fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Koronawirus: sądy uchylają mandaty, bo prawo jest niejasne

Protest antymaseczkowy
AFP
Im bardziej rzetelna byłaby legislacja, tym mniej spraw związanych np. z noszeniem maseczek trafiałoby do sądów – uważają prawnicy.

Chodzi o łamanie covidowych zakazów. Sądy często stają po stronie niepokornych obywateli. Przykłady? Najnowszy z poniedziałku.

– Na Podkarpaciu ksiądz został uniewinniony za wpuszczenie do świątyni więcej osób, niż to było możliwe ze względu na ograniczenia.

Kolejny – sąd w Szczecinie w kilku przypadkach odmówił ukarania mandatem za brak maseczki, i to w różnych okolicznościach. Podobnych 392 spraw wpłynęło do sądów województwa zachodniopomorskiego od 15 marca, czyli od początku pandemii. Dwa razy tyle trafiło do sądów warszawskich.

Czytaj też:

Dominują sprawy o brak maseczek czy też wjazd do lasu, czy parku, na rowerze w czasie zakazu.

Policjanci wystawiają mandaty, posiłkując się art. 54 kodeksu wykroczeń. Przepis dotyczy naruszenia przepisów porządkowych. Każda z osób, która wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 zł albo naganie.

Sprawa jest prosta: kiedy osoba ukarana korzysta z przysługującego jej prawa do odmowy przyjęcia mandatu, jej sprawa trafia do sądu z wnioskiem o ukaranie.

Sędziowie zwracają uwagę, że przepisy są nieprecyzyjne i brakuje ustawowych jasnych regulacji. W żadnej z ustaw antycovidowych przyjętych od marca przez rząd temat maseczek nie został poruszony. Ludzie kwestionują obowiązek noszenia maseczek, bo przepis jest nieprecyzyjny i kara z niego bezpośrednio nie wynika. Wpłynie to z pewnością na działalność sądów, gdyż obywatele będą się odwoływać od każdej decyzji nakładającej karę za brak maski i wszystkie te sprawy sądy będą musiały rozpoznawać.

Co na to prawnicy? Adwokat Maciej Gawroński z Kancelarii Gawroński & Partners mówi „Rzeczpospolitej", że nie dziwi go duża liczba odwołań obywateli.

– Z perspektywy rządu liczy się statystyka w karaniu, ale to nie odbiera obywatelom prawa do walki o swoje prawa i weryfikację kwalifikacji określonych czynów, np. przez policjantów – mówi adwokat.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA