fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Droga do wielkich zmian w Sądzie Najwyższym otwarta

Małgorzata Gersdorf
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Do Sądu Najwyższego wkraczają przepisy ułatwiające wymianę I prezesa i ukrócenie zastrzeżeń do nowych sędziów.

Orzekanie w kwestii niezawisłości nowych sędziów mają przejąć sędziowie nowej izby.

Co z nowo powołanymi

Chodzi o sędziów mianowanych spośród osób powoływanych na wniosek nowej KRS, wybranej w lwiej części nie przez samorząd sędziowski, ale większość sejmową. Zastrzeżenia mają szerokie kręgi prawników, opozycja, wynikają też z wyroku unijnego Trybunału z listopada 2019 r.

Nowa ustawa stanowi, że wszelkie wnioski dotyczące zarzutu braku niezależności sądu lub braku niezawisłości sędziego, które by się w sądach pojawiły w związku z udziałem w składzie orzekającym nowego sędziego, mają być kierowane do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, złożonej z nowych sędziów.

Rzecz w tym, że po głośnej uchwale trzech starych izb SN z 23 stycznia (mającej moc zasady prawnej) wskazano procedurę kwestionowania orzeczeń z udziałem nowych i Izba Kontroli Nadzwyczajnej ograniczyła swoją aktywność. Według nowych kompetencji może jednak podejmować uchwały w tych kwestiach i nie będzie związana uchwałą innego składu SN, choćby uzyskała moc zasady prawnej.

Sędziowie tej izby mogą stanąć wobec problemu orzekania już w poniedziałek.

– Uchwała trzech izb Sądu Najwyższego w żaden sposób nie zakwestionowała sensu funkcjonowania Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w strukturze SN i z należytą uwagą zajmujemy się każdą sprawą, która wpływa do izby, niezależnie od jej przedmiotu. Decyzja odnośnie do wykonywania władzy sądowniczej powierzonej sędziemu jest objęta sferą niezawisłości sędziowskiej – powiedziała „Rz" sędzia Joanna Lemańska, prezes tej izby.

Druga grupa nowych przepisów ułatwi nowym sędziom wybranie na Zgromadzeniu Ogólnym SN jednego z przynajmniej pięciu kandydatów na pierwszego prezesa, co umożliwi prezydentowi Andrzejowi Dudzie jego powołanie. Układ w SN jest taki, że na 100 sędziów 37 zostało wybranych według nowych zasad. Według starych przepisów 63 starych sędziów mogłoby zablokować wybory na jakiś czas, ale według nowych przy trzecim podejściu do wyboru kandydatów wystarczy obecność 32 sędziów.

Pojawiły się ostatnio spekulacje, że może będzie jakaś próba pozbawienia statusu dziesięciu sędziów Izby Dyscyplinarnej, ale uchwała trzech izb SN i wyrok TSUE nie odbierają tym sędziom statusu sędziego w znaczeniu konstytucyjnym.

Nowela przewidziała zresztą taką sytuację i gdyby w trakcie dziesięciodniowego kalendarza wyborczego kandydatów (pierwszy termin zgromadzenia Małgorzata Gersdorf ustaliła na 17 marca) nie dokonano wyboru pięciu kandydatów, to prezydent wskaże sędziego do pełnienia obowiązków pierwszego prezesa SN i przeprowadzenia w ciągu tygodnia wyboru kandydatów. Wtedy też wystarczy udział 32 sędziów.

Pierwszy prezes SN nie zastąpi szeregowych sędziów i poszczególnych składów SN, ma jednak duży wpływ na organizację pracy SN oraz rozstrzyganie rozbieżności i sporów w orzecznictwie. Najnowszy przykład to zwołanie trzech starych izb SN z wyłączeniem dwóch nowych, zwłaszcza wobec mocnego antagonizmu między trzema starymi a dwiema nowymi izbami SN.

Spór o sądy toczy się także przed Trybunałem Sprawiedliwości UE.

Luksemburski front

W czwartek po południu polski rząd przesłał swoje stanowisko do zastrzeżeń Komisji Europejskiej do nowego systemu dyscyplinarnego w Polsce, w szczególności Izby Dyscyplinarnej SN. Wskazuje, że powołanie tej izby i jej funkcjonowanie jest zgodne z prawem unijnym i wyrokiem TSUE, a gdyby jacyś sędziowie lub nawet skład całej Izby Dyscyplinarnej uchybił niezawisłości sędziowskiej lub niezależności sądu, to są i będą wdrażane wnioski o wyłączenie ich z orzekania w danej sprawie. Nie zgadza się zaś na generalną dyskwalifikację jej sędziów.

Czytaj także:

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA