fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Polityczny dekalog roku 2016

Fotorzepa, Rafał Guz
Dziesięć spraw i wydarzeń, które będą miały istotny wpływ na sytuację polityczną w kraju.

Każdy, kto myślał, że po 2015 r. – z racji podwójnych wyborów, prezydenckich i parlamentarnych – polityka się skończy, mylił się przynajmniej podwójnie. Po pierwsze dlatego, że pod rządami PiS polityka znacznie przyspieszyła, absorbując nie tylko we dnie, ale przede wszystkim nocami. Po wtóre, w 2016 r. dojdzie do kilku wydarzeń, które znacząco wpłyną na sytuację wewnętrzną i zewnętrzną Polski. Tak naprawdę, to może być kluczowy rok dla bezpieczeństwa geostrategicznego Polski i dalszych losów nowej władzy.

1. Szczyt NATO w Warszawie

To jedna z niewielu inicjatyw prezydenta Bronisława Komorowskiego popierana przez PiS. Większość polskich polityków ma nadzieję, że podczas lipcowego szczytu członkowie NATO zgodzą się na stworzenie w naszym kraju stałych baz sojuszniczych wojsk. Sprawa jest delikatna, dlatego że część członków NATO — w tym Niemcy — nie chce o tym słyszeć, obawiając się złowrogich pomruków Kremla. Konfrontacyjna polityka rządu PiS wobec Berlina może utrudnić osiągnięcie porozumienia. Kluczowe będzie stanowisko Amerykanów, a odchodząca administracja Baracka Obamy przygląda się sytuacji politycznej w Polsce. Gdyby kontrowersje towarzyszące rządom PiS stały się dla krajów NATO pretekstem do wstrzymania ekspansji na Wschód, byłaby to klęska nowej polskiej władzy i prezydenta.

2. Przebudowa instytucji państwa

Od momentu dojścia do władzy PiS realizuje koncepcję sanacji państwa według oryginalnej receptury Jarosława Kaczyńskiego. Jej fundamentalnym elementem jest ręczne przejęcie kontroli nad instytucjami wrażliwymi, a Kaczyński za takie uznaje: służby specjalne, prokuraturę i wymiar sprawiedliwości oraz media. Część z nich PiS już przejął, część przejmie w przyszłym roku. Co więcej, w 2016 r. nominaci PiS wejdą m.in. do NBP, KRRiT, armii i najważniejszych sądów. Będzie to więc rok finalnego przejmowania kontroli nad wszystkimi instytucjami centralnymi przez PiS. Jarosław Kaczyński może nawet podjąć próbę zmiany konstytucji. Na pewno po 2016 r. trudno będzie politykom PiS mówić, że ktokolwiek przeszkadza im zmieniać Polskę na dobre.

3. Realizacja obietnic socjalnych PiS

Zasadnicze elementy pakietu reform społecznych – 500 zł na dziecko, niższy wiek emerytalny, wyższa kwota wolna od podatku – mają być wprowadzane w 2016 roku. Władza ma nadzieję, że to jej pozwoli zapewnić sobie poparcie społeczne, nadwątlone działaniami opisanymi w poprzednim punkcie. Już jednak widać, że samo wdrażanie tych pomysłów doprowadzi do rys i pęknięć w obozie władzy. Ministrom liberalnym nie podoba się choćby dawanie pieniędzy na dzieci wszystkim jak leci. Takich konfliktów może być więcej. Rok 2016 da odpowiedź na pytanie, czy PiS nie zacznie pękać pod ciężarem władzy.

4. Relacje Duda-Kaczyński-Szydło

To będzie kluczowe dla stabilności politycznej obozu władzy – czy prezydent i pani premier pozostaną pod wyraźną kontrolą szefa PiS, czy też zaczną prowadzić bardziej autonomiczną politykę. Widać wyraźnie, że kontrowersyjne działania PiS w Sejmie, które pilotuje Kaczyński, nie są na rękę ani Dudzie, ani Szydło. Żadne z nich nie ma jeszcze tak mocnej pozycji politycznej, by się sprzeciwić liderowi PiS. Nie można jednak wykluczyć, że jeśli pęknięć w PiS będzie przybywać, rola prezydenta i szefowej rządu będzie rosła.

Większe szanse na zbudowanie niezależności ma prezydent, bo szefową rządu Kaczyński może wymienić w pięć minut. Nieoficjalnie wiadomo, że otoczenie Andrzeja Dudy namawia go do większej autonomii. A ta presja będzie rosnąć z każdym kontrowersyjnym projektem PiS i każdym spadkiem notowań prezydenta.

5. Finał konfliktu o Trybunał

To będzie decydujący rok w starciu władzy z Trybunałem Konstytucyjnym. Zacznie się już 12 stycznia, gdy TK zdecyduje, czy zajmie się kontrowersyjnymi uchwałami PiS powołującymi nowych sędziów Trybunału. I będzie trwać do grudnia, gdy kończy się kadencja szefa TK Andrzeja Rzeplińskiego, który jest gotowy na wojnę z PiS. W najgorszym wariancie Rzepliński przez cały rok nie będzie uznawał nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS, która uniemożliwia mu bieżącą kontrolę władzy. A w odpowiedzi PiS nie będzie uznawał żadnych orzeczeń Trybunału. Będzie to oznaczać praktyczne zawieszenie obowiązywania konstytucji i ostrą reakcję organizacji międzynarodowych, w tym UE.

6. Relacje PiS z Unią Europejską

To będzie zresztą rok decydujący dla stosunków nowej władzy z Unią Europejską. PiS zaczął nie najlepiej, narażając się na krytykę przedstawicieli unijnych instytucji za działania na krajowym podwórku. Co prawda Bruksela może sięgnąć po kary – wstrzymanie funduszy dla Polski – ale byłaby to broń atomowa, dewastująca wzajemne stosunki. Zresztą kluczowi gracze w UE – w tym Angela Merkel – zachowują milczenie, oczekując na rozwój wydarzeń w Polsce. Faktem jest też, że to nie PiS będzie głównym problemem UE w tym roku. Ważniejsze jest referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, kryzys imigracyjny czy ustabilizowanie sytuacji w strefie euro.

8. Kościół czeka na Franciszka

Dwa wydarzenia będą testem dla pozycji Kościoła w polskim społeczeństwie i jego pozycji politycznej. Wiosną rozpoczną się obchody 1050. rocznicy chrztu Polski, organizowane z dużą pompą. Kościół chce nawiązać do efektownych obchodów 1000-lecia chrztu w 1966 r., za prymasostwa kardynała Stefana Wyszyńskiego. Jednocześnie pod koniec lipca na Światowe Dni Młodzieży do Krakowa przyjedzie papież Franciszek. W organizacji obu wydarzeń istotną rolę odgrywa rząd.

7. Co dalej z Tuskiem, Petru i Schetyną?

Wybory wewnątrz PO prawie na pewno wygra Grzegorz Schetyna. Będzie musiał pozbierać rozbitą partię i nadać jej nowe oblicze, bo przez ostatnie lata stała się głównie ugrupowaniem ludzi czerpiących profity z władzy. Platformie w razie wygranej Schetyny grożą jednak konwulsje, bo część posłów mu niechętnych grozi transferem do Nowoczesnej. Pojedynek Schetyny z Ryszardem Petru już się zresztą zaczął. To walka o to, kto się stanie twarzą opozycji wobec rządów PiS. Dla przyszłości obozu liberalnego ważne jest też to, czy Donald Tusk zdecyduje się pozostać w Brukseli na kolejną kadencję — decyzję musi podjąć w 2016 r. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że nie wróci do Polski.

9. Dla kogo będzie śpiewać Kukiz?

Kukiz,15 to pierwsze ugrupowanie, które po wyborach zaczęło tracić posłów. Co więcej, narodowcy, jedyna zwarta grupa wewnątrz klubu Kukiza, założyli w Sejmie własny zespół, co może być krokiem do rozwodu z muzykiem. Paweł Kukiz ze zbieraniny posłów nie potrafi stworzyć jednolitego ugrupowania z jasnym programem. To nie najlepiej wróży. W 2016 r. klub Kukiza może się skurczyć albo przestanie istnieć. Część jego posłów ciągnie do PiS, innych do Nowoczesnej.

10. Zmartwychwstanie lub śmierć lewicy

Rok 2016 będzie pierwszym w historii III RP, gdy w Sejmie nie ma żadnego ugrupowania lewicowego. Największym przegranym jest SLD, które po raz pierwszy w swych dziejach nie weszło do parlamentu. Sojusz na początku 2016 r. wybierze nowego lidera spośród dziesięciu kandydatów. Skąd tak wielu chętnych do uprawiania nekropolityki? Chodzi o pieniądze. SLD to dziś głównie rachunek bankowy – partia dostanie z budżetu państwa ponad 4 mln zł rocznie, więc i chętnych do kontroli nad sejfem nie brakuje. Okrągłą sumkę od państwa dostaną też młodzi alterglobaliści z partii Razem. Czy dojdzie do zjednoczenia lub koalicji milionerów na lewicy? Na razie młodzi to wykluczają, odsądzając SLD od socjalistycznej czci i lewicowej wiary. Ale jeśli lewica nie znajdzie w tym roku sposobu, żeby zmartwychwstać, to zniknie na lata.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA