Protest w Sejmie. Rolnicy zapowiadają, że nie wyjdą z budynku. Żądają spotkania z Tuskiem

Grupa rolników ze związku "Orka" protestuje w Sejmie, domagając się spotkania z premierem Donaldem Tuskiem. Rolnicy zapowiadają, że nie opuszczą parlamentu do momentu spotkania, nie wykluczają strajku głodowego. - Mamy problem z Zielonym Ładem i problem z otwartą granicą na niekontrolowany napływ produktów z Ukrainy, które są niebadane - powiedział przedstawiciel protestujących.

Aktualizacja: 09.05.2024 16:07 Publikacja: 09.05.2024 14:58

Grupa rolników okupujących Sejm. Protestujący żądają spotkania z premierem Donaldem Tuskiem

Grupa rolników okupujących Sejm. Protestujący żądają spotkania z premierem Donaldem Tuskiem

Foto: PAP/Paweł Supernak

W piątek 10 maja pod hasłem "Precz z Zielonym Ładem" w Warszawie odbędzie się protest rolników. Demonstranci o godz. 12:00 mają zebrać się na placu Zamkowym, a następnie przejść przed Sejm. Protest zapowiedział Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych.

W czwartek w Sejmie na konferencji prasowej wystąpili rolnicy, przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Rolników "Orka". Mariusz Borowiak z "Orki" powiedział, że w każdym województwie do związku należy 30 osób.

Czytaj więcej

Sondaż: Ostra ocena Zielonego Ładu i poparcie dla walki ze zmianami klimatu

Protest rolników w Sejmie, żądanie spotkania z Donaldem Tuskiem

- Przyjechaliśmy do Sejmu, by dostać szansę rozmawiania z panem Donaldem Tuskiem - oświadczył Borowiak. Dodał, że dotychczas różnym organizacjom rolniczym nie udało się spotkać z premierem, "rozmowy na niczym się kończyły". - Dlatego przyjechaliśmy tutaj i dzisiaj chcielibyśmy zaprotestować przeciwko Zielonemu Ładowi, przeciwko otwarciu granicy na produkty płynące z Ukrainy. Chcielibyśmy, aby w końcu ktoś potraktował nas, rolników, bardzo poważnie - dodał.

Borowiak dodał, że na 10 maja przewidziany jest ogólnokrajowy protest rolników w Warszawie. - My dzisiaj rozmawiamy z każdą opcją polityczną, która tutaj w Sejmie z nami chce rozmawiać. Dzisiaj nie opuścimy Sejmu aż do momentu, kiedy pan Donald Tusk z nami się spotka - ogłosił przedstawiciel protestujących rolników.

- Chcielibyśmy prosić pana marszałka Hołownię o to, aby umożliwił nam pozostanie tutaj, by w legalny sposób protestować, bronić polskiego rolnictwa. Nie jesteśmy żadnymi bandytami, łobuzami. Chcemy w kulturalny sposób zaprotestować, zamanifestować swoje problemy, które mamy w rolnictwie - mówił. Borowiak zaznaczył, iż protestujący rolnicy chcą, żeby władza "w końcu" poważnie potraktowała ich problemy.

Czytaj więcej

Były minister rządu PiS krytykuje Kaczyńskiego. „Nieprzemyślane deklaracje”

Rolnik o proteście w Sejmie: Strajki na ulicach nie przynoszą efektów

- Dochodzą nas sygnały, że Ukraina dostanie 50 mln euro na pomoc dla rolnictwa, a Ukraina nie jest jeszcze w Unii Europejskiej, a my już jako obywatele polscy będziemy się składać właśnie na rolników z Ukrainy, gdzie jeśli oni wejdą kiedyś do Unii, to na nierównych zasadach - mówił Borowiak. - My wchodząc do UE musieliśmy się dorabiać, spełniać certyfikaty Unii Europejskiej (...). Najpierw musieliśmy spełnić wymogi. Ukraina w tej chwili zalewa nasz kraj produktami niebadanymi. Nasze służby na granicy nie działają. Domagamy się, aby organizacje, które mają zajmować się kontrolą na Ukrainie, wzięły w końcu się do pracy - kontynuował.

- Uważamy, że strajki na ulicach nie przynoszą efektów, a szkodzą mieszkańcom, dlatego podjęliśmy decyzję o tym, żebyśmy przyjechali do Sejmu, gdzie są ludzie, którzy powinni nas bronić - tłumaczył. Inny przedstawiciel protestujących, mężczyzna o imieniu Ireneusz, oświadczył, że główny postulat okupujących Sejm rolników to możliwość rozmowy z premierem.

Mariusz Borowiak podkreślił, że rozmowa z Donaldem Tuskiem może odbyć się na sejmowym korytarzu. - To nie musi być medialne - zaznaczył. - Piłka jest po stronie premiera - dodał. Przedstawiciel rolników mówił, że jeżeli do spotkania w czwartek nie dojdzie, to protestujący będą musieli zostać w Sejmie na noc i "ogłosić strajk okupacyjny".

Czytaj więcej

Sondaż. Polacy o Unii: mniej entuzjazmu, więcej sceptycyzmu

Rolnicy nie wykluczają protestu głodowego

Przebywający w Sejmie rolnicy - kilkanaście osób - nie wykluczyli protestu głodowego. Ze słów przedstawicieli związku wynika, że "Orka" została założona dwa tygodnie temu, a jej reprezentanci nie zwracali się do tej pory do premiera Tuska z prośbą o spotkanie.

- Jeżeli trzeba będzie (zostać w Sejmie na noc - red.), to prosimy pana marszałka Hołownię o to, żeby dostarczył nam jakieś materace (...), być może jakieś menu zostanie nam później, chociaż na kolację doniesione, ale jeżeli nie, to podejmiemy strajk głodowy. Jesteśmy na to przygotowani. Jesteśmy tak zdesperowani, że połowa z nas jest świadoma tego, że możemy podjąć strajk głodowy - mówił w Sejmie Borowiak.

W Sejmie do protestujących rolników podeszli politycy, m.in. były minister rolnictwa Robert Telus (PiS) oraz poseł Konfederacji Grzegorz Braun, kandydat w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

- Czy pan poseł Braun je polską żywność, czy sobie sprowadza z Chin? Wszystkich nas dotyczy Zielony Ład i jedzenie, które spożywamy, każdego posła z każdej opcji politycznej. Dlaczego próbujecie nas na siłę wciągnąć, że my jesteśmy albo Konfederacja, albo PiS, albo inna opcja, albo PO, albo Hołownia? - mówił Borowiak w rozmowie z dziennikarzami. - Mamy problem z Zielonym Ładem i problem z otwartą granicą na niekontrolowany napływ produktów, które są niebadane - dodał. - Z Ukrainy wjeżdża wszystko bez jakichkolwiek badań - mówił.

Pytany, czy to na jego zaproszenie rolnicy znaleźli się w Sejmie, Telus odparł, że nieważne, kto zapraszał. - Ważne, że tutaj są rolnicy i ja tutaj też jestem, bo jestem rolnikiem - dodał. Ocenił, że rolnicy walczą nie tylko o swoje sprawy, ale o sprawy "wszystkich Polaków". Były minister podkreślił wagę bezpieczeństwa żywnościowego.

- Cieszę się, że media reżimowe, mainstreamowe, odnotowały protest rolniczy. A na pani użytek wzniosę okrzyk: precz z komuną, precz z eurokomuną, Zielony Ład do zaorania, dyrektywa budowlana do zsypu itd., precz z paktem imigracyjnym - powiedział do jednej z dziennikarek poseł Braun.

W piątek 10 maja pod hasłem "Precz z Zielonym Ładem" w Warszawie odbędzie się protest rolników. Demonstranci o godz. 12:00 mają zebrać się na placu Zamkowym, a następnie przejść przed Sejm. Protest zapowiedział Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych.

W czwartek w Sejmie na konferencji prasowej wystąpili rolnicy, przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Rolników "Orka". Mariusz Borowiak z "Orki" powiedział, że w każdym województwie do związku należy 30 osób.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Zeznania dyrektora Funduszu Sprawiedliwości. „Nic się nie działo bez zgody Ziobry”
Polityka
Wybory władz w regionach. Zaskakująca sytuacja na Dolnym Śląsku, Małopolsce i na Mazowszu
Polityka
Przemysław Czarnek wykluczony z posiedzenia komisji. Nazwał jej obrady cyrkiem
Polityka
Marek Kozubal: Mobilizacja, jakby wróg był u naszych bram
Polityka
Władysław Kosiniak-Kamysz mówi o zwiększeniu liczebności wojska na granicy z Białorusią