fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

PFN w apelacji do sądu: kampania "Sprawiedliwe Sądy" jak "Kler" Smarzowskiego

Fotorzepa
Polska Fundacja Narodowa odwołała się od listopadowego postanowienia Sądu Rejonowego, który stwierdził, że finansowanie przez PFN kampanii "Sprawiedliwe Sądy" było niezgodne ze statutowymi celami jej działania. W apelacji PFN porównała swoje działania do finansowania przez Polski Instytut Sztuki Filmowej filmu "Kler" Wojciecha Smarzowskiego.

Informuje o tym RMF 24. Dziennikarz portalu dowiedział się, że apelację złożono w Sądzie Rejonowym 12 grudnia 2018 r., ale ten nie mógł jej wcześniej skierować do rozpatrzenia, bo PFN wniosła zbyt niską opłatę sądową.  Dopiero niedawno, na wezwanie sądu, uzupełniła  wpłatę.

Czytaj też:  Billboardy o sędziach psuły wizerunek Polski

W złożonej do Sądu Okręgowego apelacji PFN twierdzi, że przypisywanie jej odpowiedzialności za to, na co przeznaczyła pieniądze jest absurdem. W ocenie PFN sąd nie zbadał "wizerunkowych aspektów skutków i odbioru przedmiotowej kampanii" i dokonał "samodzielnych ustaleń faktycznych w obszarze, w którym niezbędna była wiedza specjalna oraz konieczność przeprowadzenia specjalistycznych badań".

PFN zarzuca sądowi, że swoje ustalenia czynił w oderwaniu od tła społecznego, politycznego i prawnego.

- Celem kampanii - opartej na prawdziwych faktach - było umocnienie wizerunku Polski poprzez pokazanie, że zasada check and balance obowiązuje także wymiar sprawiedliwości - argumentuje w apelacji PFN. - Celem kampanii było wzmocnienie wizerunku RP jako państwa praworządnego, w którym władza sądownicza będzie sprawnie działała i BĘDZIE sprawowana przez osoby o nieskazitelnej opinii i najwyższych kwalifikacjach zawodowych, etycznych i moralnych - podkreśla.

Według doniesień RMF 24, PFN użyła w apelacji osobliwego porównania na potwierdzenie słuszności swojego stanowiska, że finansujący nie może ponosić odpowiedzialności za działania finansowanego.

- Gdyby taki zarzut był słuszny, to np. Polski Instytut Sztuki Filmowej powinien ponieść konsekwencje sfinansowania filmu "Kler" W. Smarzowskiego, bowiem jego przekaz także był nakierowany na uwypuklenie jednostkowych przypadków nadużyć wśród duchowieństwa - argumentuje PFN.

Kampania billboardowa "Sprawiedliwe Sądy" była prowadzona we wrześniu i październiku 2017 r. W całej Polsce pojawiły się wtedy billboardy z hasłem „Niech zostanie tak, jak było". Jest to nawiązanie do słów profesora Andrzeja Rzeplińskiego, który na jednym z protestów w obronie niezawisłości sądów powiedział: „Trzeba zmienić wszystko, żeby wszystko pozostało po staremu". Kampania wywołała wiele kontrowersji. Na jednym z bilboardów opisano przypadek kradzieży kiełbasy przez sędziego Zbigniewa J., który od dwóch lat nie żyje. Opozycja zarzucała PiS-owi , że w celu sfinansowania kampanii wykorzystał pieniądze państwowych spółek.

Pod koniec listopada Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy uznał, że finansując kampanię "Sprawiedliwe Sądy" Polska Fundacja Narodowa działała niezgodnie ze swoim statutem.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA