fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia i odszkodowania

Jak najlepiej naprawić auto w ramach odszkodowania z OC? - odpowiada sędzia Aneta Łazarska

Adobe Stock
Sądy zbyt rygorystyczne i podejrzliwe wymagają naprawy udokumentowanej fakturami – mówi Aneta Łazarska, sędzia SO w Warszawie, wykładowca Uczelni Łazarskiego.

Czytelniczka pyta o typową sprawę o odszkodowanie z OC, w której koszt naprawy pojazdu wartego przed szkodą 16,2 tys. zł, a po wypadku 8,5 tys. zł – przy zastosowaniu części o potwierdzonej jakości – wynosi 12,2 tys. zł. Niektóre części muszą być nowe, ale inne mogą być używane. Jak sądy rozwiązują ten problem, pani sędzio?

W tym przypadku ubezpieczyciel pewnie zakwalifikowałby szkodę jako całkowitą, gdyż koszt naprawy przekracza wartość pojazdu w momencie szkody. W tej sprawie odszkodowanie nie pokryłoby planowanych kosztów naprawy, chyba że zostałyby użyte zamienniki lub dokonano by jej według tańszych stawek w nieautoryzowanych warsztatach. Można więc odebrać tak wyliczone odszkodowanie i starać się naprawić pojazd po niższych kosztach, czyniąc to już na własne ryzyko.

Czy jest podstawa do różnicowania pojazdów starych i nowych, np. że do nowego należy się nowa część, a do starszego już nie?

Z uchwały siedmiu sędziów SN z 12 kwietnia 2012 r. (III CZP 80/11) wynika, że zakład ubezpieczeń jest zobowiązany do wypłaty z ubezpieczenia OC komunikacyjnego odszkodowania obejmującego celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy pojazdu. Ma to racjonalne i pragmatyczne uzasadnienie: tylko nowe części z tzw. logo producenta zapewniają bezpieczeństwo samym poszkodowanym, ale i innym uczestnikom ruchu drogowego. Poza tym użycie części z rynku wtórnego nie daje gwarancji producenta i może prowadzić do kolejnych szkód. Nie ma zatem podstaw do różnicowania rodzaju części użytych do naprawy pojazdów w zależności od stopnia ich eksploatacji, choć można uwzględnić, czy zamontowanie nowych części nie powoduje wzrostu wartości pojazdu. Powinien to wykazać ubezpieczyciel, że np. wcześniej w pojeździe były zamontowane nieoryginalne części.

Czy jest jakieś kryterium, że te dają gwarancje bezpieczeństwa, a inne nie?

Tylko nowe części dają pełną gwarancję przywrócenia pojazdu do bezpiecznej eksploatacji. Zgadzam się z poglądem, że nie ma normy prawnej, która nakazywałaby poszkodowanemu naprawę samochodu przy pomocy nieoryginalnych części. Oczywiste jest, że zamienniki, w tym inne części z tzw. odzysku, nie gwarantują odpowiedniej jakości, która może się ujawnić po pewnym czasie, niemożliwym do przewidzenia. Sądy, odmawiając poszkodowanym prawa do naprawy przy użyciu oryginalnych części pochodzących od producenta, w istocie podwójnie obciążają poszkodowanego. Już wskutek kolizji wartość pojazdu jest obniżona, a do tego dochodzi jeszcze zniżone odszkodowanie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA