. Oprócz stałej wystawy prac Jana Cybisa organizowane są w tym miejscu cykliczne wystawy czasowe prezentujące artystów, którzy otrzymali nagrodę im. Jana Cybisa, lub wystawy z cyklu „W kręgu Cybisa". Pod nieobecność wystaw czasowych – powiększa się ekspozycję obrazów bohatera galerii.

Od grudnia 2017 roku galeria jest chwilowo nieczynna – odbywa się tam remont. Po remoncie obrazów Cybisa na stałej wystawie będzie więcej, dzięki innej aranżacji. Obecnie jego obrazy odbywają  wędrówkę po kraju – m.in. można je zobaczyć w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej w Przemyślu, a później w muzeum w Zamościu. W Opolu twórczość Cybisa jest dostępna poprzez wystawę planszową „Po trzykroć malarz, po trzykroć poeta".

– Losy Jana Cybisa były dość trudne i skomplikowane w okresie socrealizmu jako artysta nie ulegający modzie na prace w duchu socrealizmu został skazany przez władze na artystyczny niebyt – przypomina Urszula Zajączkowska, dyrektorka Muzeum Śląska Opolskiego. – Za życia artysty grono tutejszych wpływowych Ślązaków nawiązało z malarzem kontakt, tym bardziej że po wojnie chętnie przyjeżdżał do rodzinnego Wróblina. Na zaproszenie władz przyjechał z żoną do Głuchołaz na dłuższy pobyt plenerowo-malarski.

700 obrazów

Na nie mniej istotnej stałej galerii Malarstwa Polskiego w Muzeum Śląska Opolskiego oglądać można również obrazy innych polskich artystów. Tamtejsza kolekcja tworzona od lat 50. ubiegłego wieku i licząca obecnie około 700 obrazów składa się z dzieł powstałych od połowy XIX do końca XX wieku. Tworzeniu jej przyświecała myśl, by gromadzone prace dawały świadectwo polskości Ziem Odzyskanych. W latach 60. i 80. dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury i Sztuki zbiory Muzeum Śląska Opolskiego powiększyły się o prace powstałe w okresie socrealizmu i popaździernikowej odwilży.

Na stałej wystawie eksponowanej w trzech salach rozmieszczono 150 obrazów według chronologicznego porządku. W sali tzw. czerwonej zobaczyć można dzieła z drugiej połowy XIX i początku XX wieku – wśród nich obrazy Józefa Chełmońskiego, Maksymiliana Gierymskiego, Jana Matejki, Juliusza Kossaka, Olgi Boznańskiej, Jacka Malczewskiego, a także fragment panoramy Wojciecha Kossaka „Biwak nad Berezyną". W sali „niebieskiej" dominują obrazy malarzy okresu Młodej Polski – ukraińskie pejzaże Jana Stanisławskiego, huculskie motywy Władysława Jarockiego i Kazimierza Sichulskiego, a także obrazy Stanisława Wyspiańskiego i Włodzimierza Tetmajera. W sali „zielonej" widzowie mogą zobaczyć dzieła najbardziej współczesne, w tym takich artystów, jak: Hanna Rudzka-Cybisowa, Witkacy, Helena Krajewska, Jacek Sempoliński, Henryk Stażewski, Jerzy Nowosielski.

– Nasza galeria nie jest może tak imponująca jak galeria w krakowskich Sukiennicach czy w Muzeum Narodowym w Warszawie, ale posiada cenne płótna – twierdzi Urszula Zajączkowska. – Najlepiej o tym świadczą częste prośby muzeów o wypożyczenie obrazów z naszej kolekcji. Nie tak dawno użyczaliśmy dwóch świetnych obrazów na wielką wystawę Olgi Boznańskiej, którą można było oglądać w Muzeach Narodowych w Krakowie i Warszawie. Często wędruje „w Polskę" znany obraz Konrada Krzyżanowskiego „Portret żony artysty z kotem". Teraz postanowiliśmy, że transakcje będą się odbywać  „obraz za obraz", żeby nie rujnować ciągle naszej ekspozycji i by nasi widzowie mogli zobaczyć też coś nowego.

Muzeum Śląska Opolskiego ma wiele interesujących kolekcji. Jest to muzeum wielodziałowe przez co jest bardzo różnorodne. Pierwszy jego dział – przyrodniczy – stał się zaczątkiem muzeum, które otwarto 4 listopada 1900 roku. Pokazywane były wówczas zielniki, osobliwe znaleziska geologiczne z tutejszych kamieniołomów. Zbiory zostały zgromadzone przez ówczesnych zapaleńców rozumiejących wagę tego działania. Później kolekcję uzupełniły owady. Dzisiaj dział przyrody mieści się w oddziale – Muzeum Czynu Powstańczego w Górze św. Anny, w sąsiedztwie parku krajobrazowego.

Ważna przyroda

– Jesteśmy na tym terenie jedynym muzeum posiadającym kolekcję przyrodniczą i dział przyrody – przypomina Urszula Zajączkowska, dyrektorka Muzeum Śląska Opolskiego. – Jak ważna jest przyroda rozumiano już kiedy zakładano muzeum. Dlatego właśnie zbierano wszystko, co jest na tym obszarze dostępne i nadaje się do spreparowania, zachowania i pokazywania. Ostatnio był cały projekt dedykowany ważce, odkryto jej nowe stanowiska, powstał komiks „Cecylia poznaje ważek zwyczaje" o tym, jak ważne są te owady w ekosystemie. Zaproponowaliśmy też widzom ciekawą wystawę na ten temat.

Potem stopniowo kolekcje muzealne zaczęły się rozrastać i koncentrować na obiektach związanych z miastem i okolicą. Do placówki zaczęły trafiać wyroby cechowe, pamiątki związane z pruską wojskowością, a także przedmioty przywiezione z niemieckich kolonii czy też miejscowych wykopalisk. Już wtedy muzeum było popularne. Zgromadzono także przedmioty wytwarzane w manufakturach ceramicznych mieszczących się niedaleko Opola.

– Malarstwo nie miało wówczas w naszej placówce takiej rangi, jaką zyskało po wojnie – przypomina Urszula Zajączkowska. – Obecnie staramy się pokazywać wszystko, co zdarzyło się na tym terenie począwszy od wystawy archeologicznej poprzez przyrodniczą, historyczną, a także etnograficzną.

Wystawy czasowe są propozycjami różnych działów muzeum dotyczą też numizmatyki. Atrakcyjna dla widzów okazała się opowieść o opolskich pieniądzach przygotowana z okazji 800-lecia Opola poprzez ich dzieje pokazana została historia miasta. Aktualnie (do 25 lutego) na wystawie czasowej prezentowana jest twórczość nieżyjącego już Adama Śmietańskiego, ważnego powojennego fotografa utrwalającego współczesną sobie rzeczywistość, a na co dzień pracującego we własnym zakładzie fotograficznym Wrzos. Śmietański dokumentował architekturę miast, portretował ludzi – zarówno w Polsce, jak i w Europie.

Ważną częścią działalności muzeum jest edukacja, jej adresatami są nie tylko uczniowie, młodzież i dorośli, ale także przedszkolaki, a nawet młodsi. Dla tych ostatnich przygotowany został specjalny program „Brzdąc w muzeum".

– Zapraszamy już maluchy, które ukończyły pierwszy rok życia – reklamuje szefowa Muzeum. – Mamy są z tej propozycji bardzo zadowolone. Edukacja dostosowana jest też do pór roku, świąt i programu szkolnego. Chcemy wszystkich uwrażliwiać na sztukę. A dla dorosłych, w tym i studentów, jest też cieszący się powodzeniem cykl spotkań z filozofią.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL