fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sporty motorowe

Bartosz Zmarzlik indywidualnym mistrzem Polski na żużlu

Bartosz Zmarzlik
7. bieg finału IMP. Bartosz Zmarzlik w kasku białym
PAP/Paweł Jaskółka
Dwukrotny mistrz świata Bartosz Zmarzlik po raz pierwszy w karierze wywalczył indywidualne mistrzostw Polski. Na podium, oprócz zawodnika Stali Gorzów, stanęli Maciej Janowski i Janusz Kołodziej.

Na podium znalazła się trójka największych faworytów turnieju. W fazie zasadniczej Kołodziej przegrał tylko raz - ze Zmarzlikiem. Zmarzlik - również tylko raz - gdy był już pewny awansu do finału, startując z najgorszego, trzeciego pola, uległ Krzysztofowi Kasprzakowi. To właśnie ten ostatni uzupełnił stawkę finału, do którego razem z Janowskim przebił się przez baraż. Znakomicie dysponowany w ostatnim czasie żużlowiec Sparty Wrocław miał nieco słabszy początek zawodów, nie wygrał żadnego ze swoich pierwszych trzech biegów, ale później już nie zostawiał szans rywalom. Aż do finału.

Zaskoczeniem był już wybór pól startowych przed finałem. Gdy wszyscy stawiali, że Zmarzlik, wybierający jako pierwszy, postawi na najbardziej wewnętrzne, ten wolał start spod bandy. Pola A nie chcieli też Kołodziej i Janowski. Zostało ono Kasprzakowi, który... wygrał start z Kołodziejem, bo Janowski i Zmarzlik zajęli się sobą na zewnętrznej części toru. Wywieziony przez wrocławianina zawodnik Stali Gorzów jechał przez chwilę ostatni, ale po wyjściu z drugiego łuku wyprzedził całą poprzedzającą go trójkę i już niezagrożony pomknął do mety. Za jego plecami trwała walka o pozostałe medale. Ostatecznie poza podium znalazł się Kasprzak, który jednak niedzielny turniej i tak może zaliczyć na plus. Były wicemistrz świata obecny sezon ma bowiem fatalny.

Zmarzlik, który ma już w dorobku indywidualne i drużynowe mistrzostwa świata, złoty medal w Ekstralidze, najlepszym polskim żużlowcem został po raz pierwszy. - Po raz kolejny nic nie muszę, a mogę - powiedział po zawodach, przyznając, że pewna presja na brakujący tytuł była. Pozostała trójka z finału ma łącznie siedem triumfów w IMP, czyli finaliści z niedzieli zdobyli razem do tej pory tyle złotych medali, ile Tomasz Gollob sam.

Finał Indywidualnych Mistrzostw Polski - Leszno 2021

1. Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów) - 14 pkt. + 1. miejsce w finale
2. Maciej Janowski (Sparta Wrocław) - 12 + 2. miejsce w finale
3. Janusz Kołodziej (Unia Leszno) - 14 + 3. miejsce w finale
4. Krzysztof Kasprzak (GKM Grudziądz) - 10 + 4. miejsce w finale
5. Piotr Pawlicki (Unia) - 10 + 3. miejsce w barażu
6. Wiktor Lampart (Motor Lublin) - 9 + 4. miejsce w barażu
7. Jarosław Hampel (Motor) - 8
8. Szymon Woźniak (Stal) - 8
9. Paweł Przedpełski (Apator Toruń) - 7
10. Oskar Fajfer (Start Gniezno) - 7
11. Marcin Nowak (Orzeł Łódź) - 5
12. Tobiasz Musielak (Wilki Krosno) - 4
13. Jakub Miśkowiak (Włókniarz Częstochowa) - 3
14. Przemysław Pawlicki (GKM) - 3
15. Kacper Woryna (Włókniarz) - 3
16. Grzegorz Walasek (Ostrovia Ostrów) - 2
17. Mateusz Szczepaniak (Wilki) - 1

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA