fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Posiedzenie okrągłego stołu dotyczącego sądów i wymiaru sprawiedliwości

Adobe Stock
Wymiar sprawiedliwości wymaga gruntownej reformy i taką obiecano we wtorek przygotować. Eksperckie projekty mają powstać ponad podziałami.

We wtorek kilka minut po godz. 12 w Sejmie rozpoczęło się posiedzenie okrągłego stołu dotyczącego wymiaru sprawiedliwości. Spotkanie zorganizowano pod patronatem Piotra Zgorzelskiego, wicemarszałka Sejmu z Klubu Koalicja Polska PSL-Kukiz'15. Spotkanie to inicjatywa tej partii, która zaproponowała tę drogę wyjścia z kryzysu. Stawili się na nie licznie politycy różnych partii, sędziowie, adwokaci, naukowcy, przedstawiciele organizacji pozarządowych i przedsiębiorców. W sumie kilkadziesiąt osób. Znamienne, kogo zabrakło: polityków PiS i przedstawiciela prezydenta.

Nie tylko ustawa

Powód spotkania? Jest ich kilka. Chodzi nie tylko o możliwe skutki tzw. ustawy dyscyplinującej sędziów, ale też listopadowe orzeczenie TSUE dotyczące Izby Dyscyplinarnej SN i KRS, grudniowy wyrok SN, na skutek którego status niektórych sędziów zaczął być podważany i z uwagi na słabą efektywność polskich sądów.

– To moment krytyczny – przyznał prof. Jerzy Pisuliński, dziekan Wydziału Prawa UJ.

– Nasz udział w spotkaniu wynika ze zobowiązania wobec obywateli, którzy masowo protestują przeciwko niszczeniu niezależności sądownictwa –tłumaczyli swoją obecność w Sejmie sędziowie ze stowarzyszeń: Themis i Iustitia. Stanowczo jednak podkreślali, że nie są stroną sporu z władzą wykonawczą.

Spora część dyskusji dotyczyła kondycji polskiego sądownictwa, pogarszającej się sprawności, a nawet niesprawiedliwości wyroków. Uczestnicy przypominali instytucje, które lata temu PiS obiecywał wprowadzić, by ulżyć sędziom, np. sędziów pokoju czy ograniczenie kognicji sądów. Do dziś ich nie ma.

– Wtorkowe posiedzenie jest jedynie otwarciem prac nad przygotowaniem gruntownej reformy wymiaru sprawiedliwości – zapowiadał wicemarszałek Zgorzelski. We wtorek zdecydowano, że powstaną dwa zespoły ekspertów, które przygotują konkretne projekty.

– Zmiany w sądach są konieczne. Państwo prawa nie oznacza państwa prawników, a sądy nie są własnością partii politycznych – napisali w projekcie dezyderatu uczestnicy okrągłego stołu.

Nie wszystkim spodobała się jednak ta propozycja.

Profesor Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW, wyraźnie zaznaczył, że nie podpisze dezyderatu, jeżeli nie znajdzie się w nim odniesienie do praworządności i konstytucji i nie pojawi się nawiązanie do dzisiejszego stanu sądownictwa. Były też jednak głosy przeciwne. Senatorowie twierdzili, że chcą się oderwać od bieżących spraw i przygotować głęboką reformę wymiaru sprawiedliwości korzystną dla sędziów i obywateli.

Czytaj także:

Senat wystartował

Nie było to jedyne wtorkowe spotkanie w parlamencie poświęcone sądownictwu. W Senacie zebrała się Komisja Spraw Zagranicznych i Unii Europejskiej. Na posiedzenie zaproszono m.in. pierwszą prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzatę Gersdorf, rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara i ministra spraw zagranicznych (przybył wiceminister Paweł Jabłoński). Dyskutowano o polityczno-prawnych skutkach ostatniej nowelizacji ustaw sądowych.

– Wtorkowe posiedzenie komisji jest początkiem prac senackich nad nowelą, które zakończą się prawdopodobnie na najbliższym posiedzeniu plenarnym Senatu – zapowiedział Bogdan Klich, senator KO. Jego zdaniem przyjęcie tej ustawy może grozić zaskarżeniem jej przez Komisję Europejską do Trybunału Sprawiedliwości UE. – Mam nadzieję, że ostatecznie nowelizacja zostanie odrzucona, najpierw przez Senat, potem przez Sejm. Mamy nadzieję, że prezydent nie będzie miał pod czym składać swojego podpisu – stwierdził.

– Zmiany proponowane w ustawie pozostają w niezgodzie z prawem Unii Europejskiej. Mają wyeliminować skutki wyroku TSUE z 19 listopada 2019 r. – stwierdziła pierwsza prezes SN.

Główne jej zastrzeżenia do noweli ustawy sędziowskiej dotyczą wprowadzenia pojęcia: legalna definicja sędziego i jurysdykcja sędziego, zakazu kwestionowania jego statusu i zadawania pytań prejudycjalnych.

Paweł Jabłoński, wiceminister spraw zagranicznych, wyrażał nadzieję, że Senat podejmie decyzję co do nowelizacji ustaw sądowych samodzielnie, bez wpływu czynników zewnętrznych, które nie mają do tego umocowania w konstytucji ani w traktatach unijnych. Wiceminister dosadnie skomentował planowane spotkanie marszałka Senatu z przedstawicielami Komisji Europejskiej.

– Konsultowanie ustawy na etapie prac legislacyjnych z czynnikami zewnętrznymi jest praktyką nietypową i musi budzić niepokój z punktu widzenia suwerenności polskiego parlamentu – skwitował.

9 i 10 stycznia Polskę odwiedzi delegacja Komisji Weneckiej, która ma wydać opinię w sprawie nowelizacji ustaw sądowych. O wydanie opinii poprosił Komisję marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA