fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Rozszerzenie systemu STIR: fiskus sprawdzi, gdzie przedsiębiorca używa firmowego konta

Adobe Stock
Banki mają przesyłać dane o tym, skąd się logował do sieci użytkownik firmowego konta bankowego. To nie musi pomóc w zwalczaniu oszustw.

Nowy obowiązek dla banków ma być rozszerzeniem dzisiejszego systemu STIR. Już teraz pozwala on fiskusowi na monitorowanie przepływów pieniędzy na kontach przedsiębiorców. Według projektu noweli do ordynacji podatkowej banki musiałyby informować nie tylko o tym, ile i komu przedsiębiorca przelał pieniędzy, ale też gdzie był, gdy zalogował się do firmowego konta. Chodzi o adres IP (ang. Internet Protocol), identyfikujący miejsce w sieci, skąd nastąpiło logowanie. Banki mają też informować o datach i godzinach logowań.

W ten sposób władze skarbowe mogą się dowiedzieć, czy dysponujący kontem bankowym robi to w firmie czy w innych miejscach. Taka informacja nie zawsze jednak daje wskazówkę co do lokalizacji urządzenia, bo z jednego adresu IP może korzystać wiele komputerów.

Mobilność pod lupą

Jak wskazuje Patrycja Goździowska, doradca podatkowy i partner w kancelarii SSW, taka identyfikacja poczynań podatników może posłużyć zwalczaniu przestępstw skarbowych. Ale może też zaszkodzić uczciwym podatnikom.

– Podejrzenia mogą paść także na przedsiębiorców zmieniających miejsce pobytu i operujących firmowym kontem z różnych miejsc w kraju i za granicą, czasem zlecających płatności pełnomocnikom czy biurom rachunkowym – przewiduje ekspertka. Zauważa, że mobilność i outsourcing w biznesie to w XXI w. standard i byłoby dziwne, gdyby z tego powodu podejrzewać oszustwa podatkowe.

Jednak śledzenie ruchu podatnika w sieci może też uwiarygodnić tzw. rezydencję podatkową. To istotne w przypadku przenosin biznesu za granicę. Zwykle fiskus wtedy bada, gdzie faktycznie mieszka osoba fizyczna albo gdzie działa zarząd firmy. Aby uwiarygodnić przenosiny biznesu np. za południową granicę, nie wystarczy bowiem samo założenie spółki w słowackich Koszycach czy w czeskiej Ostrawie ani zarejestrowanie tam firmowego samochodu. Sygnał, że właśnie stamtąd jest obsługiwane firmowe konto bankowe, może być jednak dobrym argumentem za uznaniem czeskiej czy słowackiej rezydencji.

Blokada bez skargi

W projekcie przewidziano też wiele innych nowości w funkcjonowaniu STIR. Ma być zniesiona zaskarżalność decyzji o blokadzie konta na 72 godziny. Takie postanowienie wydaje szef Krajowej Administracji Skarbowej, gdy podejrzewa firmę o oszustwa. Banki mają też informować o zajęciach wierzytelności na koncie firmowym. Mają wskazywać, czy nastąpiły w postępowaniu egzekucyjnym czy zabezpieczającym.

Nowela wejdzie w życie w dwóch etapach. Niektóre przepisy już od lipca 2018 r. (o ile uda się je uchwalić w tak krótkim czasie). Obowiązek dotyczący numerów – z początkiem 2019 r.

Etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: p.rochowicz@rp.pl

Opinia

Marcin Ginel, wicedyrektor zespołu ds. postępowań podatkowych w PwC

Gdy rozpatrujemy zagadnienie, w którym kraju należy opodatkować firmę, kluczowa jest kwestia faktycznego sprawowania w niej zarządu. Do zarządzania należy oczywiście dokonywanie operacji finansowych z użyciem konta bankowego. Podatnikowi chcącemu przenieść biznes np. do Czech łatwiej będzie uwiarygodnić takie przenosiny. Wystarczy, że z czeskiego komputera dokona kilku choćby przelewów miesięcznie. Z drugiej jednak strony jeśli firma utrzymuje, że działa w kraju o niskim opodatkowaniu, na przykład na Cyprze czy na Malcie, a z numeru IP wynika, że dyspozycje przelewów są dokonywane w Polsce, to władze skarbowe mogą mieć poważny argument za tym, by taką firmę opodatkować u nas.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA