fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Rośnie liczba prywatnych zleceń z zakresu informatyki śledczej

123RF
Co trzecie zlecenie dotyczące analizy z zakresu informatyki śledczej przeprowadzone jest na zlecenie firm i osób prywatnych - wynika z danych katowickiego laboratorium Mediarecovery, która jest pionierem w tej dziedzinie. W tym roku wykonano prawie 600 ekspertyz. W większości były wykonywane na potrzeby organów ścigania, jednak rośnie liczba zleceń z zakresu informatyki śledczej w prywatnych sprawach m.in. stalkingu.

Jedną z takich historii, którą rozwikłali informatycy z Mediarecovery, była sprawa nękania kobiety przez byłego męża, który prześladował ją ciągłymi informacjami typu „zawsze wiem, gdzie jesteś”. Co ważne, jak podkreśla Zbigniew Engiel z Mediarecovery, z wysyłanych przez niego wiadomości wynikało, że rzeczywiście wie, gdzie przebywa jego była żona.

Analiza smartfona nie wykazała jednak żadnego złośliwego oprogramowania. Klucz do zagadki znajdował się w komputerze. Okazało się, że to właśnie na nim zainstalowano tzw. keylogger, czyli program zapisujący wszystkie znaki wpisywane z klawiatury i przesyłające je dalej. Dzięki temu były mąż poznał login i hasło do konta poczty Google używanej również w smartfonie. To dało mu pełną wiedzę o miejscach, w których przebywa kobieta, jak i podgląd robionych przez nią zdjęć czy wysyłanych wiadomości.

Coraz więcej użytkowników szyfruje komputery. Do niedawna zaszyfrowany dysk twardy oznaczał koniec analizy śledczej jeszcze przed jej rozpoczęciem. Jednak rozwój technologii umożliwia złamanie szyfru i dostanie się do komputera. Na przykład dzięki takim narzędziom jak chociażby EnCase Forensic, który pozwala na prowadzenie analiz śledczych metodą „live forensics”. - Dzięki temu uzyskujemy dostęp do danych zapisanych na zaszyfrowanych komputerach - dodaje Przemysław Krejza, dyrektor ds. badań i rozwoju Mediarecovery.

Jedna trzecia wykonanych w tym roku analiz była związana z grupą przestępstw przeciwko działalności instytucji państwowych oraz samorządu terytorialnego. 26 proc. to przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, 23 proc. przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, 14 proc. przeciwko porządkowi publicznemu, a 5 proc. przeciwko mieniu.

Nowością dla informatyków śledczych jest badanie dronów wykorzystywanych przez przestępców głównie narkotykowych, które przez bezzałogowce przerzucają towar przez granice. W ten sposób narkotyki docierają na terytorium Unii Europejskiej od strony wschodniej. Przestępcy wykorzystują w ten sposób niewielkie rozmiary i cichą pracę tych urządzeń. Programują ich trasę, a gdy przekroczą one granicę w powietrzu, upuszczają kilkudziesięciogramową paczkę w ustalonym wcześniej miejscu (już na terenie Polski).

Przechwycenie drona oraz analiza zawartości jego pamięci pozwala ustalić zaprogramowaną przez przestępców trasę. - Co szczególnie ważne, można bardzo dokładnie zlokalizować miejsce startu i zrzutu - mówi Przemysław Krejza. - Te informacje mogą zostać później wykorzystywane przez służby po obu stronach granicy - dodaje.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA