fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Pomysł na szczególne sądy: sędzia specjalista ma wiele zalet

Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski Krzysztof Skłodowski
Wracają pomysły na szczególne sądy. Tym razem mają szansę powstać dla praw autorskich, patentów i nieuczciwej konkurencji.

Wyodrębnienie wyspecjalizowanych sądów do sporów na tle własności intelektualnej (patentów, prawa autorskiego) przewiduje najnowszy projekt, nad którym pracuje Ministerstwo Sprawiedliwości.

Trudne sprawy

– Wobec ogromnego rozproszenia tych spraw i ich specyfiki ustanowienie wyspecjalizowanych sądów i sędziów dla spraw własności intelektualnej wydaje się niezbędne – uzasadnia projekt Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości.

Pomysł powołania specjalistycznych sądów wraca co jakiś czas. Niedawno Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, zaproponował powołanie specjalnych wydziałów w sądach, które miałyby się zajmować m.in. kredytami walutowymi, zwłaszcza szybkim rozstrzyganiem spraw frankowiczów. Prawnicy sceptycznie ocenili jednak ten pomysł, a Ministerstwo Sprawiedliwości też go nie podchwyciło.

Obecny projekt jest autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości i według zamiaru resortu ma być przed wakacjami przyjęty przez rząd i uchwalony jeszcze w tej kadencji.

Miałby objąć całą paletę spraw: o ochronę praw autorskich i pokrewnych, wynalazków, wzorów użytkowych i przemysłowych, znaków towarowych, oznaczeń geograficznych, topografii układów scalonych, spory na tle nieuczciwej konkurencji i związane z nimi naruszenia dóbr osobistych, np. w reklamie, promocji przedsiębiorstwa, towarów lub usług.

Praktycy są za specjalizacją

– Jestem zdecydowanym zwolennikiem wprowadzenia specjalistycznych sądów w obszarze własności intelektualnej, gdyż ta sfera wymaga szczególnej wiedzy, znajomości prawa Unii z bogatym orzecznictwem – mówi z kolei prof. Ryszard Skubisz, znany specjalista od własności intelektualnej.

Można jednak zadać pytanie, dlaczego akurat ta dziedzina ma podlegać specjalizacji. Istnieje przecież wiele innych trudnych, nowych dziedzin, gdzie tej specjalizacji się nie proponuje. Specyfiką praw własności intelektualnej jest jednak często konieczność powiązania w jedną całość rozwiązań dotyczących praw autorskich, znaków towarowych, wzorów przemysłowych, nieuczciwej konkurencji. Ogromny obszar w tej dziedzinie jest regulowany rozwiązaniami europejskimi, a orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w dziedzinie np. prawa autorskiego czy znaków towarowych jest bardzo obszerne.

– Zajmując się własnością intelektualną od bardzo wielu lat, wiem, jak trudno (jeśli nie jest to niemożliwe) jest śledzić nowe rozwiązania legislacyjne i orzecznictwo, w tym – w przypadku patentów – orzecznictwo Europejskiego Urzędu Patentowego – mówi „Rz" prof. Elżbieta Traple, adwokat zajmująca się prawem autorskim. Trudno wymagać od sędziego, który ma może jedną na dwa lata sprawę o naruszenie patentu lub praw autorskich w internecie, aby w stosunkowo krótkim czasie zapoznał się z tą dziedziną. – Zatem inicjatywa powołania wyspecjalizowanych sądów (wydziałów) godna poparcia, przy czym oczywiście „diabeł tkwi w szczegółach", których na razie nie znamy.

Entuzjastą sądów dla wybranych spraw jest sędzia warszawskiego sądu upadłościowego (jednego z największych z 30 w kraju) Cezary Zalewski:

– W czasie coraz większego skomplikowania prawa specjalizacja jest wręcz jedynym rozsądnym sposobem usprawnienia orzekania i podniesienia jego poziomu. Moim zdaniem specjalizacja sędziów powinna nastąpić także w wyższych instancjach, z Sądem Najwyższym włącznie, choć już bez formalnego wyodrębnienia sędziów w odrębne struktury (wydziały, sądy). Dlatego, że brak tej specjalizacji niestety jest widoczny nieraz w orzeczeniach.

Etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Sędzia Andrzej Turliński Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Tworzenie wyspecjalizowanych sądów, które mają orzekać w sprawach szybko rozwijających się działów gospodarki, np. prawa własności przemysłowej, ma na celu podniesienie sprawności sądów jako całości. Z perspektywy 20-letniej pracy w SO w Warszawie – Sądzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów, mogę powiedzieć, że grupowanie w jednym sądzie spraw wymagających od sędziego pogłębionej wiedzy w konkretnej dziedzinie daje większą pewność uzyskiwania już w pierwszej instancji prawidłowego rozstrzygnięcia oraz oszczędność czasu stron i sędziów. Gdyby sprawy z SOKiK, np. kartelowe, o ochronę zbiorowych interesów konsumentów lub regulacyjne z zakresu energetyki czy transportu kolejowego przekazać wydziałom cywilnym, trzeba by doszkolić sędziów, nie mówiąc o czasie na zdobycie biegłości orzeczniczej w ich załatwianiu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA