fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Split payment: podzielona płatność - jaki termin na zwrot VAT

123 RF
Przepisy umożliwiają odzyskanie podatku po 25 dniach. Ale tylko na specjalny rachunek.

Każdy księgowy w firmie, który ubiegał się o większy zwrot VAT, wie, że może być to przygoda do zapamiętania na całe życie. Niekoniecznie jest to najprostsze doświadczenie dla urzędników i podatników, ale na pewno pozwala poznać tajniki VAT od podszewki.

Przepisy o podzielonej płatności dają nową możliwość uzyskania zwrotu w ciągu 25 dni. Przyjrzyjmy się więc, jak obecnie – przed wejściem w życie podzielonej płatności – wygląda ten 25-dniowy zwrot. Teoretycznie, obecnie wszystko jest proste. Wystarczy spełnić kilka warunków i już po 25 dniach widzimy przelew z urzędu na naszym rachunku.

Po zmianach, które weszły w życie w 2017 r., warunki te sprowadzają się w uproszczeniu do tego, że:

a) podatnik musi przez rok być zarejestrowany jako podatnik VAT czynny i składać deklaracje,

b) musi on zapłacić za wszystkie faktury (powyżej 15 tys. zł) i dokumenty celne, z których wynika VAT naliczony w danej deklaracji,

c) musi przedstawić dowody, że VAT, o którego zwrot się zwraca, został zapłacony,

d) nadwyżka naliczonego VAT z poprzedniego okresu nie może być wyższa niż 3 tys. zł.

W praktyce stosowanie 25-dniowego zwrotu jest przedmiotem wielu sporów między podatnikami i organami, z których kluczowe rozstrzygał NSA. W wielu przypadkach podatnicy nie mogą lub celowo nie chcą występować o 25-dniowy zwrot VAT.

Czy 25-dniowy termin się upowszechni

 

Przepisy o podzielonej płatności wprowadzają nową możliwość odzyskania VAT po 25 dniach. Warunek jest jeden. Zwrot musi nastąpić na rachunek VAT podatnika. Żaden z obecnych, opisanych wcześniej warunków, nie musi być spełniony.

Wprowadzenie nowego sposobu zwrotu wymusi zmianę deklaracji VAT. W nowych deklaracjach VAT-7(18) i VAT-7K(12) kwotę zwrotu na rachunek VAT będzie się wykazywać w polu 58.

Wydaje się, że zwrot na rachunek VAT będzie dokonywany po bardziej pobieżnej weryfikacji przez urzędników niż ma to miejsce obecnie. Założenie takie wynika z całej idei split payment – jeśli podatnik używa rachunku VAT, to ma mniejsze ryzyko związane z tym podatkiem, a z perspektywy organów podatkowych większe możliwości kontroli wydatkowania kwot z tego rachunku, w szczególności poprzez konieczność uzyskania zgody na ich przekazanie na rachunek rozliczeniowy.

Szczególnie istotna wydaje się jedna kwestia. Obecnie terminy zwrotu VAT z tabeli powyżej mogą być dość swobodnie przedłużane, jeśli zwrot wymaga weryfikacji lub takie żądanie złoży Policja, CBA, ABW lub Prokurator Generalny. Przepisy dotyczące podzielonej płatności nie przewidują jednak możliwości wydłużania terminu zwrotu na rachunek VAT. Na brak takiej możliwości wskazuje wprost uzasadnienie ustawy wprowadzającej split payment.

Przykład

Na wstępie wydaje się, że nowy 25-dniowy zwrot VAT jest bardzo korzystny. Wyobraźmy sobie młodego prawnika Jana, który po zdanej aplikacji rozpoczął działalność. Wynajął biuro, kupił do niego eleganckie meble i sprzęt biurowy. Ponieważ z przychodami na początku jest nieco trudno, wystąpił o zwrot podatku na rachunek VAT. I po 25 dniach zobaczył go, do czego dotychczas nie miałby prawa, bo działał krócej niż 12 miesięcy. Jan będzie więc z siebie zadowolony. Pierwsza samodzielnie prowadzona sprawa i już zakończona sukcesem.

Co zrobić z pieniędzmi

Prawdziwie zadowolone ze zwrotu na rachunek VAT będzie jednak Ministerstwo Finansów. Uzyskanie takiego zwrotu oznacza bowiem, że w systemie split payment pojawią się pieniądze, z których większość w nim już pozostanie >patrz ramka.

W większości przypadków pieniądze, które podatnik otrzyma z 25-dniowego zwrotu VAT, trafią więc do systemu podzielonej płatności lub wrócą do urzędów skarbowych. W ten sposób dobrowolny system split payment zacznie nabierać cech obligatoryjności. Im większa bowiem masa środków w tym systemie, tym bardziej powszechny będzie on sam. Beneficjentem przyśpieszonych zwrotów VAT będzie więc samo MF. Czy trzeba je za to ganić? Jeśli split payment będzie eliminował z rynku nieuczciwe podmioty, a uczciwym podatnikom ułatwiał funkcjonowanie, to trzeba raczej to pochwalić. Nie można jednak przy tym nie zauważyć sprytu MF, z jakim podsuwa podatnikom możliwość uzyskania szybszego zwrotu VAT, który jest w dużej mierze korzystny dla samej skarbówki.

Zachęta jest, ale... mało atrakcyjna

W przypadku, kiedy podatnicy uzyskają zwrot na rachunek VAT i zapłacą z niego VAT do kontrahentów, takie rozwiązanie może im się opłacać. Co jednak, jeśli uzyskają zwrot na rachunek VAT i będą nim chcieli zapłacić VAT do urzędu skarbowego za kolejny miesiąc? Wtedy w wielu przypadkach nie będzie się to różnić od sytuacji, gdyby nie wnioskowali w ogóle o zwrot. Zamiast tego mogą bowiem wykazać nadwyżkę podatku naliczonego VAT do przeniesienia na następny okres rozliczeniowy i potrącić ją z podatkiem do zapłaty za ten kolejny okres. Zachętą do pójścia po 25-dniowy zwrot na rachunek VAT może nie być nawet to, że płacąc środkami z tego zwrotu kwotę VAT za kolejny miesiąc, mogą oni przy wcześniejszej zapłacie nieznacznie pomniejszyć swoje zobowiązanie (szczegółowo opisujemy ten mechanizm na str. 6 „Czy warto korzystać z nowych rozwiązań").

Przykład

Wyobraźmy sobie, że nasz młody prawnik Jan ma koleżankę Natalię, która nie przesiedziała studiów w barze i bibliotece, ale założyła firmę. Firma ta za sierpień wykazuje dużą nadwyżkę VAT do zwrotu (równą 1000 zł). Natalia spina się bardzo mocno z zebraniem faktur i rozliczeniem VAT i składa deklarację VAT-7 już 10 września. Występuje o zwrot na rachunek VAT i dostaje go 5 października. Z deklaracji za wrzesień wynika 1600 zł VAT do zapłaty. Firma składa ją już 10 paździer- nika do urzędu i płaci wtedy VAT. Jeśli na rachunku VAT nie ma brakujących 600 zł na zapłatę podatku w całości z tego rachunku do urzędu, to firma nic na tym nie zyska (tylko bowiem płacąc całe 1600 zł z rachunku VAT, można skorzystać ze zmniejszenia zobowiązania). Ale jeśli te dodatkowe 600 zł posiada, to płacąc do urzędu skarbowego 15 dni przed terminem, pomniejszy swoje zobowiązanie o około 0,06 proc.

Co by jednak się stało, gdyby firma Natalii nie wnioskowała o zwrot kwoty 1000 zł VAT za sierpień, tylko przeniosła ją do rozliczenia z wrześniowym podatkiem? W deklaracji za wrzesień wykazałaby 600 zł VAT do zapłaty. Nadwyżka z sierpnia w wysokości 1000 zł pomniejszyła bowiem podatek należny za wrzesień równy 1600 zł, a nie trafiła w formie zwrotu na rachunek VAT. I znowu wszystko rozbija się o to, czy na rachunku VAT znajduje się dodatkowe 600 zł. Jeśli go nie ma, to nie będzie możliwości pomniejszenia zobowiązania do urzędu skarbowego za wrzesień. Jeśli jednak te dodatkowe 600 zł jest na rachunku VAT, to płacąc 10 października VAT do urzędu z tego rachunku, można uzyskać ok. 0,06 proc. oszczędności.

Czy występowanie o 25-dniowy zwrot VAT za sierpień było dla firmy Natalii konieczne? Nieszczególnie. Czy Natalia skusi się na taki wcześniejszy zwrot VAT? Nie po to nie przebalowała całych studiów, żeby na takie rozwiązania się nabierać.

Środki można wydać na inne cele...

Czy po otrzymaniu zwrotu VAT na rachunek VAT, pieniądze można spożytkować na inne potrzeby niż dotyczące zapłaty/zwrotu VAT kontrahentom czy wpłacie do urzędu skarbowego? Zasadniczo tak. W tym celu trzeba jednak złożyć wniosek do naczelnika urzędu skarbowego, który w terminie 60 dni pozwoli na przelanie środków z rachunku VAT na inny rachunek podatnika, np. rozliczeniowy.

...ale będzie to bardzo kłopotliwe

Uzyskanie poprzez rachunek VAT zwrotu podatku w sposób porównywalny do obecnego standardowego zwrotu na rachunek rozliczeniowy (w terminie 60 dni) będzie więc procesem dwuetapowym i z założenia dłuższym (25 dni na zwrot na rachunek VAT i 60 na przelanie środków na rachunek rozliczeniowy) niż obecnie.

Jednocześnie, naczelnik może odmówić przelewu środków ze zwrotu na rachunek VAT na rachunek rozliczeniowy. Może to zrobić jeśli:

a) podatnik ma zaległości podatkowe w VAT,

b) zachodzi uzasadniona obawa, że nie będzie płacić VAT do urzędu skarbowego,

c) zachodzi uzasadniona obawa, że będzie mieć zaległość w VAT lub będzie musiał zapłacić sankcję VAT.

Ktoś mógłby powiedzieć, że już teraz takie przesłanki skutecznie uniemożliwiają uzyskanie zwrotu VAT na rachunek w terminie 60 dni. Tak jednak nie jest. W sytuacji, w której podatnicy spierają się z urzędami o podatek za dany okres rozliczeniowy (np. sprzed kilku lat) i spór ten nie dotyczy udziału w oszustwie podatkowym (tylko np. kwestii sposobu stosowania przepisów), można w praktyce dostać zwrot VAT za inny okres. Nie można bowiem demonizować urzędów skarbowych i stwierdzać, że nie zwracają one VAT dla zasady.

Wymienione szeroko określone przesłanki, kiedy podatnik nie otrzyma na rachunek rozliczeniowy pieniędzy już zwróconych na rachunek VAT, dają jednak urzędom bardzo szerokie pole manewru. Przesłanki te są nieprecyzyjne i mogą być szeroko rozumiane przez urzędników. 60-dniowy termin na przelew z rachunku VAT na inny rachunek także nie nastraja optymistycznie. Jest on zdecydowanie za długi i może powodować pogłębianie się już istniejących na rynku problemów z płynnością, szczególnie wśród MŚP.

Dla kogo jest to korzystne

Komu zatem zwrot VAT w 25-dniowym terminie na rachunek VAT się opłaca? Dla tych, którzy spożytkują te pieniądze na zapłatę w ramach split payment może być to rozwiązanie sensowne. W szczególności wtedy, kiedy zasadniczo nie występują oni na pozycji zwrotowej w VAT. Jeśli ktoś na takiej pozycji zwrotowej występuje stale (np. kupuje usługi i towary w kraju, ale sprzedaje za granicę co najmniej istotną część swoich towarów lub usług), to zwrot na rachunek VAT może nie być opłacalny. Może on powodować kumulowanie się pieniędzy na rachunku VAT, z którymi w pewnym momencie nie będzie w zasadzie czego robić. Bo podatnik będzie musiał czekać 60 dni, żeby wyrażono zgodę na przelew teoretycznie jego własnych pieniędzy na jego inny rachunek.

Dla podatników, którzy jednorazowo będą mieli bardzo duży zwrot VAT, wystąpienie o niego na rachunek VAT może być po prostu złym rozwiązaniem.

Przykład

Mirek – kolega Jana i Natalii, który został księgowym w spółce deweloperskiej, namówił jej prezesa, żeby spółka celowa realizująca inwestycję wystąpiła o zwrot na rachunek VAT dużej kwoty VAT od zakupu gruntu. Po 25 dniach pieniądze pojawiły się na rachunku VAT i Mirek był szczęśliwy. Po miesiącu okazało się, że inwestycja się nieco przedłuża i nie można środkami ze zwrotu zapłacić jeszcze VAT do generalnego wykonawcy i innych dostawców. Spółka celowa wystąpiła o przelew tych środków na swój rachunek rozliczeniowy. Co prawda Mirek obawiał się, że organ na przelew się nie zgodzi, ale po 60 dniach pojawiło się postanowienie umożliwiające odblokowanie środków. Całość trwała jednak ponad cztery miesiące, a prezes pamiętał, że kiedyś zwroty VAT od zakupu gruntu dostawało się w 60 dni. Zwolnił więc Mirka. Ani Natalia, ani Jan, który w tym czasie doczytał przepisy o split payment, nie zdecydowali się zlecić Mirkowi prowadzenia ksiąg.

Szymon Czerwiński jest adwokatem, doradcą podatkowym, Senior Associate w zespole VAT w kancelarii SKS

Pieniądze z rachunku VAT można wydać tylko na kilka sposobów

Środkami z rachunku VAT podatnik może m.in.:

a) zapłacić VAT sprzedawcy na jego rachunek VAT,

b) zapłacić VAT, sankcję VAT i odsetki do urzędu skarbowego,

c) zwrócić VAT kupującemu na jego rachunek VAT, jeśli wystawi mu fakturę korygującą in minus,

d) zwrócić lub przekazać kwotę VAT nienależnie przelaną na jego rachunek VAT,

e) przelać na swój rachunek inny niż rachunek VAT, ale tylko po uzyskaniu zgody naczelnika urzędu skarbowego.

Więcej o Split payment

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA