fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Więzienia w Polsce są bezpieczne mimo przepełnienia

Fotorzepa/Jakub Dobrzyński
Do cel chcą przemycać coraz więcej niedozwolonych przedmiotów. To odżywki, telefony, narkotyki, ostre narzędzia, a nawet urządzenia do ćwiczeń.

Dzięki funkcjonariuszom pracującym ze skazanymi, większość z niedozwolonych przedmiotów udaje się znaleźć – wynika z najnowszych statystyk Centralnego Zarządu Służby Więziennej. Na bieżąco monitoruje i analizuje on informacje ze wszystkich kryminałów w kraju. Co jakiś czas bowiem powraca pytanie o bezpieczeństwo w polskich więzieniach. Dzieje się tak zwykle po tragicznych zdarzeniach. A do takiego doszło 2 sierpnia, gdy kraj obiegła wiadomość o tym, że Dawid Kostecki został znaleziony martwy w celi aresztu na Białołęce.

Czytaj też:

Mecenasi reprezentujący rodzinę zmarłego boksera twierdzą, że przed śmiercią został obezwładniony za pomocą paralizatora domowej roboty. Według oficjalnych danych popełnił samobójstwo.

Centralny Zarząd Służby Więziennej nie ma jednak wątpliwości: polskie kryminały są bezpieczne. Ma to potwierdzać jego najnowsze zestawienie.

– Statystyka negatywnych zachowań utrzymuje się na zbliżonym poziomie. Rośnie jedynie liczba wykrycia w celach niedozwolonych przedmiotów, ale to tylko na plus dla służby – mówi Elżbieta Krakowska, rzecznik CZSW.

W najbliższym czasie, jak ustaliła „Rz", planowane są jednak przepisy, które mają zagwarantować większą ochronę i bezpieczeństwo funkcjonariuszom pracującym ze skazanymi i aresztowanymi.

O poprawę bezpieczeństwa za kratami od lat ubiega się rzecznik praw obywatelskich. Tyle że dla skazanych i aresztowanych. Dzięki jego inicjatywie cele większe niż dziesięcioosobowe mają być stopniowo likwidowane, bo umieszczanie skazanych w nich potęguje napięcie i stres, a to prowadzi do konfliktów.

– Gdy mówię o ciasnocie w więzieniach, nie chodzi mi tylko o to, że nie respektujemy normy 4 mkw. na jednego więźnia. Mam też na myśli fakt, że w Polsce wciąż są więzienia, w których w celi przebywa ponad dziesięć osób – podkreśla Adam Bodnar. Jego zdaniem to nie jest standard, który powinniśmy dopuszczać w państwie członkowskim UE, uznającym się za przestrzegające podstawowych praw. Dlatego rzecznik zdecydował, że skargi osadzonych na odbywanie kary w celach większych niż dziesięcioosobowe będą uznawane w Biurze RPO za zasadne, w związku z naruszeniem prawa do humanitarnego traktowania osób pozbawionych wolności. Zwrócił się również do dyrektora generalnego Służby Więziennej o przyjęcie planu likwidacji takich cel.

Jeszcze w 2007 r. rocznie dochodziło do 41 samobójstw w celach, dziś jest ich ok. 20. Odnotowano też spadek bójek i pobić – w 2014 r. było ich 875, w 2018 r. już tylko 127.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA