Reklama

Rosja: Jest chłodno, więc wszyscy piją

Najwięcej osób zmarło z przyczyn związanych z alkoholizmem na Czukotce i w obwodzie magadańskim.

Publikacja: 08.10.2019 21:00

Rosja: Jest chłodno, więc wszyscy piją

Foto: AFP

– U nas jeśli nie jest zimno, to jest bardzo zimno – wyjaśnił dziennikarzom gubernator Magadanu Andriej Koliadin, dlaczego w obwodzie jest jeden z najwyższych wskaźników śmierci z powodu alkoholu.

– Poza tym są poważne problemy, co robić ze sobą (po pracy – red.) – dodał.

Oprócz Dalekiej Północy najwięcej Rosjan kończy życie z powodu alkoholu w regionach leżących w pobliżu Moskwy: obwodzie iwanowskim i jarosławskim.

– Takie wskaźniki związane są z wysoką zachorowalnością ludności na chroniczny alkoholizm – powiedział dziennikarzom agencji RBK zrezygnowany szef wydziału zdrowia administracji Magadanu (w miejscowej nomenklaturze zwany ministrem) Siergiej Czekanow.

Jednak 1 października Światowa Organizacja Zdrowia pochwaliła Rosję za konsekwentne ograniczanie spożycia alkoholu. Według WHO od 2003 do 2016 roku w kraju spadło spożycie „zarejestrowanego alkoholu” (czyli sprzedawanego w sklepach) o 40 proc., a „niezarejestrowanego” (czyli samogonu) – aż o 48 proc. Nie wiadomo, w jaki sposób Organizacja policzyła produkcję i jej spadek w tym drugim przypadku – w całej historii Rosji nikomu się to nie udało. Tak jak i administracyjnie ograniczyć nielegalne pędzenie. Rosyjscy ekonomiści żartem proponowali nawet ostatnio wprowadzenie specjalnego wskaźnika „indeksu produkcji samogonu”. Jego obniżenie oznaczałoby, że obywatele są zadowoleni, podwyższenie – że nie wiedzie im się.

Reklama
Reklama

Przeczytaj też: Najbliższy sojusznik Kremla zaczął szukać nowych przyjaciół

Siostra założyciela Facebooka Marka Zuckerberga Randi (która była w Petersburgu na początku października) stwierdziła, że „musi się jeszcze nauczyć pić (wódkę jak Rosjanie)” i umieściła na swoim koncie zdjęcie z butelki wódki i ogórków stojących na stole. Niezależnie bowiem od pochwał Organizacji Rosja nadal kojarzy się z piciem wódki.

„Adresujemy ją do tych, którzy nie będą się lenić i ją otworzą. Osuszyliśmy ją wbrew wszystkim polece-niom i zakazom Ministerstwa Gospodarki Rybnej” – ze zdumieniem przeczytali Brazylijczycy. Na plaży w Santa Vitoria do Palmar (najbardziej na południowy zachód położonej miejscowości kraju) znaleziono bo-wiem butelkę po wódce z listem po rosyjsku. Najprawdopodobniej do oceanu wrzucili ją radzieccy jeszcze marynarze po wprowadzeniu w 1985 roku przez Michaiła Gorbaczowa „prohibicji”, czyli ostrych środków administracyjnych mających ograniczyć spożycie alkoholu w ZSRR.

Obecnie władze centralne są mniej optymistyczne od WHO. Jeszcze na początku 2019 roku Ministerstwo Zdrowia informowało, że „przyczyną śmierci 70 proc. mężczyzn, którzy zmarli w wieku produkcyjnym, były choroby związane ze spożyciem alkoholu”. Według urzędników najbardziej narażeni są mężczyźni wieku 50–60 lat. Centrum Opracowania Państwowej Polityki Alkoholowej zaś poinformowało, że od stycznia do lipca tylko z powodu zatrucia alkoholem zmarło o 17,2 proc. osób więcej niż w 2018 roku. Przy czym nie wliczono do tej liczby tych, którzy zginęli w wypadkach po pijanemu czy zmarli z powodu chorób wywoła-nych nadużyciem alkoholu, a jedynie tych, którzy zmarli w trakcie spożycia najczęściej wódki.

Społeczeństwo
Agenci ICE zatrzymali 5-latka i użyli go jako „przynęty”
Społeczeństwo
Premier Sanae Takaichi chce obudzić Japonię. Dokąd zmierza Kraj Kwitnącej Wiśni?
Społeczeństwo
Wznowiono pracę największej elektrowni jądrowej na świecie. Nie działała 15 lat
Społeczeństwo
Tysiące osób na ulicach duńskich miast. Nie chcą oddać USA Grenlandii
Społeczeństwo
Sondaż: Niemal co trzeci Kanadyjczyk obawia się najazdu USA
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama