fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Jak SN ma rozstrzygać o ważności wyborów - projekt nowelizacji kodeksu wyborczego autorstwa PiS

Fotolia.com
O ważności wyborów, m.in. prezydenckich i do Sejm, ma orzekać cały skład Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego - przewiduje projekt nowelizacji kodeksu wyborczego autorstwa PiS skierowany wczoraj do prac w komisji nadzwyczajnej.

Chodzi o sprawy dotyczące ważności wyborów do Sejmu i Senatu, wyborów do Parlamentu Europejskiego oraz ważności wyboru posła, przeciwko któremu wniesiono protest wyborczy. Zgodnie z propozycją Sąd Najwyższy miałby rozstrzygać je w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Zdaniem projektodawców za takim rozwiązaniem przemawia szczególnie doniosły charakter tych rozstrzygnięć.

W obecnym brzmieniu przepis art. 244 § 1 kodeksu wyborczego  (dotyczący ważności wyborów do Sejmu i wyboru posła) nie określa składu, w jakim Sąd Najwyższy rozpoznaje tego typu sprawy. W takim przypadku (zgodnie  z zasadą wynikającą z art. 77 § 1 ustawy  o Sądzie Najwyższym) powinien czynić to w składzie 3 sędziów.

Z kolei w przypadku  ważności wyboru Prezydenta RP, przepis art. 324 § 1 kodeksu wyborczego wskazuje  jako właściwy skład całej Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych. Zgodnie z nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym z grudnia 2017 r., należy przez to rozumieć skład całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, ale autorzy projektu uważają, że nazwę nowej izby trzeba wskazać wprost w art. 324 § 1.

Nowelizacja miałaby wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia.

Projekt wzbudził protesty posłów opozycji. Zwracają oni uwagę na wątpliwości związane z legalnością wyboru sędziów do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Kwestia ma być przedmiotem rozstrzygnięcia Trybunału Sprawiedliwości UE.

- Co będzie, gdy się okaże, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego nie jest w rozumieniu traktatów sądem i wszystkie podjęte przez tę izbę decyzję zostaną uznane za nieistniejące? Czy przeprowadzone wówczas wybory zostaną uznane za niebyłe? - mówił podczas pierwszego czytania projektu poseł PO-KO Tomasz Szymański.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA