Reklama

„K-popowe łowczynie demonów”: Dobro i zło, jakich nie znaliśmy

Koreański fenomen wiele rzeczy robi świetnie, ale pozostawia nas z uczuciem niedosytu.
„K-popowe łowczynie demonów”, reż. Maggie Kang i Chris Appelhans, dystr. Netflix

„K-popowe łowczynie demonów”, reż. Maggie Kang i Chris Appelhans, dystr. Netflix

Foto: mat.pras.

Patrząc na „K-popowe łowczynie demonów”, musimy wyjść z europejskiej tradycji postrzegania dobra i zła, a przede wszystkim demonów. Ta rzecz budzi niepokój wśród wielu konserwatywnych widzów. Otóż mamy rzeczywistość, w której istnieją łowczynie, reprezentujące siły porządku, ładu, ale nie dobra, co chyba trzeba wyraźnie podkreślić, oraz demony, które zgodnie z koreańską tradycją reprezentują siły nieuporządkowania, chaosu, ale nie jest to zło w znaczeniu tradycji judeochrześcijańskiej. Łowczynie demonów są zaś osobami obdarzonymi mocą duchową, które utrzymują porządek między światem żywych a światem duchów przez walkę z tymi demonami właśnie.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama