fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Julia Przyłębska o rezolucji PE ws. Polski

Julia Przyłębska
Fotorzepa, Robert Gardziński
W Parlamencie Europejskim nie usłyszałam merytorycznych zarzutów pod adresem Polski - powiedziała prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska komentując przyjętą w czwartek w PE rezolucję ws. praworządności w Polsce i powiązanie funduszy europejskich ze stanem tej praworządności.

W dzisiejszej porannej rozmowie z Polskim Radiem 24 Julia Przyłębska stwierdziła, że zarzuty należy formułować na podstawie faktów i rzetelnej wiedzy.

- Polska, jak każde państwo Unii Europejskiej ma prawo kształtować swoje wewnętrzne regulacje, także w zakresie reformy wymiaru sprawiedliwości, chociażby dla usprawnienia i przyśpieszenia postępowania. Każde państwo członkowskie jest suwerenne - podkreśliła prezes TK.

Odniosła się także od zarzutów wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Very Jourovej, że polski Trybunał jest upolityczniony. Jej zdaniem takie wypowiedzi mają charakter polityczny, a nie merytoryczny i daleko idącym nadużyciem.

- To bezzasadne zarzuty i  przenoszenie politycznego dyskursu na grunt merytoryczny, prawny. Formułowanie zarzutu i próba karania państwa członkowskiego tylko na podstawie takiego nierzetelnie prowadzonego postępowania w mojej ocenie jest nadużyciem prawa i zasady dochodzenia prawdy obiektywnej - mówiła Julia Przyłębska.

Wskazała, że Trybunał Konstytucyjny działa zgodnie z obowiązującą w Polsce konstytucją i składa się z 15 całkowicie niezawisłych i niezależnych sędziów.

Jak stwierdziła prezes Przyłębska, o tym, że Trybunał cieszy się zaufaniem obywateli, świadczą 123 skargi konstytucyjne, które w tym roku wpłynęły do TK.

Według  prezes TK, powoływanie sędziów do Trybunału Konstytucyjnego oraz do sądów powszechnych w Polsce jest bardziej odpolitycznionym procesem niż w innych krajach europejskich.

Przypomnijmy, że rezolucję poparło 513 europosłów, przeciw było 148, a wstrzymało się od głosu 33. Rezolucja mówi o ciągłym pogarszaniu się stanu demokracji, rządów prawa i praw podstawowych w Polsce. Obawy Parlamentu Europejskiego dotyczą m.in. funkcjonowania systemu legislacyjnego i wyborczego, niezależności sądownictwa i praw sędziów oraz ochrony praw podstawowych, w tym praw osób należących do mniejszości seksualnych. Europosłowie wezwali Radę Europejską i Komisję do "powstrzymania się od wąskiej interpretacji zasady praworządności" oraz do wykorzystania w pełni możliwości procedury przewidzianej w art. 7 ust. 1 Traktatu o funkcjonowaniu UE.

Prezes TK została także zapytana o to, kiedy Trybunał rozpatrzy wniosek premiera Mateusza Morawieckiego o zbadanie zgodności z polską konstytucją konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (zwanej potocznie konwencją stambulską).

- Trybunał już pochylił się nad wnioskiem premiera. Aby sprawa dojrzała do rozstrzygnięcia, sędziowie muszą ustalić wspólne stanowisko - powiedziała Julia Przyłębska.

Jak powiedziała UE jest wspólnotą państw o różnych tożsamościach konstytucyjnych i unijni urzędnicy nie powinni tych tożsamości zmieniać.

-   Próba narzucania pewnych rozwiązań, które miałyby naruszać poszczególny ład konstytucyjny państw jest pogwałceniem zasad funkcjonowania UE, które wynikają explicite z traktatów - stwierdziła prezes TK.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA