fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Karalność: po zatarciu skazania odzyska licencję na przewóz osób

Adobe Stock
Zatarcie skazania nastąpiło dopiero po cofnięciu uprawnień do przewozu osób.

Prezydent miasta cofnął przedsiębiorcy taksówkowemu licencję na wykonywanie na terenie miasta przewozu osób taksówką.

Zgodnie z przepisami ustawy o transporcie drogowym przedsiębiorca nie dostanie licencji, jeżeli został skazany za przestępstwo umyślne, mające związek z wykonywaniem zawodu. Gdy do skazania za takie przestępstwo doszło już po wydaniu licencji, należy ją cofnąć. Prezydent miasta ocenił, że takim przestępstwem, mającym związek z wykonywaniem zawodu taksówkarza, jest przestępstwo przeciwko wolności seksualnej i obyczajności.

Czytaj także: Sąd: 8 tys. zł kary za kurs taksówką po Warszawie z licencją na Pruszków

Przedsiębiorca złożył wprawdzie oświadczenie, że nie był skazany za przestępstwo umyślne, mające związek z wykonywaniem zawodu, jak jednak wynikało z Centralnego Rejestru Skazanych, taksówkarz został prawomocnie skazany w 2014 r. przez sąd rejonowy za nakłanianie do uprawiania prostytucji. Dopiero w 2017 r., po zakończeniu postępowania wyjaśniającego w sprawie cofnięcia licencji, zwrócił się do prezydenta miasta o zawieszenie postępowania. Złożył bowiem do sądu rejonowego wniosek o wcześniejsze zatarcie skazania.

W lipcu 2017 r. prezydent miasta odmówił zawieszenia postępowania i cofnął mu licencję na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób taksówką.

Przedsiębiorca odwołał się do samorządowego kolegium odwoławczego. Wniósł o uchylenie decyzji prezydenta miasta, ponieważ 7 sierpnia 2017 r. sąd rejonowy wydał postanowienie o zatarciu skazania. Nie jest więc osobą prawomocnie skazaną i nie ma już podstaw do cofnięcia mu taksówkarskiej licencji.

Mimo to SKO utrzymało w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Stwierdziło, że w chwili wydawania decyzji przez prezydenta miasta były powody do cofnięcia licencji. Zatarcie skazania nastąpiło bowiem już po jej cofnięciu przez prezydenta miasta.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie przedsiębiorca zarzucił, że całkowicie pominięto sytuację pomiędzy wydaniem decyzji przez prezydenta miasta a rozstrzygnięciem SKO. Organ administracji ma obowiązek uwzględnić stan prawny i faktyczny istniejący w dniu wydania decyzji. W dniu wydania decyzji drugiej instancji skazanie uległo już zatarciu. Skarżący był więc w tym dniu osobą niekaraną. Mimo to SKO, zamiast uchylić decyzję o cofnięciu licencji, utrzymało ją w mocy.

WSA uznał za słuszną skargę i uchylił decyzję SKO. Sąd przypomniał, że organ odwoławczy jest zobowiązany do uwzględnienia zmian w stanie faktycznym i prawnym sprawy, jakie nastąpiły po wydaniu decyzji przez organ pierwszej instancji. Chociaż w dacie wydania decyzji przez prezydenta miasta istniały podstawy do cofnięcia licencji, w dacie wydania decyzji przez SKO już ich nie było, gdyż już wcześniej skazanie uległo zatarciu. W dniu 23 sierpnia 2017 r., czyli w dacie wydania decyzji przez SKO, skarżący nie figurował już w rejestrze karnym. Zgodnie z kodeksem karnym z chwilą zatarcia skazania uważa się je za niebyłe, a wpis o skazaniu usuwa się z rejestru skazanych. Kolegium, które rozpoznawało odwołanie skarżącego, nie miało więc podstaw do utrzymania w mocy decyzji prezydenta miasta – orzekł sąd. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy SKO powinno jednak uwzględnić okoliczność, że do zatarcia skazania, które było prawidłową przyczyną cofnięcia licencji taksówkarskiej przez organ pierwszej instancji, doszło już po wydaniu decyzji przez organ pierwszej instancji.

Wyrok jest nieprawomocny.

sygnatura akt: II SA/Ol 289/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA