fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

MON zbiera dane o stanie żołnierzy na zamówienie Rumunii

Fotorzepa, Michał Niwicz
Attaché wojskowy Rumunii w Polsce złożył prośbę o podanie wyników badań psychologicznych prowadzonych w armii. MON zaczęło zbierać te dane. Zdaniem ekspertów to wrażliwe dane, których nie powinno się przekazywać.

Anna Wierzowiecka, zastępca dyrektora Departamentu Wojskowej Służby Zdrowia w ministerstwie obrony, wysłała listę pytań na temat stanu i wyników badań psychologicznych w polskiej armii. Pisma trafiły do dowódców: generalnego, operacyjnego, Wojsk Obrony Terytorialnej, Garnizonu Warszawa. Pytania otrzymali także szef Inspektoratu Informatyki i komendant Żandarmerii Wojskowej oraz dyrektorzy: Wojskowego Instytutu Medycznego, Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej oraz Centralnej Wojskowej Pracowni Psychologicznej.  

Adresaci mają przekazać wyniki badań psychologicznych prowadzonych w armii i kluczowe tematy prac badawczych w tym zakresie. Wśród informacji mają być także narzędzia do prowadzenia tych badań.

- Już same pytania są tak rozległe, że nie powinny zostać wysłane jawnym pismem – mówi w rozmowie z portalem Onet.pl gen. Cieniuch, były szef Sztabu Generalnego. 

- Nigdy nie spotkałem się z tym, byśmy przekazali takie dane nawet w ramach współpracy sojuszniczej w NATO. O tym mówi się tylko na zamkniętych konferencjach. Dziwi mnie też, że na rozdzielniku nie ma szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, który powinien ocenić, czy przekazywanie tych danych nie naruszy interesów naszych sił zbrojnych – mówi gen. Marek Dukaczewski, były szef Wojskowych Służb Informacyjnych. 

MON tłumaczy, że rumuński wojskowy "prośbę swą motywował pracami prowadzonymi w Ministerstwie Obrony Rumunii nad wdrożeniem podobnych badań w SZ Rumunii”. 

Więcej: Onet.pl

Źródło: Onet.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA