Lubelszczyzna

NexBio, VitaGenum, iWisher, czy Kcalmar – start-upy z Lublina

Twórcy iWishera mają wiele powodów do zadowolenia
materiały
NexBio, VitaGenum, iWisher, czy Kcalmar – start-upy z Lublina coraz częściej sięgają po prestiżowe nagrody.

Dr inż. Adam Kuzdraliński, prezes spółki Nexbio przyznaje, że główna nagroda w konkursie InfoShare Startup Contest w Gdańsku go zaskoczyła. To największa w Europie Środkowo-Wschodniej impreza skierowana do start-upów z sektora IT, NexBio specjalizuje się w biotechnologii. Pomysł naukowców Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie pokonał ponad 300 konkurent z kilkunastu krajów i otrzymał 20 tys. euro.

NexBio powstała 9 miesięcy temu w ramach projektu Innova Invest realizowanego w Lubelskim Parku Naukowo–Technologicznym. Zajmuje się wykorzystywaniem badań molekularnych do wczesnego i bardzo precyzyjnego wykrywania zagrożeń związanych z mikroorganizmami atakującymi rośliny.

- Na całym świecie są mikroorganizmy zmniejszające plon i zanieczyszczające żywność. Jeśli odpowiednio wcześnie je zidentyfikujemy i podejmiemy odpowiednie kroki, uprawy będą lepiej chronione i bardziej ekologiczne – mówi Adam Kuzdraliński. NexBio nagrodę przeznaczy na rozwój prototypu mobilnego laboratorium, które będzie wykonywać testy na roślinach w warunkach polowych. Pomysłem lubelskich naukowców zainteresowani są inwestorzy, którzy dostrzegają jego globalny potencjał.

NexBio to nie jedyny biznesowy pomysł lubelskiego naukowca. W ubiegłym roku startup VitaGenum, który prowadzi wspólnie z dr inż. Tomaszem Czerneckim, zdobył w InfoShare trzecie miejsce. Firma znalazła inwestora, który pomaga w jej rozwoju. VitaGenum oferuje interpretację ludzkiego DNA, pod kątem konkretnych predyspozycji. To umożliwia np. dopasowanie żywienia do ciąży, czy ocenę prawdopodobieństwa wystąpienia nadwagi.

Wyróżnienia i kontakty

- Nagrody dają dużą rozpoznawalność w branży, pozwalają nawiązać kontakty, poszukać inwestorów, dają lepszą pozycję negocjacyjną - mówi Michał Korba, współtwórca iWisher, aplikacji konsumenckiej służącej do zbierania pieniędzy na określony cel. Według jej twórców to „lekarstwo na nietrafione prezenty". W listopadzie ub.r. iWisher zwyciężył w konkursie Startup Sito podczas jednej z najważniejszych krajowych konferencji Internet Beta w Rzeszowie. Teraz znalazł się wśród finalistów konkursu Aulery2016 na najlepszy polski start-up z globalnym potencjałem.

Fiński akcelerator start-upów Vertical zainteresował się niedawno firmą Kcalmar, która wykorzystuje technologie IT w dietetyce. Projekt, który ma docelowo łączyć pacjentów z dietetykami rozwijany jest od niemal 1,5 roku, ale oficjalnie wystartował w listopadzie 2015 roku. Z jego oprogramowania dla dietetyków w Polsce (kcalmar.pro) korzysta prawie 1,5 tys. specjalistów. Ponad 70 tys. internautów pobrało też aplikację mobilną. - Teraz pracujemy nad platformą internetową, która umożliwi indywidualny kontakt online pacjentów z konkretnymi dietetykami, a samym dietetykom pozwoli dotrzeć do nowych klientów - mówi Kinga Trybusz, odpowiadająca za marketing w Kcalmar.

Projekt znalazł się wśród 9 projektów z zakresu health-tech i Welles, które fiński akcelerator wybrał ze 160 przedsięwzięć zgłoszonych z 23 państw.

- Najważniejsze dla nas jest to, że znaleźliśmy się w ekosystemie spółek działających w branży zdrowotnej. To pozwala skonfrontować nasz produkt z innymi działającymi w Europie - mówi Paweł Bartoszek, prezes Kcalmar.

Dobry klimat

Lublin ma potencjał, aby tych udanych pomysłów przebywało. To największy w Polsce wschodniej ośrodek akademicki z silnym środowiskiem naukowym. W mieście powstaje też coraz więcej instytucji okołobiznesowych, tworzy się sieć aniołów biznesu, działają akademickie inkubatory przedsiębiorczości, akcelerator Business Link Lublin, program Lubelska Akademia Startup Młodych. Start-upowców wspiera Lubelski Park Naukowo-Technologiczny, gdzie ulokowało się już kilkadziesiąt młodych biznesów i który właśnie został animatorem platformy startowej connect powstałej w ramach programu Polska Wschodnia 2014-2020. Dzięki temu 70 najlepszych pomysłów otrzyma wsparcie przygotowujące do starania się o dofinansowanie w wysokości do 800 tys. zł ze środków PARP.

Młodych przedsiębiorców wpiera też miasto. W ub.r. na różne wydarzenia związane z ruchem start-upowych władze Lublina przeznaczyły ćwierć miliona złotych, w tym – ok. 300 tys. zł. Z inicjatywy samorządu w biznesowym centrum Lublina przy ulicy Tomasza Zana otwarto bezpłatną miejską przestrzeń coworkingową, a pół roku temu wprowadzono kartę „Biznes Benefit" skierowaną do start-upów z Lublina. Posiadacze karty mają dostęp do rabatów, promocji, ulg i zwolnień oferowanych przez partnerów biorących udział w programie, niedostępnych dla zwykłych przedsiębiorstw. W tym roku miasto przeznaczy ponad 150 tys. zł (w formie konkursów) na szkolenia z zakresu budowy modeli biznesowych, tworzenia oprogramowania w wybranych obszarach (np. gry komputerowe), przedsiębiorczość kobiet.

Mariusz Sagan, dyrektor Wydziału Strategii i Obsługi Inwestorów Urzędu Miasta Lublina podkreśla, że sukcesy start-upów pokazują, że strategia wspierania młodej przedsiębiorczości przynosi rezultaty. - Lublin jest jednym z nielicznych miast w Polsce, i jedynym w Polsce Wschodniej, które potrafiły rozwinąć współpracę na linii samorząd–biznes-uczelnie-instytucje otoczenia biznesu i stworzyć mechanizm powstawania nowych, innowacyjnych start-upów wychodzących z uczelni. Rozwiązaniom tym przypatrują się nie tylko inne miasta w kraju. Będziemy prezentowali lokalnie stworzony mechanizm współpracy z uczelniami i biznesem, jako dobrą praktykę na prestiżowej konferencji unijnej w Brukseli w październiku tego roku – mówi Mariusz Sagan.

Michał Korba wskazuje, że pomimo wielu osiągnięć w Lublinie wciąż brakuje jednak start-upu, o którym można powiedzieć, że odniósł sukces ekonomiczny, wszedł na wyższy poziom, zaczął zatrudniać pracowników i tworzyć struktury korporacyjne.

Widoki na przyszłość są jednak dobre.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL