fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Urzędnicy

Służba cywilna: koniec z zatrudnianiem dyrektorów po uważaniu

123RF
Coraz mniej kandydatów ubiega się o stanowiska w służbie cywilnej. Blisko połowa naborów kończy się porażką.

Kandydat na wyższe stanowisko w służbie cywilnej powinien składać oświadczenie, pod rygorem odpowiedzialności karnej, że nie jest i w ciągu ostatnich pięciu lat nie był członkiem partii politycznej.

Czytaj też:

Urzędy bez rąk do pracy. Powód? Niskie zarobki

RPO wycofał wniosek z TK z obawy o manipulację

Pensje odstraszają od pracy w administracji

– Pozwoli to na czytelne rozdzielenie funkcji administracji rządowej od funkcji aparatu partyjnego – argumentuje Jerzy Siekiera, prezes Stowarzyszenia Absolwentów Krajowej Szkoły Administracji Publicznej, które rozpoczęło konsultacje publiczne projektu zmian w służbie cywilnej.

W listopadzie zostanie on przekazany premierowi.

Stowarzyszenie chce m.in. transparentnego, opartego na kryteriach merytorycznych, dwuetapowego naboru na stanowiska kierownicze.

Chce też, by zewnętrznymi rekruterami byli pracownicy kadrowi podlegli szefowi służby cywilnej. Nabory można byłoby powierzyć wyspecjalizowanej jednostce zewnętrznej, np. KSAP.

Szczególnie obostrzone byłyby nabory na dyrektorów generalnych w urzędach.

– Powinni być rekrutowani spośród grona osób wyselekcjonowanych do pełnienia wyższych stanowisk i mieć jak najwyższe kompetencje kierownicze – odpowiednie doświadczenie zawodowe, wykształcenie, przygotowanie menedżerskie. Powinien ich powoływać na stanowisko bezpośrednio szef służby cywilnej – podkreśla Jerzy Siekiera.

Pomysły podobają się przedstawicielom związków zawodowych.

– Wymagania stawiane osobom zatrudnionym w administracji rządowej powinny być zweryfikowane. Bardzo ważnym elementem pracy jest możliwość awansu, rozwoju zawodowego – tego dziś w urzędach praktycznie nie ma. Nabory na wyższe stanowiska w służbie cywilnej powinny się odbywać na podstawie kryteriów merytorycznych z uwzględnieniem predyspozycji kierowniczych oraz absolutnej apolityczności. A różnie niestety z tym bywa – mówi Aneta Łapińska z NSZZ Solidarność Pracowników Administracji w Olsztynie.

Zgodnie z przedstawionymi założeniami Krajowa Szkoła Administracji Publicznej powinna kształcić menedżerów w administracji. Jej absolwenci muszą zajmować co najmniej stanowiska samodzielne lub koordynujące. Do szkoły mogliby aplikować także nieco starsi kandydaci – np. 40-letni. Obecnie początkujący słuchacze nie mogą mieć więcej niż 32 lata.

Nie zabrakło też postulatów płacowych.

Po podwyżce pensji o 11 proc. wzrost wynagrodzeń w korpusie służby cywilnej powinien być powiązany ze wzrostem płac w sektorze przedsiębiorstw. Teraz wynagrodzenia osób zatrudnionych na takich samych stanowiskach i o podobnym zakresie obowiązków mogą się diametralnie różnić. Zdarza się również, że członkowie urzędniczego korpusu są wynagradzani na poziomie odpowiadającym płacy minimalnej.

– System wynagradzania członków korpusu służby cywilnej należy zrewidować – przyznaje Aneta Łapińska.

Absolwenci KSAP domagają się też wzmocnienia roli szefa służby cywilnej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA