Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie czynniki wpływają na spadek liczby wizyt w centrach handlowych?
- Dlaczego mimo mniejszej liczby klientów, obroty sklepów w centrach handlowych rosną?
- Jakie zmiany w zachowaniach konsumenckich zauważają eksperci branży handlowej?
- W jaki sposób centra handlowe mogą skutecznie konkurować o uwagę klientów?
Galerie handlowe wciąż odczuwają ogromną zmianę zachowań konsumenckich wywołaną pandemią. W efekcie Polacy pojawiają się w takich obiektach sporo rzadziej niż wcześniej. Po trzech kwartałach 2025 r. liczba klientów w takich obiektach spadła o 6,8 proc. w porównaniu z tym okresem 2024 r. – wynika z badania Proxi.cloud, które „Rzeczpospolita” poznała jako pierwsza.
Mniej klientów w galeriach handlowych
Liczba wizyt w centrach i galeriach handlowych po trzech kwartałach spadła o 14,2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2024 r., z kolei częstotliwość ich odwiedzania skurczyła się o 8 proc. Jednocześnie średni czas wizyty w obiektach tego typu uległ skróceniu o 4 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2024 r. Jednocześnie eksperci zauważają, że galerie mogą sobie z tym poradzić.
Czytaj więcej
Choć festiwal okazji przypada dopiero za ponad tydzień, to wiele sklepów w Polsce już od początku listopada oferuje promocje Black Friday. W USA ni...
– Galerie nadal przyciągają klientów, ale muszą coraz bardziej konkurować o ich uwagę poprzez lepsze doświadczenie zakupowe, dopasowaną ofertę i integrację kanałów stacjonarnych z cyfrowymi. E-commerce ma znaczenie, ale kluczowe jest to, jak Polacy planują wydatki i jakiej realnej wartości oczekują od każdej wizyty – mówi Mateusz Chołuj, prezes Proxi.cloud.
Mateusz Nowak z tej firmy podkreśla, że na spadek liczby klientów w pierwszych trzech kwartałach wpływ mogło mieć wiele czynników. Jednym z nich może być dalszy rozwój i popularyzacja e-commerce, przez co część klientów robi zakupy online zamiast fizycznie w placówkach sklepowych.
– Innym czynnikiem, o którym coraz częściej mówi się w mediach, jest lekki niepokój społeczny dotyczący sytuacji gospodarczej w kraju, w związku z czym część klientów może rezygnować z konsumpcji na rzecz oszczędzania – dodaje. Trend utrzymuje się od dawna, pierwsze duże galerie w Polsce zaczęły być już likwidowane.
Sklepy liczą na większe zakupy
Jednocześnie widać, że klienci w galeriach są bardziej zdeterminowani do zakupów, nie pojawiają się wyłącznie w celu spędzenia wolnego czasu. Pokazuje to choćby analiza obrotów sklepów i punktów usługowych w takich obiektach autorstwa Polskiej Rady Centrów Handlowych. Zgodnie z nią od kwietnia obroty w centrach handlowych nieprzerwanie rosną w ujęciu miesiąc do miesiąca roku poprzedniego, ostatnie dane są za sierpień, który przyniósł kontynuację tego trendu. Sprzedaż w tym miesiącu była większa o 3,2 proc., przy spadku ruchu.
Czytaj więcej
W opinii badanych największe sklepy częściej oferują produkty w najlepszych cenach. Dyskonty za to jasno komunikują się z klientami.
– Obecnie funkcjonują równolegle dwa modele zachowań konsumenckich. Zadaniowy, klienci przychodzą do galerii z jasno określonym celem i sprawnie finalizują zakupy, oczekując szerokiej oferty sklepów i dostępności usług w jednym miejscu – mówi Anna Malcharek, dyrektor zarządzająca Gemini Holding. – Drugi model reprezentują odwiedzający, którzy szukają w centrach handlowych czegoś więcej niż transakcji: emocji, inspiracji, edukacji czy wartościowych doświadczeń. Ten sposób postrzegania oferty galerii, szczególnie widoczny przy wydarzeniach specjalnych, projektach edukacyjnych i inicjatywach lokalnych, dodatkowo podkreśla wagę roli społecznej, jaką przejmują galerie handlowe – dodaje.
Jej zdaniem tegoroczne trendy rynkowe jednoznacznie potwierdzają, że siła centrów handlowych tkwi w synergii zakupów, usług i przeżyć. Segmenty usług, gastronomii i rozrywki – praktycznie przez cały rok – utrzymywały dynamiczne wzrosty obrotów, pokazując, że to właśnie wielofunkcyjność jest dziś oczekiwanym standardem.
Czytaj więcej:
Choć zmiany w ruchu podczas sezonu przecen nie były duże i średnio spadły o 3,9 proc. w porównaniu do tego okresu 2024 r., to jednak potwierdzają t...
Pro
– W naszych centrach Gemini Park w Bielsku-Białej, Tarnowie i Tychach, w pierwszych trzech kwartałach odnotowaliśmy bardzo satysfakcjonujące wyniki ruchu klientów, konsekwentnie przewyższające średnie rynkowe. Tak dobre rezultaty są efektem strategii, w której bardzo dbamy o głębokie zrozumienie lokalnych rynków, analizę potrzeb różnych grup wiekowych oraz świadome łączenie oferty handlowej z projektami edukacyjnymi, rozrywkowymi i społecznymi – wskazuje Anna Malcharek.
Jak zmienia się rynek centrów handlowych
Rynek zmienia się, właściwie przestały powstawać wielkie galerie w dużych miastach na rzecz mniejszych formatów, głównie w lokalizacjach poza aglomeracjami. – Największe galerie handlowe utrzymują silną pozycję na rynku – wciąż przyciągają duże grono odwiedzających i pozostają głównymi destynacjami zakupowymi w skali kraju. Pełnią jednak nieco inną funkcję niż kilka lat temu – dziś są to miejsca, gdzie klienci spędzają więcej czasu, łącząc zakupy z rozrywką, gastronomią czy wydarzeniami. To centra, które budują doświadczenie, a nie tylko generują ruch – wskazuje Mateusz Chołuj. – Coraz wyraźniej widać też, że na znaczeniu zyskują galerie mniejsze, bliższe codziennym potrzebom. Klienci chętniej wybierają obiekty położone blisko miejsca zamieszkania, oferujące wygodę, łatwy dostęp i wystarczającą ofertę zakupową. To efekt popularyzacji formatu convenience i rosnącej świadomości konsumentów, którzy cenią oszczędność czasu i komfort – dodaje.
Teraz wszystko zależy od wyników z końcówki roku i sezonu świątecznego, tradycyjnie najważniejszego pod względem tak obrotów, jak i frekwencji w obiektach. Pierwsze dane wskazują, że prognozy są obiecujące. Według Mastercard Polacy na święta mogą wydać 5 proc. więcej niż przed rokiem.