fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Zastępca RPO prostuje słowa z wywiadu prof. Manowskiej

Maciej Taborowski, zastępca RPO
Maciej Taborowski, zastępca RPO
PAP/Wojciech Olkuśnik
TSUE nie wziął pod uwagę stanowiska rzecznika praw obywatelskich w sprawie pytania prejudycjalnego od nowych sędziów SN, bo RPO zbyt późno dowiedział się o sprawie – wyjaśnia zastępca rzecznika dr hab. Maciej Taborowski odnosząc się do wywiadu I prezes SN dla „Rzeczpospolitej".

Zastępca RPO dr hab. Maciej Taborowski napisał do redakcji by sprostować tę nieścisłość.

- Po pierwsze, Trybunał w tej sprawie (C-120/20) w ogóle nie rozpatrywał statusu sędziów SN i tego, czy powinien ich uznać, czy nie. RPO dowiedział się o tej sprawie w ostatniej chwili, ale stosowne pismo mogło przez nas zostać wniesione dopiero na 7 dni przed ogłoszeniem wyroku. TSUE stwierdził, że to za późno i w ogóle nie odniósł się do naszych argumentów w tej sprawie - podkreślił.

Po drugie, byłoby nielogiczne, gdyby tego typu argumenty w jednej sprawie p. Kamila Zaradkiewicza (C-132/20) były rozpatrywane aż przez Wielką Izbę, a w drugiej (C-120/20), o której mówi Pani Manowska, przez skład 5 sędziów bez opinii Rzecznika Generalnego i bez rozprawy. Oznacza to, że tam, gdzie te argumenty zostały wprowadzone skutecznie do postępowania, Trybunał nadał ich rozpatrzeniu największą wagę. To sprawa C-132/20 przesądzi więc, czy nowi sędziowie w IC mogą zadawać pytania prejudycjalne, czy nie. W sprawie C-120/20 TSUE, do której odnosi się Pani Manowska, po prostu się do tej kwestii nie odnosił – dodaje dr hab. Taborowski.

Po trzecie, może istnieć różnica w standardach pojęcia sądu w świetle art. 267 TFUE (na potrzeby pytania prejudycjalnego) i przy ocenie sądu w świetle zasady skutecznej ochrony sądowej (art. 19 ust. 1 TUE/art. 47 Karty Praw Podstawowych UE). Oznacza to, że sąd, który nie spełnia standardów zasady skutecznej ochrony sądowej (art. 19 TUE/47 KPP UE) być może będzie mógł zadać pytanie do TSUE na podstawie art. 267 TFUE. Nie będzie to oznaczało ze strony TSUE uznania, że sędziowie mianowani do SN po 2018 r. zostali mianowani prawidłowo. Oznaczałoby to tylko, że w świetle niższego standardu art. 267 TFUE jest to sąd w tym rozumieniu. Niemniej, taki sąd nadal nie będzie mógł wydawać orzeczeń w zakresie zastosowania prawa unijnego, jeżeli nie jest np. sądem ustanowionym zgodnie z ustawą na mocy art. 19 ust. 1 TUE/art. 47 KPP UE. A te kwestie będą przez TSUE rozstrzygane w zupełnie innych postępowaniach, w których obecnie oczekujemy już na wyrok (C-487/19 i C-508/19).

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA