fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rolnicy

Nowelizacja przepisów uniemożliwiła rolnikom ubezpieczenie

Fotolia.com
Sadownicy mieli stracić nawet 80 proc. tegorocznego plonu wiśni czy jabłek. Nie mogli się wcześniej ubezpieczyć, bo rząd nowelizował przepisy.

W środę na sejmowej Komisji Rolnictwa sadownicy zażądali od Ministerstwa Rolnictwa deklaracji, jak rząd zamierza im pomóc. W wyniku anomalii pogodowych na przełomie marca i kwietnia temperatury sięgnęły 20° C. Ruszyła więc wegetacja drzew i krzewów. Przymrozki w połowie kwietnia z powtórką w nocy z ostatniego wtorku na środę, gdy temperatury spadły do nawet minus 7° C, zmroziły kwiaty i pozbawiły rolników nawet 80 proc. tegorocznych plonów.

Większość z nich nie była w tym czasie ubezpieczona, bo od 1 kwietnia 2017 r. zmieniła się ustawa o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Pierwsze firmy ubezpieczeniowe dopasowały swoje systemy do nowych przepisów od 10 kwietnia, inne zaczęły sprzedawać ubezpieczenia na nowych zasadach dopiero od 15 kwietnia. Zgodnie z obowiązującymi przepisami ochrona ubezpieczeniowa rozpoczyna się jednak dopiero po upływie 14 dni tzw. okresu karencji. Rolnicy nie mają więc co liczyć na odszkodowania.

– Wstępne dane z siedmiu województw wskazują, że w wyniku przymrozków do 4 maja szkody nastąpiły na 8345 ha upraw i dotyczyły 2409 gospodarstw rolnych – tłumaczył posłom i obecnym na posiedzeniu komisji sadownikom Jacek Bogucki, wiceminister rolnictwa. – Działają już komisje szacujące straty. Udowodniliśmy już w zeszłym roku, że potrafimy udzielić szybkiej pomocy rolnikom. Tak też będzie i w tym roku.

Sadownicy zakwestionowali jednak obecny system ubezpieczeń upraw rolnych jako niewydolny i zaproponowali nowe rozwiązania.

– Powinien powstać fundusz klęskowy, w którym obowiązkowo będzie ubezpieczony każdy rolnik pobierający dopłaty obszarowe. To zapewni powszechność nowego systemu i pozwoli na obniżenie składek na ubezpieczenie – tłumaczył w Sejmie Piotr Zieliński ze Związku Sadowników Rzeczpospolitej.

Sadownicy bardzo krytycznie ocenili działający system ubezpieczeniowy. Zarzucają ubezpieczycielom utrudnianie rolnikom zakupu polis i oczekują zniesienia 14-dniowego okresu karencji na rozpoczęcie ochrony od zawarcia umowy ubezpieczenia.

– Niełatwo stworzyć nowy system ubezpieczenia upraw rolnych – ripostował wiceminister Bogucki. – Nie chciałbym, by traktowano mnie jako obrońcę firm ubezpieczeniowych, ale w zeszłym roku otrzymały one od rolników i z budżetu państwa 370 mln zł składek i dotacji, a wypłaciły aż 658 mln zł odszkodowań.

W ostatnich latach żaden ubezpieczyciel nie zarobił ani złotówki na ubezpieczeniach upraw rolnych. W poprzednich latach zdarzały się przymrozki na majową zimną Zośkę, ale nigdy w kwietniu.

1,8 mld zł odszkodowań wypłacili rolnikom ubezpieczyciele, o 100 mln zł więcej niż dostali składek i dotacji

2,5 tys. gospodarstw ucierpiało już w wyniku wiosennych przymrozków, które zniszczyły 8.3 tys. ha upraw

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA