fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Nowy pomysł PiS na zmiany w Sądzie Najwyższym

Fotorzepa, Danuta Matloch Danuta Matloch
W razie niezgłoszenia odpowiedniej liczby kandydatów na prezesa SN będzie mógł go powołać prezydent – to kolejny projekt posłów Prawa i Sprawiedliwości.

Złożony w czwartek w Sejmie projekt ósmej noweli ustawy o SN przewiduje też, że decyzje ws. uchylenia immunitetów sędziów sądów powszechnych także ma podejmować nowa Izba Dyscyplinarna SN, a nie jak teraz sądy apelacyjne.

Dyscyplinarni mogą więcej

Funkcjonująca formalnie od roku, a faktycznie od pół roku złożona wyłącznie z nowych sędziów ID SN rozpoznaje wnioski o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej lub tymczasowe aresztowanie sędziów SN oraz innych sędziów i prokuratorów za przewinienia dyscyplinarne wyczerpujące znamiona umyślnych przestępstw ściganych z oskarżenia publicznego, a więc tylko poważne przestępstwa.

Kolejna zmiana (w ustawie o KRS) nawiązuje do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 25 marca 2019 r. (K 12/18), który stwierdził niekonstytucyjność procedury odwoływania się ubiegających się o stanowisko sędziów SN do NSA, co wprowadził PiS, aby SN nie miał „zbyt daleko idącego wpływu na obsadę stanowisk sędziowskich w SN, i żeby rola prezydenta nie stała się iluzoryczna".

W tej sytuacji, jak napisano w uzasadnieniu projektu, optymalne będzie wyłączenie możliwości odwołań od uchwał KRS w sprawach powołania na stanowisko sędziego SN. W wielu państwach europejskich ich nie ma, a np. w Szwecji sędziów SN, w tym jego prezesa, powołuje rząd (w praktyce minister sprawiedliwości) na wniosek Rady ds. Nominacji Sędziów, złożonej wyłącznie z osób wskazywanych przez parlament i rząd.

Jeśli projekt przejdzie, wszyscy inni kandydaci na sędziów, w tym do NSA, będą mogli się odwoływać od niekorzystnych uchwał KRS do SN.

Prezes od prezydenta

Co się tyczy powoływania prezesów izb, to przypomnijmy, że czterech – na sześciu – jest ze „starego rozdania". Kadencja pierwszej prezes SN prof. Małgorzaty Gersdorf kończy się 30 kwietnia 2020 r.; zbliża się też koniec kadencji trzech prezesów izb: Cywilnej, Karnej i Pracy. Zmiana przepisów wyborczych polegać ma na tym, że jeżeli zgromadzenie ogólne sędziów całego SN (a jest ich 109, w tym 38 z nowego rozdania), ze względu na brak kworum nie zdoła wybrać pięciu kandydatów na pierwszego prezesa SN, może się ono zebrać bez kworum. Jeśli i ta próba się nie uda, prezydent i tak powoła na pierwszego prezesa SN dowolnego sędziego SN. Podobna zasada ma obowiązywać przy wyborze na wolne stanowiska prezesa którejś z pięciu izb SN.

– Te zmiany mają uniemożliwić ewentualną obstrukcję w trakcie procedury wyborczej nowych prezesów – skomentował projekt poseł PiS Marek Ast, dodając, że projekt nie wiąże się z bieżącym sporem wokół Sądu Najwyższego oraz postępowaniem przed Trybunałem w Luksemburgu.

Opozycja ma inne zdanie.

Inaczej na projekt patrzy też sędzia Michał Laskowski, rzecznik SN. Wskazuje on na kolejne propozycję z projektu: aby w związku z likwidacją odwołań kandydatów do SN umorzyć wszczęte w tym względzie postępowania. A przecież w ich trakcie złożono też pytania prejudycjalne do Luksemburga, mogą one zatem stracić formalną podstawę (inna rzecz, czy TSUE podzieli to zdanie).

Sędziego Laskowskiego (oficjalne stanowisko SN będzie raczej dopiero po świętach) niepokoi też wzrost roli prezydenta w procedurze wyborczej, która może zachęcać do obstrukcji wyborów kandydatów przez nowych sędziów, w efekcie oddać nominacje prezesów SN wyłącznie prezydentowi.

Trzeba jeszcze pamiętać, że „starzy" sędziowie z czasem ze względu na wiek będą odchodzić na emeryturę i rosnąć będzie liczba sędziów wybranych na nowych zasadach, co pewnie ułatwi im (i prezydentowi) wybór nowych prezesów niekwestionujących reform w SN.

Ustawa ma wejść w życie już po upływie siedmiu dni od ogłoszenia.

Etap legislacyjny: przed I czytaniem w Sejmie

5 kandydatów na I prezesa muszą przedstawić sędziowie SN prezydentowi. Jeśli tego nie uczynią, on go wyznaczy

38 sędziów na 109 jest wybranych na nowych zasadach. Nowela może pomóc PiS w zmianie kierownictwa SN

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA