fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

Firmy płacą składki ZUS za zleceniobiorców więcej niż powinny. Boją się kar

Fotorzepa, Jerzy Dudek jd Jerzy Dudek
Tysiące przedsiębiorców nie mają jak sprawdzić, czy przelać składki za zleceniobiorców.

Nowelizacja przepisów, która miała zapewnić zleceniobiorcom lepsze ubezpieczenie w ZUS, może mieć nieoczekiwane skutki. Okazuje się, że nowy system płacenia składek od kolejnych zleceń, aż podstawa ubezpieczenia przekroczy minimalne wynagrodzenie (obecnie 1850 zł), jest tak kłopotliwy dla tysięcy firm, że wiele z nich zdecydowało się płacić należności do ZUS od każdej umowy bez sprawdzania, czy mają taki obowiązek.

Skutki mogą być bardzo bolesne dla zleceniobiorców, którzy skorzystali w ostatnim czasie z zasiłku chorobowego.

Będą zwracać zasiłki

– Zleceniobiorca może przystąpić do ubezpieczenia chorobowego, tylko gdy pozostałe składki są obowiązkowe. Jeśli więc firma nadpłaci składki od kolejnej umowy, nie będzie miał prawa do zasiłku liczonego od tego zlecenia. Zanim to wyjdzie na jaw, może się zdarzyć, że otrzyma zasiłek chorobowy, a później będzie musiał zwrócić to świadczenie. ZUS nie odpuści tu nawet najmniejszych kwot – tłumaczy Andrzej Radzisław, radca prawny współpracujący z kancelarią LexConsulting.pl.

Problem bierze się z tego, że przedsiębiorcy nie są w stanie stwierdzić, czy mają obowiązek zapłaty składek na nowych zasadach, czy też nie. Wielu zleceniobiorców pracuje w kilku miejscach, ma nieregularne przychody i płynne terminy zapłaty wynagrodzeń, które mogą przechodzić z miesiąca na miesiąc. Bardzo łatwo więc popełnić błąd w rozliczeniach z ZUS, który skutkuje później nałożeniem karnych odsetek od zaległości. Może to utrudnić działanie takiej firmy na rynku, gdyż zaległości w rozliczeniach z ZUS mogą wykluczyć ją z przetargów publicznych.

Grożą odsetki

Zdaniem prawników nie można polegać na informacjach składanych przez zleceniobiorców. Bywa, że nie wiedzą nawet, ile zarabiają w innych firmach albo z jakiego tytułu jest wpłata, która właśnie wpłynęła na ich konto.

– Nawet ZUS nie jest w stanie na bieżąco stwierdzić, czy przychody danej osoby w trakcie miesiąca przekroczyły limit minimalnego wynagrodzenia i czy trzeba płacić składki od kolejnej umowy. To można sprawdzić dopiero wtedy, gdy do ZUS spłyną wszystkie dokumenty – tłumaczy Robert Jasiński, ekspert ds. płac na wyższej uczelni. Dodaje, że jedyną skuteczną metodą, by dobrze rozliczyć składki od zleceń na nowych zasadach, jest zapłata przez przedsiębiorców wszystkich składek od wszystkich umów, a następnie wystąpienie do ZUS o weryfikację, czy nie doszło do nadpłaty. Tylko wtedy nie będą musieli płacić odsetek od zaległości. – To rozwiązanie dobre dla mniejszych firm – zauważa Witold Polkowski, ekspert Pracodawców RP. – Znam przedsiębiorców, którzy zatrudniają setki zleceniobiorców. Płacenie składek w ciemno za wszystkich i czekanie na zwrot nie wchodzi w rachubę z powodów ekonomicznych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA