fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Oskarżony ma zapłacić za bezpodstawne działanie prokuratora. Jest kasacja

Adobe Stock
Skargę kasacyjną dotyczącą interpretacji art. 636 § 1 Kodeksu postępowania karnego złożył do Sądu Najwyższego Rzecznik Praw Obywatelskich.

Prokuratura zaskarżyła wyrok warunkowo umarzający sprawę udziału w bójce jako zbyt łagodny.   Sąd II instancji utrzymał pierwotny wyrok i „wydatkami wyłożonymi w postępowaniu odwoławczym obciążył Skarb Państwa", lecz nie zwrócił kosztów obrony poniesionych przez oskarżonych w II instancji. Obrońcy wystąpili o uzupełnienie wyroku poprzez zasądzenie kwoty 1230 zł na rzecz każdego ze swoich klientów, by mogli oni pokryć wydatki na obrońcę w postępowaniu apelacyjnym.

Sąd oddalił ten wniosek twierdząc, że: „... art. 636 § 1 kpk nie reguluje ... kwestii kosztów odmiennie niż art. 634 kpk w zw. z art. 627 - 631 kpk'''. Postanowienie to, w wyniku złożenia zażalenia przez obrońcę, zostało utrzymane w mocy. Jednak zdaniem RPO nie powinien się ostać.  W kasacji do Sądu Najwyższego Rzecznik wniósł o przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia.

Jak przypomina RPO, artykuł 636 § 1 k.p.k. stanowi, że: „W sprawach z oskarżenia publicznego, w razie nieuwzględnienia środka odwoławczego, wniesionego wyłącznie przez oskarżonego lub oskarżyciela posiłkowego, koszty procesu za postępowanie odwoławcze ponosi na ogólnych zasadach ten, kto wniósł środek odwoławczy, a jeżeli środek ten pochodzi wyłącznie od oskarżyciela publicznego - koszty procesu za postępowanie odwoławcze ponosi Skarb Państwa".

Czytaj też: Prawnicy o rządowej nowelizacji kpk

Według Rzecznika z przepisu wynika jednoznacznie, że w razie nieuwzględnienia środka odwoławczego pochodzącego wyłącznie od oskarżyciela publicznego koszty za postępowanie odwoławcze, a więc również uzasadnione wydatki stron, stanowiące integralny element kosztów procesu (art. 616 § 1 pkt 2 k.p.k.), ponosi Skarb Państwa.

- Jakkolwiek postępowanie karne jest dwuinstancyjne, to jednak przeprowadzenie postępowania odwoławczego ma charakter fakultatywny. Naturalnymi kosztami osądzenia przestępstwa są zatem koszty poniesione w toku procesu do momentu zakończenia postępowania przed sądem merytorycznym. Oskarżyciel publiczny, związany jest zasadą obiektywizmu. Nie powinien więc poddawać kontroli instancyjnej zapadłego wyroku, jeżeli nie ma ku temu określonych w przepisach podstaw - podkreślił RPO.

W jego ocenie brak jest jakichkolwiek racji, które przemawiałyby za obciążeniem oskarżonego kosztami powstałymi w wyniku działań oskarżyciela, które - wedle stanowiska Sądu odwoławczego - w ogóle nie powinny były być podjęte.

- Przywołany w zaskarżonym postanowieniu oraz orzeczeniu go poprzedzającym artykuł 634 k.p.k. przewiduje zastosowanie w postępowaniu odwoławczym przepisów o kosztach za postępowanie przed sądem pierwszej instancji tylko wówczas, gdy „przepisy ustawy nie stanowią inaczej". Nie mógł on mieć zatem w realiach przedmiotowej sprawy zastosowania - stwierdził RPO.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA